Testowane Matuszewskim: nowości smaczne i ohydne

Jarosław Matuszewski
Dziś nowości mniej i bardziej smacznych. Jarosław Matuszewski testuje, żebyś ty wiedział co warto zjeść i wypić.
fot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor fot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Piwo, kawa i zupa

Śliwkowy król

Organizowany przez Żywca Konkurs Grand Champion na festiwalu Birofilia ma nowego zwycięzcę: jest nim pan Andrzej Miller i jego Rauch Bock. Jak smakuje? Jak cudowna, piwna alternatywa dla wigilijnego kompotu. Że też można coś takiego wyczarować w domu...

Gratulacje: i dla pana Andrzeja, że uwarzył, i dla Żywca, że dał nam spróbować tego trunku. Na stronie www.festiwal-birofilia.pl znajdziesz adresy sklepów, gdzie można kupić to piwo. Nie czekaj, bo się skończy!

Andrzej Miller, Bracki Rauch Bock, cena: 0,5 l - 4,49 zł

testowane matuszewskim, Testowane Matuszewskim: nowości smaczne i ohydne, Jacobs, Krönung, new espresso, cena: 200 g - 29,99 złfot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Rozpuszczalne espresso

Często piję kawę rozpuszczalną, bynajmniej nie traktując jej jako namiastki kawy prawdziwej, ale raczej jako alternatywę dla herbaty. Próbuję każdej nowej, doceniam wysiłki producentów, którzy zaskakują nas nowościami: a to więcej pianki, a to więcej mocy, a to kawa z jakiegoś ciekawego zakątka ziemi.

Nie da się ukryć, że najbardziej śmieszą mnie odmiany espresso, tak jakby rzeczywiście kawa rozpuszczalna miała się zbliżyć w smaku do filiżanki boskiego naparu. Otóż wciąż się nie zbliża i zapewne długo jeszcze nie zbliży. Ale nie przeszkadza mi to spróbować kolejnej propozycji, tym razem od Jacobsa.

Nowa wersja espresso jest smaczna, nie kwaśna, raczej niezbyt mocna. Całkiem dobrze pachnie, broni się czarna i z mlekiem. Będę pił. Nie zamiast, a po prostu.

Jacobs, Krönung, new espresso, cena: 200 g - 29,99 zł

testowane matuszewskim, Testowane Matuszewskim: nowości smaczne i ohydne, Knorr, zupa cebulowa, krem z borowików, cena: 53 g - 2,99 złfot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Ciepło za 3 zł

W zimny dzień świetnie się sprawdza gorąca zupa.

Jak nie umiesz ugotować sam, spróbuj Knorra. W bardzo ładnie zaprojektowanych opakowaniach znajdziesz zupki do przyrządzenia w 5 minut. Śmieszą mnie rady producenta, żeby do zupki za 3 zł wlać trochę koniaku, więc nie wlałem. Zupy są OK. Dość zawiesiste, raczej smaczne, rzeczywiście mogą wymagać nieco więcej przypraw (szczególnie cebulowa), ale cię nie zawiodą. Na tanią rozgrzewkę w sam raz.

Knorr, zupa cebulowa, krem z borowików, cena: 53 g - 2,99 zł

1
fot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor fot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Pasztet i dwie wódki

Polska to za mało

Co zrobić, żeby upchnąć kolejny pasztet na rynku? Okazuje się, że niezłą metodą może być nowy pomysł na nazwę. Drosed poszedł na całość i wypuścił serię niedrogich - i jak zawsze w Drosedzie - całkiem smacznych past pod nazwą "kanapki świata". Czyli że Polska to mało. Spróbowałem dwóch: angielskiej i belgijskiej. Czy mają jakikolwiek związek z kuchniami tych krajów? Szczerze wątpię, ale i w smaku, i w cenie mi odpowiadają.

Jak wiele innych.

Drosed, pasta sandwiczowa, pasztet belgijski, cena: 185 g - 2,09 zł

testowane matuszewskim, Testowane Matuszewskim: nowości smaczne i ohydne, Luksusowa dziki cynamon, cena: 0,5 l -  19,99 złfot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Słodko na zimę

W szaleństwie tworzenia nowych kompozycji wódek smakowych, jak sądzę, granic jeszcze nie ma. Dowodem na to jest propozycja Luksusowej: aromatyzowanej cynamonem. Wódka to słodka, czyli jak większość lubi, mocno pachnąca i faktycznie mocno cynamonowa. To nie mój typ, ale finezji odmówić mu nie mogę. Tym bardziej że Luksusowa dziki cynamon sprawdza się i sauté, i w klasycznych drinkach (np. z sokiem jabłkowym), i jako dodatek do kawy lub herbaty. Żyjemy w wolnym kraju: można pić, co się chce. Ja wolę Luksusową czystą.

Luksusowa dziki cynamon, cena: 0,5 l -  19,99 zł

testowane matuszewskim, Testowane Matuszewskim: nowości smaczne i ohydne, Absolut pears, cena: 0,7 l - 49,99 złfot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Gruszki na zimę

Gruszkowy Absolut to taka wódka, do której chce się wracać. Może dlatego że gruszki uwielbiam, a nie za często spotyka się w wersji płynnej. Absolut pachnie intensywnie (nieco sztucznie, ale w drinkach to nie przeszkadza), smakuje jak trzeba, pasuje do rozmaitych koktajlowych kompozycji. Fajnie więc, że jest. Można połączyć ze sprite'em, z sokiem jabłkowym, gruszkowym. Mnie najbardziej smakuje tylko na lodzie. Albo i bez.

Absolut pears, cena: 0,7 l - 49,99 zł

2
fot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor fot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Wafle, Campari i sok

Dobre, bo czarne?

Czarne opakowanie to nadal, przynajmniej wśród produktów zbożowych, duża rzadkość. Gdy więc zobaczyłem ryżowe wafle od Sonko w czarnej folii, natychmiast kupiłem. Od razu powiem, że to pierwsze ryżowe wafle, które mi smakowały. I sam nie wiem, dlaczego: czy dlatego że zdrowe (nie sądzę), że z kukurydzą (może), że w czarnym opakowaniu (bzdura)? Nie wiem, nie powiem, ale polecam.

Sonko, wafle błonnikowe, cena: 100 g - 2,49 zł

testowane matuszewskim, Testowane Matuszewskim: nowości smaczne i ohydne, Campari bitter, cena: 0,7 l - 65 złfot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Pyszna goryczka

Trafiła do mnie butelka Campari z oryginalną etykietą, znaczy się z limitowanej edycji. Dobra to okazja, by sobie o tym trunku przypomnieć. Ma długą, ponadstuletnią historię, niepowtarzalny smak i aromat. W ojczyźnie, czyli we Włoszech, popularny z wodą (np. jako gotowy do picia drink Campari soda), u nas najpopularniejszy z dodatkiem soku pomarańczowego. Świetny jako aperitif, bardzo kobiecy, może również dzięki pięknej barwie. A jak i to ci nie leży, wypróbuj w drinkach, bo to przecież klasyczny bitters.

Campari bitter, cena: 0,7 l - 65 zł

testowane matuszewskim, Testowane Matuszewskim: nowości smaczne i ohydne, Cappy, soki owocowe, cena: 1 l - 4,20-5,50 złfot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Prawie jak w USA

Pamiętam, jaką frajdę sprawiało mi podczas pierwszego pobytu w Stanach kupowanie soku pomarańczowego, pakowanego w wielkie, przezroczyste, plastikowe butle. Kupowanie i picie, bo soki stały w lodówkach, jak Pan Bóg przykazał, i były rozkosznie zimne. I właśnie teraz soki Cappy sprawiły mi niespodziankę: nie dość, że pojawiły się w butelkach (wprawdzie na razie małych, bo litrowych), że w związku z tym pięknie się prezentują, to w dodatku w moim sklepie stały w lodówce. Chwyciłem więc natychmiast, kupiłem, wypiłem. A może odwrotnie?

Cappy, soki owocowe, cena: 1 l - 4,20-5,50 zł

3
fot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor fot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Ravioli, flaki i czekolada

Niemiecka pasta

Mój tata nauczył mnie zjadać wszystko i bez marudzenia. Z tego, co pamiętam, wystarczyła jedna lekcja. Zostało mi do dzisiaj. Zjem właściwie wszystko..., ale tę pewność mocno zachwiały wyroby niemieckiej firmy o pięknej, niemieckiej nazwie Monte Castello.

Co produkuje rzeczona firma? Otóż np. ravioli i spaghetti, gotowe do spożycia w dobrej, męskiej dawce 800 g. Wystarczy podgrzać. Zrobiłem, jak każe instrukcja na opakowaniu, spróbowałem? Próbowałem dać psu, ale odmówił. Wybacz, tato, takiego świństwa dawno nie miałem w ustach.

Monte Castello, spaghetti, ravioli, cena:  800 g - 4,99 zł

testowane matuszewskim, Testowane Matuszewskim: nowości smaczne i ohydne, SamSmak, zupa o smaku flaków, cena: 60 g - 2,19 złfot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Flaki bez flaków

Ja wiem, że zapewne nigdy w życiu samodzielnie nie gotowałeś flaków, ale spróbuj sobie wyobrazić tak: gotujesz dobrze oczyszczone flaki na esencjonalnym rosole z kostki. Przyprawiasz pieprzem i majerankiem. Następnie ktoś odcedza wszystkie kawałki mięsa i gotuje w tym makaron. I podaje. Tak właśnie smakują nudle firmy SamSmak a la flaki. Inne wyroby, podobne.

SamSmak, zupa o smaku flaków, cena: 60 g - 2,19 zł

testowane matuszewskim, Testowane Matuszewskim: nowości smaczne i ohydne, Bałtyk, czekolada nadziewana, cena: 150 g - 3,59 złfot. Jarosław Matuszewski, Michal Mutor

Wrócił do macierzy

Niektóre dawne polskie marki cukiernicze mają się wciąż dobrze (taki Wawel na przykład albo Mieszko, albo Goplana). Zapomniałem już, że była też taka firma jak Bałtyk. A nie dość, że była, to i wciąż jest (jak wyczytałem, była jednak przerwa). Spotkałem ją przypadkiem na półce w sklepie, gdzie przybrała atrakcyjną formę czekolady z nadzieniem kawowym z whisky. Przyjemne to było spotkanie po latach: aksamitne, dyskretnie kawowe, nie przesłodzone.

Bałtyk, czekolada nadziewana, cena: 150 g - 3,59 zł

4
Więcej na ten temat: testowane matuszewskim