To są pytania do wróżki. Spytaj ją przy okazji o własną reakcję. Tak się bowiem zabawnie składa, że w wypadku pierwszego seksu grupowego nie da się przewidzieć zachowania - nawet tej osoby, która wychodzi z propozycją. Można się tylko pobawić w gdybanie oparte na analizie znanych przypadków. Jeśli dochodzi do zaakceptowania propozycji, sytuacja przeważnie rozwija się na jeden z następujących sposobów:

- twojej partnerce się spodoba i to tak bardzo, że dotychczasowe pożycie z tobą uzna za nudne i nie będzie mogła się nadziwić, że straciła tyle cennego czasu i rozkoszy,

- to samo może się stać z tobą,

- twoja partnerka poczuje się upokorzona, zbrukana i zacznie na ciebie i twoje seksualne zakusy reagować awersją,

- ty sam możesz poczuć do niej nieprzewidziany wstręt lub złość spowodowaną zazdrością, bo zobaczysz, że się świetnie bawi,

- nic to nie zmieni.

Punkt pierwszy tej wyliczanki zdarza się częściej, niż mężczyźni są skłonni przypuszczać. Czasem na bardzo prostej zasadzie: dziewczyna jest w swoim pierwszym związku, nie miała wcześniej doświadczeń seksualnych, okazji do porównań dotyków, warunków fizycznych mężczyzn, stylu kochania. Nowe doświadczenie w takiej sytuacji jest w stanie naprawdę oszołomić i dać rozkosz nieporównywalną z wcześniejszymi doznaniami.

Podobny mechanizm może zadziałać w parach nieco znudzonych rutyną współżycia, a także u kobiet, które odczuwały pokusę zdrady, ale jej nie uległy. Teraz już mogą sobie pozwolić!

Musisz sobie mniej więcej wyliczyć, na ile jesteś skłonny zaryzykować trwałość związku. Powiedzmy, że masz 50 proc. szans na przetrwanie takiej próby.

Spróbuj znaleźć kompromis, który pozwoli ci mniej więcej sprawdzić, jak się można w danej sytuacji poczuć, i przy okazji poznać reakcję partnerki. Kompromisem, a także początkiem rozmowy, może być na przykład odpowiednio dobrany film dla dorosłych. Wybierzcie go wspólnie, jej również musi się podobać. Nie funduj dziewczynie godzinnego gapienia się na chorobliwie powiększone biusty i napompowane usta. Postaw na coś zabawnego i na temat.

Kochaj się, jednocześnie oglądając to, co robią aktorzy w scenach zbiorowych. Opowiadaj partnerce, że teraz nie ty wchodzisz w nią od tyłu, ale obcy mężczyzna. Za coś takiego dorośli ludzie nie kończą związków. Natomiast za propozycję uczestniczenia w grupowym seksie - zdarza się.

No i może się okazać, że taka "zastępcza" forma zaspokojenia ciekawości całkowicie ci wystarczy.