Barcelona, którą nigdy się nie znudzisz

MW
Jedno z najwspanialszych miast Starego Kontynentu niezmiennie utrzymuje się w czołówce najczęściej odwiedzanych metropolii w Europie. Barceloną po prostu nie da się znudzić - nawet jeśli widziałeś już wszystkie zabytki i muzea, to tutejsza atmosfera, pojawiające się coraz to nowe restauracje i kluby, a także kuszące ciepłem piasku plaże są wystarczającym powodem, aby po raz kolejny odwiedzić stolicę Katalonii.
fot. Brian Kinney / shutterstock.com fot. Brian Kinney / shutterstock.com

Montjuic

Zdecydowanie jeden z punktów obowiązkowych podczas każdego wypadu do Barcelony. Majestatycznie górujące na barcelońskim portem wzgórze oferuje nie tylko fantastyczne widoki na nadmorskie wybrzeże, ale także wiele innych atrakcji, na zobaczenie których można spokojnie poświęcić kilka godzin. Ciekawie jest już na samym dole - u stóp Montjuic znajduje się bowiem wspaniały Palau Nacional, pod którym codziennie wieczorem odbywa się widowiskowy pokaz fontann multimedialnych. Wyżej można zobaczyć kilka obiektów olimpijskich, które były areną barcelońskich igrzysk w 1992 roku - oprócz Stadionu Olimpijskiego znajduje się tu także charakterystyczny basen zaprojektowany przez Santiago Calatravę. Ukoronowaniem całej wycieczki jest znajdująca się na szczycie siedemnastowieczna forteca, z murów której rozpościera się fantastyczna panorama - z jednej strony miasta, z drugiej - całego portu i wybrzeża. Na wzgórze można wygodnie i szybko dotrzeć nowoczesną kolejką linową - Teleferic de Montjuic. Bilet w obie strony kosztuje 11,50 euro.

Jedziesz do Barcelony? Sprawdź ten oryginalny przewodnik >>

xBarcelona, Palau Nacional u stóp Montjuic. Fot. Andrij Vatsyk / shutterstock.com

1
fot. Natursports / shutterstock.com fot. Natursports / shutterstock.com

Nie tylko dla fanów futbolu

Brzmienie nazwy Camp Nou przyprawia o dreszcze nie tylko kibiców piłkarskich. Stadion FC Barcelony, który zalicza się do największych tego typu obiektów na świecie (na jego trybunach może zasiąść aż ponad 99 tys. widzów), do dzisiaj odgrywa rolę symbolu walki o niepodległość Katalonii. To właśnie tutaj żołnierze generała Franco rozstrzeliwali miejscowych powstańców buntujących się przeciwko rządom Generalissimusa, a kibice FC Barcelony podczas każdego meczu w 17 minucie i 15 sekundzie wznoszą okrzyki "Independencia", upamiętniając okres utraty przez Katalonię niepodległości w 1715 roku.

Obecnie można tu zobaczyć nie tylko fantastyczne widowiska piłkarskie. Warto odwiedzić multimedialne klubowe muzeum. Bilet zapewnia nie tylko wejście na ekspozycję, ale także na trybuny Camp Nou, do szatni, a także przejście przez słynny tunel, przez który piłkarze wychodzą na murawę. Bilety w cenie 23 euro można nabyć przez Internet lub w stadionowych kasach.

Chcesz zwiedzać Barcelonę śladami FC Barcelony? Sprawdź tę książkę >>

FC Barcelona pucharyfot. Christian Bertrand / shutterstock.com

2
fot. Neirfy / shutterstock.com fot. Neirfy / shutterstock.com

Owoce morza? Tylko w Barcelonie!

Barcelona, jako jedno z największych portowych miast w basenie Morza Śródziemnego, uważana jest za jedno z najlepszych miejsc w Europie na spróbowanie znakomitych owoców morza. W wielu tutejszych restauracjach serwowana jest np. znakomita przystawka w postaci świeżych ostryg w towarzystwie Cavy - katalońskiego lekkiego musującego wina, tworzonego metodą szampańską. W Barcelonie koniecznie należy także zjeść małże - w położonej w centrum miasta dzielnicy Eixample znajduje się restauracja specjalizująca się wyłącznie w mulach. La Muscle to istniejący od 1997 roku lokal, w którym małże podaje się na aż 50 różnych sposobów. Restauracja cieszy się niesłabnącą popularnością także, dzięki niskim cenom - za pokaźną porcję muli płaci się tu zaledwie około 10 euro!

 

Podawana w taki sposób smażona ryba to jeden z barcelońskich rarytasów. Do zestawu wino za 1 euro! Fot. Małgorzata Gec / Magazyn KuchniaPodawana w taki sposób smażona ryba to jeden z barcelońskich rarytasów. Do zestawu wino za 1 euro! Fot. Małgorzata Gec / Magazyn Kuchnia

3
fot. Małgorzata Gec fot. Małgorzata Gec

Stara, dobra Barceloneta

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu uważana była za mocno szemraną okolicę - typowo portową dzielnicę, w której wąskie uliczki nie należało zagłębiać się samemu, zwłaszcza po zmroku. Los nadmorskiej Barcelonety odmienił się na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, kiedy w ramach przygotowań do letnich igrzysk olimpijskich poczyniono tu wiele ważnych inwestycji. Dzisiaj to niezwykle modna dzielnica pełna małych galerii sztuki, hipsterskich barów i niezobowiązujących restauracji. Jedną z nich jest La Bombeta - kultowy tapas bar słynący z charakterystycznych pierożków z mielonym mięsem w środku. Miejsce stało się tak popularne, że nie rzadko trzeba stać tu kilkadziesiąt minut w kolejce na zewnątrz lokalu. Na szczęście, mimo to nie zatracił on swojego lokalnego kolorytu, więc nie liczcie na anglojęzyczne menu ani możliwość płacenia kartą kredytową.

 

Szkółka dla małych deskorolkarzy w centrum Barcelony, fot. Małgorzata GecSzkółka dla małych deskorolkarzy w centrum Barcelony, fot. Małgorzata Gec

4
fot. Alberto Masnovo / shutterstock.com fot. Alberto Masnovo / shutterstock.com

Las Arenas - zakupowa korrida

Korrida, będąca nieodłącznym elementem hiszpańskiej kultury, trzy lata temu stała się kością niezgody pomiędzy lokalnym katalońskim parlamentem a rządem centralnym w Madrycie. Koniec końców Katalończycy postawili na swoim i w 2012 roku... zakazali na swoim terytorium urządzania tradycyjnych walk z bykami. Jednak korrida w Katalonii marginalizowana była już dużo wcześniej, czego przykładem była położona nieopodal Placa d'Espanya, popadająca w ruinę arena. Ostatnia korrida na tym zabytkowym, wzniesionym w 1900 roku, obiekcie odbyła się w 1977 roku. Na szczęście w 1999 roku znaleźli się inwestorzy, którzy odkupili arenę i po trwającej prawie 12 lat przebudowie otworzyli tutaj... wyjątkowe centrum handlowo-rozrywkowe. Na pierwszych trzech piętrach znajdziemy tu ponad 100 sklepów i supermarket, a wyższe poziomy zajmują: galeria, fitness club i dwunastosalowe kino, w którym w środy można kupić bilety nawet za 5 euro!

 

Las Arenas, Barcelonafot. Kiev.Victor / shutterstock.com

5
Fot. Rodrigo Garrido / shutterstock.com Fot. Rodrigo Garrido / shutterstock.com

Szlakiem Gaudiego

Słynny kataloński architekt w swoim rodzinnym mieście pozostawił wiele fantastycznych "pamiątek", bez których Barcelona nie była tym samym miejscem, jakim jest dzisiaj. To właśnie Antonio Gaudi jest autorem największego symbolu miasta - katedry Sagrada Familia. Ta, pomimo że jeszcze ukończona, rok rocznie przyciąga aż 2,5 milionów turystów z całego świata. Oprócz tej wyjątkowego świątyni, należy odwiedzić także futurystyczny Park Guell, z którego rozpościera się fantastyczny widok na całe miasto. W parku można również zwiedzić dom samego architekta, a także usiąść na jednej z najdłuższych parkowych ławek na świecie. Oprócz tego w centrum Barcelony można znaleźć słynne, zaprojektowane przez Gaudiego, bajkowo zdobione kamienice, takie jak Casa Mila czy Casa Batillo.

Barcelona, Park Guell.Fot. Mapics / shutterstock.com

6
fot. Freepenguin / Wikimedia Commons fot. Freepenguin / Wikimedia Commons

Mercado de la Boqueria

Zaledwie kilkadziesiąt metrów od ruchliwej La Rambli znajduje się najprawdopodobniej najbardziej malownicze kryte targowisko w całej Barcelonie. W tym miejscu handlowano już w Średniowieczu, jednak halę targową z prawdziwego zdarzenia wzniesiono w 1840 roku, z czego charakterystyczny metalowy dach został ukończony dopiero w 1914 roku. Całość konstrukcji wzbogacono w tym okresie także o dyskretne elementy dekoracyjne w stylu Art Deco. W Mercado de la Boqueria można nabyć świeże i doskonałej jakości owoce, warzywa, aromatyczne przyprawy, dojrzewające sery czy świeżo wyciskane soki. Nie brakuje też alejki, w której handlarze oferują świeżo wyłowione owoce morza.

 

Mercado de la Boqueriafot. pio3 / shutterstock.com

7
Restauracja A Casa Portugesa de Arago. Fot. materiały prasowe Restauracja A Casa Portugesa de Arago. Fot. materiały prasowe

Na rowerze? Dlaczego nie! W tych knajpach kochają jednoślady

Rowery wracają do łask w całej Europie - to fakt. Nie inaczej jest w Hiszpanii, a zwłaszcza w Barcelonie. W stolicy Katalonii powstają coraz to nowe ścieżki rowerowe, stojaki, a jak grzyby po deszczu wyrastają... lokale, do których można "wjechać" na swoim rowerze. Jednym z nich jest Granja Petitbo zajmująca ponad stuletni budynek dawnej mleczarni. Można tu spróbować znakomitych, wykonanych na miejscu przysmaków przygotowanych z ekologicznych produktów. W innym modnym "rowerowym" lokalu, A Casa Portuguesa de Arago, warto skosztować specjałów kuchni portugalskiej, w tym jednego ze zgromadzonych tu 150 rodzajów portugalskiego wina.

 

Rowery miejskie w BarcelonieRowery miejskie w Barcelonie, fot. Marcbel / Wikimedia Commons

8
Więcej na ten temat: europa, hiszpania, podróże