Matuszewski testuje: KFC - ekstraklasa panierki i niższe ligi

Jarosław Matuszewski
Nasz tester bierze na siebie ryzyko, żebyś Ty nie musiał
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

KFC - ekstraklasa panierki i niższe ligi

1. Maxi Twist Toscania, 12,95 zł

2. Kubełek, 15 skrzydełek z frytkami, 24,99 zł

3. Mega Pocket, 12,95 zł

4. Kanapka Brazer, 10,95 zł

5. Qurrito Grande, 13,95 zł

6. Twister, 9,95 zł

7. B-Smart (tender z frytkami), 4,95 zł

8. Kubełek frytek, 5,95 zł

Od lat prawie wszystko jestem w stanie wybaczyć KFC. Bo lubię, po prostu. Bo gdy się w Polsce zaczął rozwijać McDonald's i inne sieci, najszybciej zakochałem się w: 1/ skrzydełkach właśnie, 2/ burgerkingowym whopperze z dodatkowym majonezem i 3/ meksykańskich przysmakach z Taco Bell. Z tej trójki ostały się tylko skrzydełka (bo w tym czasie whooper najpierw zniknął z rynku, a następnie zmienił dostawcę majonezu i dziś jest okropny, a Taco zniknęło jak na razie zdecydowanie). Ostały się więc skrzydełka i - co w przypadku światowych korporacji jest święte jak wzorzec z Sevres - zawsze smakują tak samo. To znaczy prawie, bo nawet jeśli w 100% wierzę, że receptura panierki jest ta sama, to po prostu kurczaki są nierówne. Ale mniejsza o to. Dobre są i już. Wydaje mi się, że dopiero po jakimś czasie odkryłem natomiast kentakowe stripsy. Cudne, bo chudsze od skrzydełek i bez kości. A jak już stripsy mi posmakowały, to i posmakowały mi kolejne wariacje, byle tylko zawierały opanierowany kawałek kurzej piersi. Stąd i moja niesłabnąca przyjaźń z zingerem...

Jarosław MatuszewskiJarosław Matuszewski

Rzadko wpadam do KFC, choć zawsze wiem, że nic złego mnie tu nie spotka. KFC nie musi mnie zapewniać, że mięso w 100% pochodzi z kurczaka, bo to widać. A reszta? To tylko kwestia smaku - bo składniki czy tu, czy w innych sieciach są podobne: frytki, tortille, sosy, ser, warzywa? A do KFC wpadłem, żeby ci, drogi mój czytelniku, podpowiedzieć, na co warto się zatrzymać w przydrożnej KFC jadąc na majówkę. A warto, zapewniam. Oczywiście możesz się zdecydować na wariant całkowicie klasyczny. Tzn. dla mnie klasyczny, bo przecież łatwo może się zdarzyć, że jesteś sporo młodszy niż KFC w Polsce (od 1993 r.). Klasyczny to: historyczne kurczaki Kentucky (przepraszam, ale to jedyna rzecz, która mi w KFC nie smakuje), kubełek skrzydełek, stripsy, fura frytek do tego coleslaw i niezdrowe, lecz przecież nadzwyczaj smaczne napoje gazowane. Skrzydełka, stripsy to naprawdę jest pewniak nad pewniaki. Frytki - to nie najmocniejsza strona KFC. Dopóki bardzo gorące, a więc w lokalu, dopóty jeszcze jak cię mogę, ale niech no tylko trochę ostygną, robią się z nich kluchy, jak rozgotowane świderki w szkolnej stołówce. Coleslaw natomiast zawsze jest dobry i zawsze za słodki.

Dobrze też wypadają wynalazki KFC, z których najbardziej przekonuje mnie okropnie kaloryczny i pikantny Mega Pocket. Jest to spora tortilla z kawałkiem kurczaka, serem, sałatą, plackiem ziemniaczanym (sic!) i pikantnym sosem. I jest to smaczne, i konkretne, i wyraziste. O wiele bardziej niż skądinąd wzorowo skomponowany Brazer. Tu mamy mięciutką ciabattę, sałatę, sos, ser i kawałek grillowanej piersi kurczaka. I to niestety smakuje gorzej niż pierś w panierce. Smutna to i wysokokaloryczna refleksja. Ale zaręczam, że prawdziwa? Brazer nie jest zły, skąd, ale KFC panierką stoi i jak coś tej panierki nie ma, wylatuje z ekstraklasy do ligi niżej. No, chyba że ktoś coś pochrzani z dodatkami. Tak moim zdaniem jest z Maxi Twistem Toskania: bo połączenie jakby nie było amerykańskiego kurczaka z rukolą i parmezanem to nie jest moja ulubiona kompozycja smakowa i więcej tego kupować nie będę. Ta propozycja to zresztą najlepszy dowód, że nawet jak pojedynczo uwielbiasz wszystkie składniki, razem nie muszą być pyszne. Znacznie lepiej wypada klasyczny już w menu KFC Twister: podawana w srebrnej folii ciepła, normalnie zwinięta tortilla ze stripem, sałatą pomidorem i sosem. Tę przekąskę polecam szczególnie pędzącym kierowcom - jest dobrze zawinięta w folię i można dość bezpiecznie prowadzić z nią auto. Natomiast tylko na postoju można pochrupać Qurrito - to złożona na pół tortilla, nadziana kawałkami kurczaka i serem, zapieczona, pokrojona w trójkąty. Smaczna, ale niczego nie urywa. Natomiast w ocenie najtańszych w ofercie KFC propozycji z serii B-Smart ograniczę się do pochwały: fajnie, że za 5 zł można chrupnąć coś niezłego.

No i tyle. KFC nie zawiodło (celowo nie piszę o sosach, bo spróbowałem i natychmiast wyrzuciłem), tak jak zawsze zresztą. Z pewnością dobry to przystanek w drodze na majówkę. Udanych podróży życzę więc.

Zdjęcie Kross Bidon rowerowy Durar Zdjęcie Lifeventure Bidon na wodę Mesh Bottle Pouch Bidon Zdjęcie Beaba Lunchbox Bento 913279
Kross Bidon rowerowy Durar Lifeventure Bidon na wodę M... Beaba Lunchbox Bento 913279
Porównaj ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info
1
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

A może by tak w oleju

Tę degustację odbierz, czytelniku, jako apel: kiedy masz ochotę na oliwki, a nie masz czasu przygotować zalewy z oliwy i przypraw, bo np. ktoś stoi ci już nad głową, wykorzystaj oliwki nie w słonej zalewie, a w oliwie właśnie. Pełno jest takich sprzedawanych na wagę w lepszych sklepach. Choć są raczej dość kosztowne. Alternatywą są oliwki Ole!. Małe, byle jak pokrojone, ale z dodatkiem czosnku, ziół i zalane olejem. W dobrej cenie, aromatyczne, po prostu smaczne.

Ole!, Oliwki z czosnkiem w oleju, 285 g - 7,79 zł

2
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Tomaty z tuby

Jeśli myślisz, że wszystkie pomidorowe przetwory smakują podobnie, spróbuj Cirio. Jestem prawdziwym fanem przetworów tej firmy. Ostatnio spróbowałem pasty pomidorowej z utrafionym dodatkiem peperoncino. Można wycisną bezpośrednio na kanapkę, można dodać do sosu. Bajka!

Cirio, pasta pomidorowa z chilli, 100 g - 6,99 zł

3
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Ogórek przegrywa

Choć wyroby sygnowane eleganckim logotypem Presidenta zawsze prezentują się dobrze, to smakują mi gorzej. Dodaję mi, bo znam takich, co lubią presidenty bez wyjątku. Kolejny więc raz próbuję - tym razem delikatnego twarogu z ogórkiem. No i znowu coś nie tak - niby ser w porządku, są kawałki ogórka i koperek. Ale żebym się zakochał to nie. Tak samo było z ich serem z rzodkiewką. Będę próbował dalej.

President, twaróg delikatny z ogórkiem, 200 g - 3,99 zł

4
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Stop z zupkami

Skończył się sezon na gorące zupki. Tzn. u mnie się skończył, i to jakimś takim marnym akcentem. Bo ja te wszystkie kubki i tym podobne lubię bardzo, ponieważ jak każdy mieszkaniec północnego kraju od zup jestem uzależniony. W dodatku uważam, że żaden kraj europejski tak dobrych i tak licznych zup nie umie gotować. Więc zupy jem często, choć głównie gdy zimno i chłodno. Na koniec sezonu spróbowałem jeszcze dwóch gorących kubków Knorra: zupki paprykowej i szpinakowej z serem. Dobrze, że one pochodzą z limitowanych edycji, bo limitowane oznacza, że kiedyś się skończą. Nie będę żałował. (A jakby trzeba było wybierać, to na pewno ta zielona o niebo lepsza.)

Knorr, Gorący kubek: paprykowa, szpinakowa z serem, 15 g - 1,99 zł

5
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Na orientalną nutę

Lipton, Ahmad, Twinnings? nawet najbardziej popularne herbaciane potęgi jakoś mnie nie przekonują swoimi aromatyzowanymi kompozycjami. Ale Lipton zaskoczył, bo nowa seria herbat w udanie zaprojektowanych torebkach to propozycja warta uwagi. Może dlatego, że to herbaty sypkie. Może dlatego, że aż 150 g. Może aromatu w nich więcej, a może po prostu można sobie więcej nasypać do kubka czy imbryczka? Ja spróbowałem kompozycji orientalnej, nie przez wszystkich lubianej, bo to przecie miks niełatwych smaków: zielona herbata, anyż, lukrecja... Nie lubię tych składników w herbacie, ale przyznaję, że użyte proporcje, gatunek herbaty i przypraw są na dobrym poziomie. Więc fanom orientalnych naparów polecam.

Lipton, herbaty sypkie aromatyzowane, 150 g - 14,99 zł

6
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Tanio i bez smaku

Lubię czasami kupić gotowe świeże tortellini, zagotować, polać oliwą, posypać parmezanem i przekonać się, że bez względu na to, kto te pierożki przygotował i czym je nafaszerował, smakują zawsze tak samo. Z ricottą i szpinakiem? Z szynką? Z dodatkiem grzybów? Nie ma znaczenia. Smak identyczny. I czy za 4 zł czy za 14 smak będzie zbliżony, z grubsza podobny do wszystkiego. Te tutaj, tanie, firmowane przez Auchan, z włoską szynką suszoną, niczym się nie wyróżniają. Można zjeść, nie trzeba.

Auchan, tortellini z nadzieniem z szynki, 250 g - 4,99 zł

7
Więcej na ten temat: testowane matuszewskim