Superteoria superwszystkiego: Pięć spiskowych teorii w Gwiezdnych Wojnach

ZLLL
Gwiezdne Wojny widział każdy, a przynajmniej każdy powinien. To przebogate uniwersum - jak każde inne - pełne jest wciąż niewyjaśnionych do końca wątków.

 

 

A to nikomu nie służy. Społeczeństwo chce prawdy i dlatego stawia pytania. Czasem bardzo, bardzo trudne. Ale nie możemy ich unikać tylko dlatego, że odpowiedzi mogą nam się nie spodobać.

star wars

1. Jaki była rola Dartha Vadera w zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci?

Teoria o udziale kogoś "z wewnątrz" w ataku na Gwiazdę Śmierci" zdobyła sobie sporą popularność wśród tych obywateli Imperium, którzy popierali władzę Palpatine'a. Zadają oni wiele niewygodnych pytań. Zaczynają od "Jak to możliwe, że stacja kosmiczna zdolna zniszczyć całą planetę, sama zostaje zniszczona w czasie ataku niewielkiej floty liczącej zaledwie kilkanaście myśliwców?", by przejść do kwestii bardziej szczegółowych. Dlaczego Gwiazda Śmierci w czasie ataku pozbawiona była standardowej przy takich misjach eskorty (fregaty, niszczyciele, myśliwce)? Czy to prawda, że pilot rebelii, który podobno zniszczył jednym precyzyjnym strzałem stację kosmiczną wielkości księżyca (co przecież samo w sobie brzmi nieprawdopodobnie), kilka dni, a może nawet godzin wcześniej, był widziany na jej pokładzie? Czy to prawda, że owego pilota łączą związki rodzinne z Lordem Vaderem? A skoro już o tym mowa - dlaczego Lord Vader, wysoki urzędnik państwowy, wbrew regulaminom, sam decyduje się pilotować myśliwiec w czasie obrony stacji, a w połowie bitwy nagle odlatuje w przestrzeń kosmiczną, tłumacząc to później przed komisją "uszkodzeniem układów sterujących"? Czy to prawda, że robot, który dostarczył Rebeliantom plany stacji, był wcześniej własnością Lorda Vadera? Dlaczego związany z Rebelią przestępca, znany jako Han Solo, pilotując swój statek kosmiczny, nie niepokojony przez linie obronne Gwiazdy Śmierci, niszczy obu skrzydłowych formacji myśliwców prowadzonej przez Lorda Vadera, a nie samego lidera owej formacji, który jako jedyny stanowił bezpośrednie zagrożenie dla jednostek atakująych? Skąd tyle zbiegów okoliczności i niekompetencji? A może chodzi o coś więcej?

1

 

 

2. Kto był prawdziwym liderem i bohaterem Rebelii?

Nikomu nie przyszłoby to do głowy po obejrzeniu oryginalnych epizodów Gwiezdnych Wojen (IV-VI), ale nowe epizody (I-III), każą zastanowić się poważnie nad kwestią, kto tak naprawdę przewodził Rebelii. W naszej pamięci pierwszoplanowymi bohaterami walki z Imperium są przede wszystkim Luke Skywalker, Han Solo i Leia Organa. Ale może chodzi tu tylko o ukrycie tożsamości prawdziwych bohaterów, którzy wolą pozostać w cieniu?

star warsPrzyjrzyjmy się faktom: Po klęsce zakonu Jedi pamięć C-3PO zostaje wymazana. Ale nie pamięć R2-D2, który wie, że wykonawcy rozkazu 66 (o którym szczegółowo za chwilę) nie dopadli ani Yody, ani Obi-Wan Kenobiego. Co więcej - R2-D2 wie również o narodzinach Lei i Luke'a. Takie informacje to potęga, właściwie wykorzystane mogły zdecydować (i zdecydowały!) o losie Galaktyki.

Przez dwadzieścia lat między końcem epizodu III, a początkiem epizodu IV, w czasie gdy Obi-Wan i Yoda chowają się na pustyni i bagnach, to R2-D2 lata z kapitanem Antillesem i C-3PO po całej galaktyce, a celem ich podróży jest zwykle działalność dyplomatyczna. A przecież wiadomo nie od dziś, że to najlepsza przykrywka dla wszelkiego rodzaju szpiegów! Niepozorny, cichy mały droid, cały czas zagłuszany przez głośnego C-3PO, wyposażony w procesory i oprogramowanie zdolne złamać każdy szyfr i system zabezpieczeń, to idealny gość, który może zajmować się organizowaniem antyimperialnego podziemia, które do historii przeszło jako Rebelia.

To R2-D2 kontaktuje Luke'a z Obi-Wanem. To R2-D2 dostarcza Rebelii plany bojowej stacji kosmicznej. To on uwalnia Luke'a i Hana z Gwiazdy Śmierci. Sami przyznacie, że jak na zwykłego robota naprawczego, to osiągnięcia podejrzanie spektakularne. Ale kluczowe pytanie brzmi - czy za działalnością R2-D2 ktoś jeszcze stał, czy może to właśnie droid był mózgiem całej operacji?

2

 

 

3. Czy Mace Windu żyje?

Po wydaniu przez imperatora Palpatine'a (wtedy jeszcze pełniącego funkcję kanclerza) rozkazu 66, żołnierze i oficerowie Wielkiej Armii Republiki wykonali egzekucje na niczego niespodziewających się rycerzach Jedi i ich uczniach. Większość z tych, którzy przeżyli, zginęła później w czasie tak zwanej Czystki Jedi - trwającej niemal dwadzieścia lat tajnej operacji kierowanej przez samego imperatora, której wykonawcami byli inkwizytorzy Imperium, z Darthem Vaderem na czele. W Czystce udział brali także liczni łowcy nagród, z których usług Imperium korzystało od samego początku nader chętnie.

star warsMistrz Mace Windu - zdaniem wielu najwybitniejszy szermierz w historii - wypada jednak z gry tuż przed wydaniem i wykonaniem rozkazu 66: po nieudanej próbie aresztowania kanclerza, Windu próbuje zabić uzurpatora, ale zostaje powstrzymany przez Anakina Skywalkera, a następnie wyrzucony za okno przez samego Palpatine'a. Co się z nim dzieje dalej - niewiadomo. Jedynymi świadkami jego domniemanej śmierci są Palpatine i Vader, ale ich relacjom nie można w tej kwestii wierzyć. Na pewno rycerz Jedi, zwłaszcza tak potężny jak Mace Windu, jest w stanie przeżyć upadek z naprawdę znacznej wysokości. Musimy pamiętać, że kanclerz-imperator przed wyrzuceniem Windu przez okno smaży go błyskawicami, ale jest wtedy bardzo osłabiony, więc jego ataki nie mają pełnej mocy. Nie ma żadnych doniesień o odnalezieniu ciała mistrza Windu.

3

 

 

4. Czy to Chewbacca był podwładnym Hana Solo, czy może na odwrót?

star warsChewbacca - włochaty nawigator Sokoła Millenium. Nic was w tym nie dziwi? No to zastanówcie się - jak to możliwe, że jeden z dowódców obrony planety Kashykk, bliski przyjaciel mistrza Yody, nagle staje się popychadłem zwykłego przestępcy, jakim był Han Solo? A może warto pytać dalej - czy Sokół Millenium tylko przypadkiem znalazł się na Tatooine w kluczowym momencie, gdy Obi-Wan chce z tej niegościnnej planety wyciągnąć Luke'a? Czy znajomość Chewiego z Yodą może mieć z tym coś wspólnego? I najciekawsze ze wszystkich pytanie - dlaczego po pierwszym ataku na Gwiazdę Śmierci Chewbacca bierze udział jako jeden z głównych bohaterów w ceremonii wręczania odznaczeń, ale sam żadnego nie dostaje? Może - to tylko pytanie - już wcześniej został odznaczony republikańskim orderem przez samego Yodę, w związku z czym musiał odmówić Lei? A może wielki wookie służy innym grupom interesu i na ceremonii pojawia się tylko po to, żeby "trzymać rękę na pulsie"?

4

 

 

5. Co to znaczy, że Luke Skywalker "musi zmierzyć się z Darthem Vaderem", żeby zostać Jedi?

star warsTo bardzo dziwne polecenie Luke'owi wydają zarówno Yoda jak i Obi-Wan Kenobi. Wprawdzie żaden z nich nie mówi dosłownie o zlikwidowaniu Vadera, ale obaj wyraźnie dają do zrozumienia, że właśnie o to im chodzi. Gdy Luke stwierdza, że nie jest w stanie zabić własnego ojca, Obi-Wan odpowiada: "Czyli Imperator już wygrał". Wygląda to tak, jakby obaj nie chcieli wydać bezpośredniego rozkazu, żeby nie być potem pociągniętymi do odpowiedzialności. Ale obaj oczekują od Luke'a, że kwestię vaderską rozwiąże. Ten medal ma również drugą stronę - "zmierzenie się" z Vaderem to bardzo dziwne kryterium, żeby zostać Jedi. Przecież żaden z rycerzy nie musiał wcześniej stawiać czoła tak potężnemu przeciwnikowi, żeby zostać pełnoprawnym członkiem zakonu. Czyżby Obi-Wan i Yoda wykorzystywali swoją pozycję we władzach wytrzebionego niemal doszczętnie zakonu, żeby załatwiać swoje własne porachunki, z którymi wcześniej nie dali sobie rady?

 

To są pytania stawiane (choć chcą nam wmówić inaczej) nie od dziś, nie przez wariatów, nie przez pojedyncze osoby, ale przez całe społeczeństwo, które ma prawo do prawdy.

 

Bohdan Pękacki

 

Zobacz Inne felietony Bohdana Pękackiego

5
Więcej na ten temat: bohdan pękacki