Tak, istnieją takie. Bardzo wielu mężczyzn nie zdaje sobie sprawy z tego, że funkcjonuje zdecydowanie poniżej swoich możliwości seksualnych. Częściowo winę za to ponosi... nieumiejętna masturbacja. Zwykle panowie robią to zbyt szybko i koncentrują swoją uwagę wyłącznie na okolicach penisa.

To duży błąd. Na szczęście zawsze można się nauczyć czegoś nowego. Drugim błędem jest wiara w rozpowszechniony mit, który mówi, że mężczyzna ma orgazm wyłącznie w czasie wytrysku i że te dwa zjawiska są równoznaczne. To nie jest prawda. Głęboki i dłuższy niż przy wytrysku orgazm uzyskuje się na przykład na skutek umiejętnego odwlekania tegoż wytrysku. Z fizjologii wynika bowiem, że łatwo można oddzielić fakt wytrysku od przeżywania szczytowania. Odwlekając wytrysk, mężczyzna zatraca się w długotrwałej ekstazie. Co ciekawe: ejakulacja może wtedy nawet w ogóle nie nastąpić. Jeśli jednak ktoś woli kolejne wytryski, to także jest możliwe, trzeba tylko wyrzucić z pamięci następny mit: do penetracji jest potrzebny całkowity wzwód. To również nie jest prawda.

Czasami - choć niestety zbyt rzadko - trafia się człowiekowi partnerka, która potrafi tak pokierować aktem, żeby maksymalnie odwlec wytrysk. Zbyt rzadko, ponieważ kobiety są często również przekonane, że dawanie rozkoszy mężczyźnie polega na jak najszybszym doprowadzeniu go do wytrysku.

 

Oto krótki poradnik, który powinien ci pomóc w nauce dłuższych i bardziej satysfakcjonujących orgazmów:

1. W trakcie masturbacji staraj się odwlekać wytryski oraz zajmij się poznawaniem także innych rejonów swojego ciała. Spróbuj wywoływać wzwody jedynie na skutek wyobrażeń, bez dotykania. W trakcie kochania z partnerką - przerywajcie pieszczoty zawsze, gdy dochodzisz do momentu, w którym najmocniej zależy ci na penetracji.

2. Penis po pierwszym stosunku czasami nie reaguje dobrze na dotykanie - odczuwane jest ono wtedy jako drażniące lub nawet bolesne. Ale do następnego wzwodu partnerka może doprowadzić, pieszcząc inne miejsca erogenne - tylko trzeba je mieć rozbudzone uprzednimi doświadczeniami lub poprzez masaż prostaty.

3. Praktykuj penetrację bez pełnego wzwodu. Gdy po pierwszym stosunku i wytrysku następny wzwód sam nie nadchodzi, nie przejmuj się. Nie do końca wzwiedziony penis wprowadzisz najłatwiej, gdy partnerka leży tyłem, na boku.

Możesz przy tym pomóc sobie palcami. Wykonaj następnie kilka ruchów frykcyjnych, wzwód powinien wrócić.

4. Po silnym erotycznym zmęczeniu erekcja w ogóle nie musi wystąpić. To całkowicie naturalne zjawisko. A teraz uwaga - możesz mieć wytrysk nawet bez erekcji. Po prostu: nie rezygnuj z pieszczot.

 

I w końcu najważniejsze:

Każdy człowiek ma zasób indywidualnych reakcji. I fizjologicznych, i tych, które wynikają z odpowiedzi na bodźce. Na spokojnie, badając wielokrotnie swoje ciało i pieszcząc na wszelkie możliwe sposoby, sprawdź, co dla ciebie będzie najwłaściwszą metodą wzbogacenia doświadczeń orgastycznych. Przykładowo - u niektórych mężczyzn nawet pod wpływem niezwykle intensywnych i ekscytujących pieszczot nie dojdzie do następnych wytrysków. Mogą natomiast utrzymywać bardzo długo erekcję itp. Ważne jest, żebyś miał świadomość, że każdą swoją właściwość możesz wykorzystać do potęgowania doznań własnych i partnerki. Powodzenia!