Kobiety z gołymi nogami i ze swoimi kusymi spódniczkami podkopują zdrowie mężczyzn. Każda ładna dziewczyna idzie na randkę w seksownym topie. Idzie, by uszczęśliwić jednego faceta, ale po drodze zadaje cierpienia dziesiątkom innych. Cierpienia? Przecież lubimy popatrzeć. W tym właśnie jednak tkwi problem.

Współczesna moda, w której normą są prowokacyjne ubrania i zachowania, powoduje, że mężczyźni są w stanie nieustannego podniecenia. Żądze są rozbuchane, a satysfakcja żadna. To z kolei wywołuje stres, który jest powodem większości przypadków problemów z erekcją, a z czasem wręcz z impotencją. Także innych męskich chorób.

Psycholog z Rosyjskiej Akademii Nauk, Leonid Kitajew-Smyk, twierdzi, że większość męskich dolegliwości jest spowodowana przez prowokacyjne zachowanie i stroje kobiet. Na obronę swej tezy przytacza badania, z których wynika, że w krajach muzułmańskich, tam gdzie normą są kobiety ubrane więcej niż skromnie, męskie przypadłości są zdecydowanie rzadsze. Kitajew-Smyk dodaje, że biorąc pod uwagę wspomnianą zależność, striptizerki są bronią masowego rażenia, które już zmieniły zachodnią cywilizację w społeczeństwa o ograniczonej erekcji.

Do najważniejszych przyczyn powodujących narastające kłopoty z erekcją rosyjski naukowiec i podzielający jego zdanie seksuolodzy zaliczają: oglądanie internetowej pornografii, filmów erotycznych na wideo, gapienie się na ulicy na skąpo ubrane dziewczyny, czytanie magazynów erotycznych, odwiedzanie klubów ze striptizem.

Innymi słowy, dla utrzymania męskiej sprawności rada jest prosta: mniej się gapić, mniej o tym gadać, więcej robić.