Niestety, takie problemy same nie przechodzą. Twoja żona wykonuje ruch obronny, zresztą jeden z najbardziej wzruszających gestów świata. Może faktycznie wstydzi się swojego brzucha, choć jak na zwykły wstyd, to trzymałby ją dość długo, więc jeśli nawet chodzi tylko o to, to bez pomocy się nie obejdzie.

Zazwyczaj takie ruchy obronne w trakcie aktu seksualnego wykonuje się:

- po traumatycznych przejściach: w waszym przypadku może chodzić o bolesny poród, ale kobiety chronią swój brzuch odruchowo również wtedy, gdy mają za sobą niedobre doświadczenia seksualne, gdy nie zgadzają się na rzeczywistość, która je otacza, gdy chciałyby cofnąć się w czasie itp.

- gdy kobieta boi się urazu, bo odczuwa jakieś niesprecyzowane bliżej dolegliwości i naprawdę warto to sprawdzić, gdyż stany zapalne w obrębie jamy brzusznej mogą przez dłuższy czas nie dawać wyraźnych objawów.

- z obawy przed zajściem w ciążę i to nawet wtedy, gdy stosujecie środki antykoncepcyjne.

- bo chce coś pokazać partnerowi i nie umie tego inaczej wyrazić, chroni więc "kawałek siebie". Dzieje się tak po pierwsze, wtedy gdy para ma za sobą jakieś niedobre doświadczenie, które pozornie udało się przezwyciężyć, jednak w sferze emocjonalnej jest to sprawa ciągle trwająca. Po drugie, gdy uraz do partnera jest olbrzymi, lecz niemożliwy do wyrażenia. Wreszcie po trzecie, przy całkiem prostych problemach, jeśli para zamiast usiąść i pogadać, woli rozmyślać i sygnalizować.

-  no i mamy jeszcze tzw. syndrom świętego miejsca, z tym że nie dotyczy on akurat specyficznie brzucha, może dotyczyć dosłownie każdej części ciała, której kobieta nie pozwala dotykać partnerowi, bo albo czeka na kogoś specjalnego, albo w przeszłości była przez kogoś specjalnego w to miejsce dotykana.

Od razu zastrzegam, że absolutnie żadnego z wymienionych punktów nie przypisuję twojej żonie. Mogę jedynie stwierdzić, że prawdopodobnie najłatwiejszy do rozwiązania jest problem wstydu. Nie bój się, że będziesz niedelikatny, rozmawiając z nią na ten temat, wręcz na odwrót - brakiem delikatności jest zostawienie jej z tym problemem samej. Rozmawiaj z nią, przekonuj, ale i głaszcz ją po brzuchu nie tylko wtedy, gdy macie się kochać, ale i tak zwyczajnie, aby okazać czułość.

Zaproponuj wspólne ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha albo tak ustaw czas, żeby przynajmniej raz w tygodniu mogła pójść gdzieś poćwiczyć. Jeśli takie zwykłe, można powiedzieć - domowe - środki nie pomogą, namawiałabym na przynajmniej jedną poważną i głęboką rozmowę, ewentualnie wizytę u psychologa, który pomoże ustalić, o co chodzi. Bo wiesz, Piotr, życie seksualne jest bardzo czułym miernikiem wszystkiego, co się dzieje i w organizmie, i w psychice.   

 

Głowa mnie boli!

 

Słyszałem, że wiele kobiet nie chce się kochać, wymawiając się bólem głowy. Moja dziewczyna ma inny problem - ona bardzo lubi się kochać, ale powiedziała mi, że w momencie orgazmu naprawdę odczuwa silny, ostry ból głowy. Chciałbym wiedzieć, czy to się często zdarza kobietom, czy to ona jest wyjątkiem? Czy można jej jakoś pomóc? Może wystarczy, że wcześniej zażyje tabletkę przeciwbólową?       Bartek

 

Wiesz, Bartek - trochę trudno będzie odpowiedzieć na twoje pytanie bez bardzo ważnej informacji. Jak obecnie rozwiązujecie swój problem? Kochacie się pomimo bólu czy też w związku z nim nie kochacie się, czy poprzestajecie na podpieszczaniu bez orgazmu? A co do reszty: orgazm nie powinien powodować bólu głowy. W czasie szczytowania zachodzą w organizmach ludzkich burzliwe  reakcje, ale są one zgodne z tym, co nam natura dała, i choć w innych warunkach objawy takie jak przyspieszone tętno, podwyższone ciśnienie, przekrwienie itp. mogą niepokoić, to w trakcie orgazmu są jak najbardziej zgodne z fizjologiczną normą, są elementami rozkoszy.

Silny ból głowy w trakcie orgazmu może się zdarzać:

- gdy ktoś jest chory. Taki objaw powinno się koniecznie zgłosić lekarzowi, tym bardziej, gdy dotyczy młodej osoby. Na początku wystarczy lekarz pierwszego kontaktu - jeśli będzie trzeba, wypisze on skierowanie do innego specjalisty.

- z powodów psychosomatycznych. Znalezienie przyczyny może być w takim przypadku trudne, wymaga zazwyczaj pomocy terapeuty. To mogą być sprawy związane zarówno z wychowaniem, z nastawieniem do seksu, z jakimiś przeżyciami z przeszłości, jak i coś w relacjach z tym akurat partnerem. Ale najpierw twoja dziewczyna i tak będzie musiała pójść do zwykłego lekarza, bo wszelkiego rodzaju bóle o podłożu psychosomatycznym diagnozuje się po wykluczeniu przyczyn chorobowych.  I co ważne, reakcje bólowe wynikające z przyczyn psychosomatycznych są reakcjami nieświadomymi.

- wskutek swego rodzaju na wpół świadomej "akcji", która ma na przykład ukarać partnera za coś, co zrobił lub czego nie zrobił, ma mu coś pokazać, udowodnić. To nie znaczy, że dziewczyna działa z premedytacją. Naprawdę, bywają osoby, które po prostu nie potrafią szczerze rozmawiać o tym, co czują, o swoich prawdziwych pragnieniach i złościach, a zamiast tego dużo mówią o czymś innym i zachowują się tak, aby zwrócić na siebie uwagę. Seks się do tego nadaje wyśmienicie. Mężczyźni też czasem tak robią, przykładem może być całkiem często spotykane pozbawianie partnerki orgazmu "za karę". Partner jednak nie planuje takiego działania, to się, można powiedzieć, dzieje samo.

- wreszcie istnieje szansa, że twoja dziewczyna świadomie symuluje ból głowy, bo ma konkretny cel. Powody mogą być różne - chce coś osiągnąć, wzbudzić zainteresowanie, do czegoś cię zmusić albo po prostu - wywołaćw tobie wyrzuty sumienia.

Nie wiem, czy któraś z moich odpowiedzi może dotyczyć akurat twojego problemu, ale wybór masz spory. Pozdrawiam!

 

ELIZA NOWICKA, SEKSUOLOG