Najpiękniejszy bagażnik świata: Mercedes CLS kombi

Cezary Jęksa
Po raz pierwszy w życiu jeździłem dobrym samochodem, w którym najchętniej byłbym wożony w bagażniku.
fot. Daimler AG - Global Communications fot. Daimler AG - Global Communications

Samochód nie tylko na polowanie

Kiedy w 2004 r. Mercedes zaprezentował luksusową limuzynę o sportowych kształtach i śmiał ją nazywać coupé, wszyscy kręcili nosami. Coupé powinno przecież być dwudrzwiowe i niezbyt duże. Okazało się, że to spece ze Stutgartu mieli rację. Czterodrzwiowy, czteroosobowy CLS okazał się komercyjnym sukcesem. Osiem lat później firma postanowiła znowu zaryzykować i wypuściła na rynek CLS-a w wersji kombi o nazwie shooting brake.

Darz bór, Panowie

W XIX w. tak nazywano konne zaprzęgi służące do transportu eleganckich myśliwych na polowania (po angielsku shooting to strzelanie). Panowie siedzieli z tyłu, bokiem do kierunku jazdy, tak by przypadkowy strzał ze sztucera czy dubeltówki nie zrobił krzywdy dżentelmenowi za plecami, a długa przestrzeń między ławkami doskonale nadawała się do transportu ustrzelonej zwierzyny. Z kolei słowo brake pochodzi od angielskiego czasownika "łamać, przełamywać", a użyte w tym kontekście sugeruje związek z układaniem młodych koni do ciągnięcia zaprzęgu. Tak więc już sama nazwa informuje, że chodzi o pojazd stworzony do realizowania sportowych pasji dżentelmenów.

Mercedes nie pierwszy sięgnął po tak nobliwą tradycję, bo samochodów tak określanych było w historii sporo (patrz poniżej). W czasie pierwszych jazd nowym mercedesem, zorganizowanych w Toskanii, miałem okazję przeprowadzić śledztwo, co ma być wabikiem, który przyciągnie klientów. Moim zdaniem, jednym z nich jest nim jego wyjątkowy bagażnik.

Tony Soprano i chłopcy z ferajny

W każdym porządnym gangsterskim filmie jest scena, w której bandyci pakują kogoś do bagażnika i wiozą na rozwałkę do lasu czy na opustoszałe, portowe nadbrzeże. Dlatego szanujący emocje swoich ofiar gangster już dziś powinien zacząć odkładać część brudnych pieniędzy na zakup CLS-a Shooting Brake, którego bagażnik umili ostatnią drogę każdej potencjalnej ofierze. Oczywiście nie taki był cel firmy, Mercedesowi chodzi o zapewnienie wystarczającej przestrzeni bagażowej głównie miłośnikom prestiżowych dyscyplin sportowych (np. golfa). Bo przecież trudno sobie wyobrazić, że na podłodze z drewna północnoamerykańskiej wiśni, wykończonej aluminiowymi elementami wylądują zabłocone gumiaki czy worek sztucznego nawozu.

1
fot. Daimler AG - Global Communications fot. Daimler AG - Global Communications

Cisza i spokój

Mercedes CLS Shooting Break

Cena od: 297 000 zł

Reszta wnętrza jest równie imponująca. Do wyboru jest pięć kolorów kabiny i trzy rodzaje skór. Kierowca też nie ma, na co narzekać. Sportowa, grubaśna kierownica dobrze leży w dłoniach, obłożona skórą deska rozdzielcza wygląda jak komputer od Dolce i Gabbana; tyle na niej przycisków i wyświetlaczy. Ale jeżeli samochód ma ambicje informować kierowcę, że czas na przerwę w jeździe, sam hamuje, gdy zbytnio zbliżymy się do jadącego przed nami pojazdu, łączy się z internetem, masuje i wentyluje ciała pasażerów, to jasne jest, że deska rozdzielcza będzie przypominała bożonarodzeniową choinkę, tyle że w stylu techno. Co do jazdy zaś ? to typowy mercedes. Niesłychana pewność prowadzenia i moc silników ? dwa diesle (204 i 265 KM) i dwa benzyniaki (306 KM i 408 KM) sprzężone z szybko działającą 7-biegową przekładnią 7G-TRONIC PLUS dają poczucie bezpieczeństwa, jakie gwarantują tylko nieliczne marki samochodów.

Auto niewzruszenie prze do przodu, jego zawieszenie wychwytuje i błyskawicznie tłumi każdą nierówność drogi. Przy tym wszystkim jest na tyle sztywne i przewidywalne, że kierowca zawsze wie co się z nim dzieje. Na dodatek to wszystko odbywa się w przyjemnej ciszy. Widać, słychać i czuć, że ten samochód jest stworzony do szybkich i wygodnych podróży. Za to topowa wersja AMG z silnikiem V8 o mocy 537 KM to prawdziwy szał. Wiem, co piszę, bo specjalnie na godzinę zgubiłem się organizatorom na toskańskich wzgórzach, by dłużej pojeździć tą bestią. To były jedne z najlepszych chwil mojego motoryzacyjnego życia.

2
Więcej na ten temat: mercedes, samochody