Nie pomoże żaden lekarz. Z prostego powodu - nie ma takiej potrzeby! Penis kurczy się od czasu do czasu, to zjawisko fizjologiczne. Zarówno ty, jak i partnerka - jeśli nie ta chichotka, to następna - musicie się nauczyć to akceptować.

W niektórych sytuacjach członek potrafi się skurczyć nawet o 5 cm (cały czas mówimy o organie w stanie spoczynku). To najbardziej fanaberyjna część mężczyzny. Może się zmniejszyć zarówno po niesatysfakcjonującym, jak i po bardzo udanym, wręcz rewelacyjnym seksie, co właśnie przytrafiło się tobie. Zdumiewający jest fakt, że wielu chłopaków o tym nie wie.

Chwilowe zmniejszenie penisa jest kojarzone zwykle z oziębieniem organizmu, np. w trakcie kąpieli w chłodnej wodzie, ale przecież to nie jedyna sytuacja, gdy taka reakcja zachodzi. Możesz się spodziewać podobnego efektu wtedy, gdy jesteś przemęczony, przepracowany, po długotrwałym obciążającym treningu. A także kiedy jesteś silnie i długo pobudzony nerwowo, chociażby podczas sesji egzaminacyjnej, przed własnym ślubem...

Lub w każdej innej sytuacji, która wywołuje stałe napięcie. Także grypa albo inna choroba osłabiająca organizm może wywołać zbliżony efekt.

Oraz, oczywiście, psychosomatyka. Silny lęk przed następnym chwilowym skurczeniem członka może do tego skurczenia doprowadzić. Weź jednak pod uwagę, że mówimy ciągle o chwilowym zmniejszeniu. Trwałe zmniejszenie penisa występuje jedynie w przypadku kilku chorób. Z biegiem lat wygląd twoich narządów płciowych będzie naturalnie ulegał negatywnym zmianom, ale nie tak drastycznym. I tak masz lepiej niż mężczyźni w Chinach, Korei czy Japonii, którym przydarza się zespół koro (z malajskiego: głowa żółwia) - czyli połączone z napadem panicznego lęku przekonanie, że narząd płciowy jest wchłaniany przez ciało, bo się skurczył.

Co ciekawe, im młodszy facet, tym bardziej się przejmuje swoim członkiem będącym w stanie spoczynku. Wraz z postępującą dojrzałością uwaga te przesuwa się na wygląd narządu i przyrost długości podczas erekcji, a także na inne parametry - na przykład kąt nachylenia. Jeśli bardzo chcesz i poprawi ci to nastrój, zawsze możesz zastosować odrobinę iluzji.

W czasach kiedy operacje powiększania członka nie były tak popularne, aktorzy grający w filmach porno lub fotografujący swoje przyrodzenie stosowali proste sztuczki, które optycznie je powiększały. Podstawowa - całkowite wygolenie lub zostawienie jedynie paska włosów na linii członka - najlepiej sprawdza się przy jaśniejszym owłosieniu.

Inna: nabłyszczenie. Dobrze nadaje się do tego zwykła wazelina. Albo, no cóż - błyszczyk do ust, który kładzie się bardzo cienką warstwą na całej długości skóry członka. Przy wygolonym wzgórku można nabłyszczenie przedłużyć, wtedy smuga blasku ciągnie się aż tam. Tylko nie przesadzaj! Tak czy inaczej najważniejsze jest, żebyś do następnego stosunku podszedł bez kompleksów, paniki, lęków. Członek ma się prawo od czasu do czasu skurczyć.

Co wiesz o "Głowie Żółwia"...

Wchłonięcie penisa przez organizm nie jest możliwe, niech cię o to głowa (żółwia) nie boli. Syndrom koro to problem głowy i duszy, nie członka i moszny. Możesz go włożyć między bajki, tak jak zjawisko pożerającej penisy vaginy dentaty.

Chcesz poznać historię penisa? Przeczytaj książkę "Boskie przyrodzenie" >>

. . .

Czekamy na Wasze listy: logo@agora.pl