Niemodne Atlantic City ratuje się golizną

Aneta Radziejowska
Amerykanie kochają Atlantic City na wschodnim wybrzeżu za kilka niezaprzeczalnych zalet: najdłuższe, ponad 6 kilometrowe molo na świecie, najtańsze kasyna i znakomity dojazd z Nowego Jorku. Z tych powodów to najpopularniejsze w USA miejsce organizacji wieczorów kawalerskich i panieńskie w klasycznym stylu, czyli z dużą ilością golizny, tańców brzucha, wytatuowanych bawidamków w stringach i hektolitrami szampana.
fot. Aneta Radziejowska fot. Aneta Radziejowska

Jakie Vegas, takie kasyna

Atlantic City nazywa się czasem "małym Las Vegas"- bardzo nietrafnie, bo narzuca to porównania, których zrobić się po prostu nie da. Niespełna 40-tysięczny kurort na wschodnim wybrzeżu, choć uzbrojony w ścianę wieżowców, ma zupełnie inny charakter.

To miasteczko, w którym widać kolejne warstwy - murowane domiska przy niegdysiejszym porcie rybackim, drewniane domki zbudowane dla XX-wiecznych letników, walczące o przetrwanie małe pensjonaty i restauracyjki oraz olbrzymie hotele-kasyna w których klient znajdzie wszystko.

Niestety, przez kilkanaście ostatnich lat, zamiast walczyć o zachowanie swojego autentycznego klimatu, wybudowano w mieście kilka koszmarków, które nieudolnie starają się tworzyć wrażenie, że jest się w nevadzkiej stolicy hazardu.

O ile w sławnych kasynach Monaco trzeba się dostosować do dress-code, kasyna amerykańskie nie wymagają od klientów takiego wysiłku. Część gości korzysta wyłącznie z pokoi hotelowych lub restauracji, ale i tak muszą się przedrzeć przez strefę hazardu, często obwieszeni dziećmi lub wózkami.

fot. Aneta Radziejowskafot. Aneta Radziejowska

Zdarzają się panie w balowych sukniach, bo właśnie przyjechały coś świętować, emeryci w swoich najwygodniejszych w życiu dżinsach, wielbiciele sportów z ekwipunkiem. Jedynie na reklamówkach puszczanych w tv wszyscy są eleganccy i młodzi, co może turystę leciutko omamić.

1
fot. Aneta Radziejowska fot. Aneta Radziejowska

Z PR-em na bakier

Co ciekawe, nadmorski kurort w stanie New Jersey zawsze miał tak zwaną złą prasę i dopiero przed ostatnimi świętami jego władze z radością odnotowały, że coś w tej kwestii, pierwszy raz od wielu lat się zmienia. W pierwszym kwartale 2013 r. pojawiły się 152  negatywne notatki prasowe o miasteczku, a w drugim już tylko 110 i zdecydowanie zaczęło przybywać tekstów, które starają się pokazać, że Atlantic City to nie tylko poker, maszyny do gry.

Tradycyjne zarzuty pod adresem kurortu to przede wszystkim brak bezpieczeństwa w co ciaśniejszych i ciemnych uliczkach oraz brudne centrum - choć akurat mieszkańcom Nowego Jorku (pomimo docierających wciąż do Polski doniesień o wielkiej "przemianie" tego miasta) wciąż może się wydawać, że przyjeżdżając do Atlantic City wstąpili właśnie do wyszorowanego nieba.

Ale już na przykład po seansie w naprawdę znakomicie urządzonym kinie łowi się spojrzenia przerażonych turystów, bo widzowie zostawiają po sobie śmietnik składający się nawet ze zużytych pampersów. Bałagan pozostawiany przez podchmielonych przyjezdnych, którzy np. też są zmorą mieszkańców krakowskiego rynku, zostawia nieprzyjemną skazę na samych gospodarzach.

fot. Aneta Radziejowskafot. Aneta Radziejowska

Za poprawę wizerunku Atlantic City wpierw wzięli się właściciele kasyn. Z najprostszego powodu na świecie: spadają dochody z hazardu, pomimo, że przybywa miejsc do jego uprawiania i atrakcji. Przykładowo, w 2006 roku przychody z kasyn i gier hazardowych wyniosły w tym mieście 5,2 miliardy dolarów, w tym roku wynik będzie niższy niż 3 miliardy.

2
fot. Aneta Radziejowska fot. Aneta Radziejowska

Nowa szansa leżała na ulicy

Oprócz hazardu Atlantic City postawiło więc na organizowanie wieczorów kawalerskich i panieńskich. W Polsce modne dopiero od kilkunastu lat, w Ameryce są stałym elementem przedślubnego zamieszania, choć np. w Nowym Jorku już niekoniecznie w klasycznej, mocno erotycznej atmosferze. Atlantic City serwuje zaś tradycyjną "kaszankę dla wszystkich".

Oferta miasta jest pod tym względem zróżnicowana - od prywatnych sal w najbardziej ekskluzywnych kasynach z możliwością urządzenia party w basenie obrośniętym palmami i kelnerkami serwującymi szampana toples, aż po przyjątka w małych lokalikach nie związanych z wielkim biznesem, gdzie można popatrzeć na taniec brzucha czy inną atrakcję i wypić drinka w kieliszku w kształcie penisa.

fot. Aneta Radziejowskafot. Aneta Radziejowska

Z tego typu ofert wiele osób korzysta w myśl zasady, że lepiej się wyszaleć gdzieś poza własnym miejscem zamieszkania. Poza tym Atlantic City jest stosunkowo tanie, a kasyna sponsorują dojazdy wygodnymi autobusami z wielu miejscowości i kilku najbliższych stanów wprost pod swoje drzwi. Przykładowo - wiadomość świetna dla turystów! - z Nowego Jorku bilet kosztuje ok. 40 dolarów, a do niego otrzymuje się zniżki na posiłki w restauracjach w kasynie oraz inne uciechy.

3
fot. ravensfoot / shutterstock.com fot. ravensfoot / shutterstock.com

Dla każdego coś miłego

"Wieczór" kawalerski lub panieński w Atlantic City należy traktować umownie, zwykle jest to weekend zaczynający się w piątek wieczorem, a kończący w niedzielę w południe. Panowie mogą przeżyć dzień łowiąc ryby z łódek wypływających daleko w ocean, postrzelać sobie na niby, lub spędzić kilka godzin w barbershop - gdzie oprócz strzyżenia, golenia, masażu twarzy i wklepywania kremów prowadzi się tzw. męskie rozmowy.

Mogą też pobrać lekcję golfa, pływania na desce, albo eleganckiego ubierania i dobierania dodatków na każdą okazję, poza tym oczywiście pojeździć na gokartach, lub nurkować w oceanie z instruktorem. To wszystko ma relaksować i przygotować do nocnych szaleństw.

Dla przyszłej panny młodej i jej koleżanek w czasie na relaks przewidziano, przykładowo: zakupy w towarzystwie doradcy i ze specjalnymi zniżkami - a trzeba powiedzieć, że Atlantic City ma jedne z najlepszych i najtańszych butików i outletów, z których New Jersey słynie w całych stanach.

fot. Aneta Radziejowskafot. Aneta Radziejowska

Na wesołą narzeczoną i jej koleżanki czekają też różnego typu spa, makijażystki, warsztaty z instruktorami makijażu, najróżniejszego typu sesje masażu, karaoke, nauka gotowania czegoś specjalnego, robienia sushi lub pizzy, smakowanie win i nauka dobierania potraw - co kto woli.

4
fot. Wallenrock / shutterstock.com fot. Wallenrock / shutterstock.com

Obie płcie lubią się bawić

A wieczorem zabawa w wybranym klubie nocnym. Większość z nich znajduje się w kasynach. Ponieważ chodzi o klasyczny wieczór kawalerski i panieński, więc oczywiście są wszelkiego rodzaju rozbieranki, tańce brzucha, jazda na mechanicznym byku, kąpiele w basenach obsługiwanych przez golaski, burleska.

Można wynająć tancerkę, która zatańczy i rozbierze się wyłącznie dla ciebie, publicznie lub w osobnym pomieszczeniu. I panie też mogą wynająć tancerza. Godzinna, indywidualna lekcja co ważniejszych elementów erotycznego tańca - na przykład poruszania sutkami tak, żeby doczepione do nich dzwoneczki lub frędzelki kręciły się w różne strony - kosztuje ok. 75 dolarów.

Poza tym, jeśli wymyślisz coś innego, masz konkretny pomysł na ten wieczór, to realizacja jest jak najbardziej możliwa. Poza ustalonymi pakietami klient może sobie zażyczyć spełnienia specjalnych życzeń; innych dekoracji, zajęć, tancerek w określonych strojach, albo tylko łysych panów rozbierających się w określony sposób. Pakiety są jednak oczywiście tańsze.

 

fot. wavebreakmedia / shuttersrock.comfot. wavebreakmedia / shuttersrock.com

 

Jeśli komuś trudno się zdecydować, czego chce i jak ma wyglądać jego impreza, zawsze może wykupić dla siebie i swoich gości kartę VIP-a i wtedy cała gromadka przemieszcza się między kolejnymi klubami i atrakcjami szukając natchnienia.

5
fot. Paul Vasarhelyi / shutterstock.com fot. Paul Vasarhelyi / shutterstock.com

Po co się ograniczać

Co ciekawe, z możliwości spędzenia "wieczoru kawalerskiego" korzystają nie tylko przyszli małżonkowie. Zamawiają sobie taki weekend z atrakcjami o których wymyślanie już nie trzeba się martwić także np. przyjaciele na prezent urodzinowy, przyjaciółki na pocieszenie po zerwanych związkach, koledzy spotykający się po latach, rozwodnicy świętujący swoją nową drogę życia itp.

W Atlantic City wszystko na ciebie czeka gotowe, a w końcu co za różnica z jakiej okazji. I tą właśnie niszą rynkową zapuszczonemu kurortowi w stanie New Jersey udało się wypłynąć na pozycję kontynentalnego lidera. Tylko skoro to już nie nadmorskie Vegas, to co? Chyba coś jedynego w swoim rodzaju. Poza tym Paryża w to porównanie absolutnie nie mieszajmy...

 

fot. Aneta Radziejowskafot. Aneta Radziejowska

6
Więcej na ten temat: ameryka, podróże