Spacerujemy po Wisteria Lane z ?Gotowymi na wszystko?, zaś na Baker Street odwiedzamy Sherlocka Holmesa. Z neurozy leczy nas doktor House, a po każdej ?Trawce? ruszamy w miasto z ?Synami Anarchii?. Ploty? Jedynie z ?Plotkarą?. Seks? Tylko w wielkim mieście. Krew? Oddajemy ?24 godziny? na dobę. Wyłącznie czystą.

Oszaleliśmy na punkcie seriali. Zlały się w głęboki i rwący strumień, bez początku i bez końca. Kiedy wpadniemy, trudno o haust powietrza. Potwierdzają to kolorowe słupki oglądalności i odsłony na portalach filmowych. Siedem sezonów na stole operacyjnym ?Chirurgów?, pięć lat u Hanka Moody'ego w Los Angeles, tysiące stron ?Pamiętników wampirów?, kilkadziesiąt miesięcy w celi ze ?Skazanym na śmierć?. Seriale kupujemy na portalach aukcyjnych, kradniemy z sieci, streamujemy, układamy z nich ołtarzyki i składamy filmoteki (wydany na DVD cykl to nie byle kawałek plastiku, sześćdziesięciopłytowego boksu ?Z archiwum X? można użyć jako broni obuchowej!).

To, co kilka lat temu nazywano ?telewizyjną rewolucją?, teraz jest codziennością. Serialowy sezon transferowy w USA zaczyna się przed wakacjami, a kończy jesienią. Ruch, który panuje na tym rynku, można porównać z biznesem sportowym. Setki odcinków pilotowych przewijają się przez wytwórnie pracujące dla telewizyjnych potentatów. Z tysięcy aktorów zostają najlepsi. Wśród nich wyłoniony zostanie następny James Gandolfini, kolejna Sarah Jessica Parker i przynajmniej pół nowego Charliego Sheena.

 

Co serial, to obyczaj

Fenomen odrodzenia seriali telewizyjnych wiąże się z kilkoma sprawami. Po pierwsze, chodzi o kwestie produkcyjne, czyli zwiększone budżety oraz masową migrację artystów z kina do telewizji. Od reżyserów, przez scenarzystów, po aktorów, a nawet operatorów i montażystów, którzy nie zawsze mogą sobie poszaleć na wielkim ekranie. Po drugie, diabeł tkwi w ogóle - w rozbudowanej konstrukcji fabularnej, która nawiązuje do XIX-wiecznej tradycji prozatorskiej. Choć żyjemy ponoć w epoce skrótu (estetycznego i myślowego), lubimy wielowątkowe, potężne eposy, w których swoje pięć minut dostanie nie tylko pani matka, ale i wiejski listonosz. Po trzecie i najważniejsze, mamy do czynienia z kroniką nowej obyczajowości. Serial pomieści wizerunki wszelkich społecznych ewolucji i rewolucji, każde oblicze amerykańskiej kultury i wynikającego zeń stylu życia.

 

HBO, głupcze!

Do ewolucji serialu w medium zdolne stawiać odważne diagnozy społeczne przyczyniły się produkcje HBO: ?Rodzina Soprano?, ?Oz? czy ?The Wire?. W piosence ?Way Down in the Hole? Tom Waits śpiewa o trzymaniu za rękę Jezusa. Utwór towarzyszy czołówce ?The Wire?, ale bohaterów tego serialu Syn Boży już dawno opuścił. Gliniarz Jimmy McNulty zabiera nas w czeluście Baltimore, pełne dilerów narkotyków, przepychanek na szczytach władzy i codziennej harówki szaraków. Bez tej produkcji, wspomagającej triumfalny pochód ?Rodziny Soprano?, nie byłoby dziś poważnych seriali kryminalnych. Poważnych, bo pokazujących przekrój warstw społeczeństwa.

HBO stało się nowym graczem na serialowym rynku i zreformowało stary porządek. Dokonało też zmiany warty wśród serialowych twórców. Zaczęło się od erupcji talentu Alana Balla, scenarzysty ?American Beauty? i... ?Sześć stóp pod ziemią?. On dał sygnał do migracji z wielkiego na mały ekran. Dzisiaj nikogo nie dziwi, że Jeremy Irons wkłada piuskę Rodriga Borgii, Steve Buscemi zadaje szyku w Atlantic City lat 20., a Glenn Close nosi schludne kostiumy na planie ?Układów?. Jeśli Martin Scorsese reżyseruje pilota ?Zakazanego imperium?, a James Mangold staje za kamerą ?Rookies?, trudno o wyraźniejszy komunikat: seriale i kino będą trwać w twardej walce o widza.

 

M jak Moody, M jak Morgan

Jeden pije sok pomarańczowy i lubi krwiste steki, drugi zaczyna dzień od papierosa, a kończy na burbonie. Jeden mógłby zostać seksualnym abstynentem i wytrwać w postanowieniu do dnia swojej śmierci, dla drugiego dwie dziewczyny w łóżku to tylko kiepski wtorek. Jeden jest troskliwym bratem, uczynnym kumplem, godnym zaufania partnerem, drugi to ojciec na pół etatu, mąż na pół gwizdka i przyjaciel z (wiecznego) odzysku. Jeden po zmroku morduje podobnych sobie psychopatów, drugi chciałby pewnie kogoś zamordować, ale scenarzysta nigdy mu na to nie pozwoli. Seryjny morderca kontra retroseksualny neurotyk, technik policyjny kontra pisarz. Dexter Morgan i Hank Moody mają więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać. Bohaterowie dwóch najciekawszych seriali ostatnich lat - dramatycznego ?Dextera? i komediowego ?Californication? - pokazują, w jaki sposób telewizja podchodzi do kontrowersyjnych tematów obecnych w kulturze. Jednym jest romantyczny kult, jakim otacza się seryjnych morderców, drugim - wolny seks. Seriale rozpętują burzę w szklance wody, żeby zasygnalizować jakieś zjawisko albo problem. Finał może być jednak tylko jeden - pokorny ukłon w stronę konserwatywnych wartości. Morgan i Moody bezustannie szukają Ziemi Obiecanej, gdzie będą wieść spełnione życie rodzinne. Hank zatraca się w przygodnym seksie, lecz wzdycha do ukochanej Karen i przelewa całą miłość na dorastającą córkę. Dla Dextera punktem odniesienia są członkowie rodziny. Tę konserwatywną filozofię znakomicie prezentuje wątek kobiety o imieniu Lila. Czarnowłosa piękność pochodzi z Europy, maluje bezkształtne obrazy, narkotyzuje się i jest seksualnie rozpasaną piromanką, która namawia Dextera do odkrycia w sobie demona. Osiąga cel, ale tylko na chwilę, dopóki bohater znów nie zawierzy ojcowskiemu kodeksowi. Lila jest symbolem dekadenckiego braku szacunku dla życia, który musi zostać napiętnowany. Nic dziwnego, że - podobnie jak inne postaci badające granice moralności Morgana - kończy w plastikowym worku. Dexter ?robi, co należy?. I wyręcza swoją pracą obarczone zasadami społeczeństwo.

Podobnymi zasadami rządzi się zabawna, seksowna i bezpruderyjna odyseja Moody'ego (a także przygody bohatera ?Wyposażonego? oraz przestępcze perypetie staczającego się w otchłań protagonisty ?Breaking Bad?). Przywdziewający kostium macho Hank da się lubić, bo jest facetem marzącym o domu z ogródkiem, tylko się gdzieś zgubił. Gdy w pięknej, metaforycznej scenie wieńczącej trzeci sezon wpada do basenu pełnego kusicielek, chcemy, by już w następnym odcinku wystawił głowę na powierzchnię.

 

Z Rzymu do Ameryki

Seriale wydają się także stworzone do mówienia na nowo o historii i ponownego opisania mitów założycielskich - nie tylko amerykańskich. Ich rola staje się więc tym ważniejsza, im skuteczniej kolejne odcinki ?odczarowują? przeszłość. ?Deadwood? kpi zarówno z westernowej, jak i z antywesternowej tradycji. ?Rzym? zamienia opowieści spod znaku miecza i sandałów w wielopłaszczyznowe traktaty historyczne. ?Zakazane imperium? rysuje portret epoki prohibicji, który zawstydziłby zakochanych w niej klasyków kina. Trudno sobie wyobrazić dzisiejszą amerykańską telewizję bez ?Mad Men? - świadectwa powojennych obyczajowych przemian.

To nie przypadek, że również dwie z wymienionych wyżej produkcji powstały na zlecenie HBO. Wytyczanie dróg jest domeną tej stacji. Tworzona dla telewizyjnego giganta i zadomowiona już na ekranach polskich odbiorników rodzima adaptacja izraelskiego formatu ?Bez tajemnic? to z perspektywy nadwiślańskiego podwórka realizacja bezprecedensowa. A skoro stacja, która pod koniec zeszłego wieku zamieniła ekrany amerykańskich telewizorów w lustra, w których przegląda się widz, oraz nadała kształt nowym serialom, zabiera się za produkowanie w Polsce, to... Może doczekamy się własnej rewolucji?    

   

 

Serialowe nowości wydawnicze

film, seriale, Synowie Anarchii

1. Synowie Anarchii / sezon 1 / 4×DVD / 120 zł

 

film, seriale, Dynastia Tudurów

2. Dynastia Tudurów / sezon 4 / 3×DVD / 120 zł

 

film, seriale, Zakazane imperium

3. Zakazane imperium / sezon 1 / 5×DVD / 140 zł(Blu-ray: 300 zł; premiera 27 stycznia)

 

film, seriale, Pamiętniki wampirów

4. Pamiętniki wampirów / sezon 4 / 5×DVD / 120 zł

 

film, seriale, Czysta krew

5. Czysta krew / sezon 3 / 5×DVD / 130 zł

 

film, seriale,  Dr House

6. Dr House / sezony 1-7 / 33×DVD / 600 zł

 

film, seriale, Kompania Braci

7. Kompania Braci / Pacyfik / 13×DVD / 245 zł

Tekst: Michał Walkiewicz / Filmweb.pl

Zdjęcia: Shutterstock, materiały prasowe (montaż)

 

Czytaj też na Logo24:

kino domowe, 10 x naj...

Michael C.Hall
Prosto ze sceny na Broadwayu trafił do biznesu pogrzebowego. Homofob, zadziwiająco przekonujący w roli geja. Ożenił się z własną siostrą i odkrył powołanie, by zabijać. Ulubiony morderca Ameryki, Dexter - Michael C. Hall.

Superteoria superwszystkiego: Festiwal Filmów Amerykańskich

Poniższa historia nie ma nic wspólnego z listopadowym Festiwalem Filmów Amerykańskich, który po raz drugi odbył się we Wrocławiu.

Superteoria superwszystkiego: Pomyłki znalezione w kinie

Poniższa historia nie ma nic wspólnego z listopadowym Festiwalem Filmów Amerykańskich, który po raz drugi odbył się we Wrocławiu.

Do zrealizowania "Avatara" James Cameron skonstruował lekką kamerę, potrafiącą zarejestrować obraz 3D w wysokiej rozdzielczości. Rewolucyjny dwuobiektywowy wynalazek nazwał Fusion. Sprawdził również, gdzie się kończą możliwości techniki motion capture.

Nie lubi siebie oglądać ani słuchać. Nie wie, w jakim wieku ma dzieci. Ponurak, który za chamstwo na ekranie dostał order od królowej Anglii.

Najbardziej aspołeczny lekarz świata, Hugh Laurie.