Jak ustawić się w nowym miejscu i wygrać: w pracy, grupie znajomych i gdziekolwiek

Piotr Mieśnik
Powiem ci to od razu, bo nie jesteśmy tu, żeby się oszukiwać i opowiadać bajki. Każde nowe miejsce - czy to praca, czy nowy klub sportowy - to arena. Albo zyskasz szacunek, albo poznasz smak piachu.
fot. Monkey Business Images / shutterstock.com fot. Monkey Business Images / shutterstock.com

Ludzie dzielą się na: kanalie, cyników oraz debili

Tak więc postawmy sprawę jasno: musisz nastawić się na walkę. A nie zawsze wygrywa najsilniejszy. Samiec alfa w dzisiejszych czasach musiał znacznie poszerzyć zasoby własnego oręża. Bardziej od siły mięśni liczą się spryt, chłodny umysł i analityczne umiejętności.

Jak więc sprawić, abyś został przyjęty przez zespół, a jednocześnie zbudował bazę dla przyszłego sukcesu? Oczywiście złota recepta czy tajemniczy sposób - nie istnieją. Jeśli wierzysz w takie dyrdymały, raczej powinieneś iść do wróżki. Są jednak zasady, które mogą ci pomóc w odniesieniu sukcesu w nowym miejscu.

Według francuskiego psychiatry i psychoanalityka Jacquesa Lacana ludzie dzielą się na: kanalie (wykorzystujące innych), cyników (myślących tylko o własnych zyskach i przyjemności) oraz debili (łatwowiernych i ustępliwych). Tak naprawdę w głównej mierze to od ciebie zależy, którą z tych grup zasilisz.

1
fot. Andrey_Popov / shutterstock.com fot. Andrey_Popov / shutterstock.com

Syndrom 3-6 miesięcy

Tak określane jest zjawisko, którego finalnym etapem jest odejście nowego pracownika z firmy, po zaledwie kilku miesiącach pracy. Nie, nie przez wypalenie zawodowe, ale dlatego, że... nie spodobało mu się w nowym miejscu. Jeśli zdarzy ci się to raz - nie ma problemu, bo nie powinieneś robić niczego wbrew sobie. Gorzej, gdy ten syndrom wejdzie ci w krew i prace zaczniesz zmieniać jak rękawiczki tudzież weekendowe partnerki. Wtedy o sukces będzie ciężko.

2
fot. YURALAITS ALBERT / shutterstock.com fot. YURALAITS ALBERT / shutterstock.com

Czerwone flagi

Musisz je od razu dostrzegać. Przykłady? Choćby nieszanowanie twojego czasu. Długie oczekiwania na spotkanie z szefem, znienawidzone przez wszystkich "dupogodziny", gdy musisz wysiadywać w firmie bez jasnego celu w myśl zasady: "bo tak".

Albo przełożony mówiący źle o osobie, którą masz właśnie zastąpić. Według specjalistów możesz mieć niemalże 100 proc. pewności, że wcześniej czy później podzielisz jej los. Takie osobiste wycieczki mają bowiem świadczyć o słabym charakterze twojego szefa, jak i całej organizacji.

3
fot. Kzenon/shutterstock.com fot. Kzenon/shutterstock.com

Sukces

Malwina (28 lat, pracuje w międzynarodowej korporacji)

- Pracę zmieniam co 2-3 lata. W każdym nowym miejscu stosuję kilka sprawdzonych zasad. Nigdy nie opowiadam zbyt wiele o swoim życiu prywatnym. To może zostać użyte przeciwko mnie ("Nie masz dzieci? To projekt dokończ w sobotę"). Nigdy nie przepuszczam okazji, żeby choć chwilę porozmawiać z przełożonym. Nigdy nie biorę na barki zbyt wiele, nie wyręczam innych. Na heroiczne wysiłki jest pora, gdy zostaję liderką projektu.

4
Vava Vladimir Jovanovic / shutterstock.com Vava Vladimir Jovanovic / shutterstock.com

Porażka

Michał (35 lat, urzędnik)

- Pracuję w dużym urzędzie, gdzie często jesteśmy przesuwani pomiędzy wydziałami. Starałem się, aby wszyscy mnie lubili. Niestety, chęć bycia lubianym zawsze kończy się tym, że nie mogę nikomu zwrócić uwagi, bo się na mnie obrażają. Nie zyskuję szacunku, tylko ciągle kogoś zastępuję, wyręczam czy pomagam kończyć projekty. Jestem tak zawalony pracą, w ciągłym niedoczasie, że... to inni awansują, a nie ja.

5
fot. Pressmaster/shutterstock.com fot. Pressmaster/shutterstock.com

Zdaniem ekspertów

Według Michaela Watkinsa, autora książki "Pierwsze 90 dni. Strategie zapewniające sukces każdemu liderowi", jednym z najważniejszych kluczy do sukcesu w nowym miejscu i w nowej roli jest zapewnienie sobie tzw. wczesnego zwycięstwa. To rodzaj małych sukcesów, które szybko zbudują twoją wiarygodność, podkreślą twoją wartość i pobudzą innych ludzi do działania. Ważne jest, aby takie wczesne zwycięstwo odpowiadało zapotrzebowaniom twojego szefa. To nie musi, ani nawet nie powinno być nic wielkiego. Ot, choćby drobny pomysł racjonalizatorski, świeże spojrzenie osoby, która właśnie przyszła z zewnątrz.

"Nie staraj się za bardzo" radzi z kolei Scott McDowell, zajmujący się coachingiem nowych managerów, autor książki "New Manager Hand-book". Według niego w nowym miejscu możesz czuć potrzebę sprawdzenia się poprzez potwierdzenie twórczego geniuszu. "Nie rób tego" radzi. Na początku lepiej słuchaj niż mów. Na udowodnienie własnej wartości będziesz miał czas.

6
fot. Dmitriy Shironosov/shutterstock.com fot. Dmitriy Shironosov/shutterstock.com

Psychotest

Sprawdź, czy jesteś gotowy na podbój świata.

Pierwszy dzień w nowej pracy. A ty ubierasz się:


a) Tak, że wyglądam jak milion dolarów. Stroju i zegarka może mi pozazdrościć nawet szef.
b) Zwyczajnie, nie przywiązuję wagi do stroju. Nie jestem przecież babą. Kurczę, zapomniałem się ogolić.
c) Modnie, schludnie, ale bez ekstrawagancji. Dokładnie tak, jak wyobrażam sobie wzorowego pracownika na moim stanowisku.

W kuchni spotykasz swojego szefa. Co robisz?

a) Opowiadam mu, jaki ciężki weekend miałem. Najpierw ta zakrapiana impreza, a potem z dwiema laskami trip do domu. "No stary, a jak u ciebie?" Poklepuję go w ramię.
b) Witam się grzecznie, mówię "dzień dobry". Spuszczam oczy, robię kawę i po cichutku wracam do biurka.
c) Już wcześniej dowiedziałem się z Facebooka, że sporo biega. Mówię mu, że też powinienem zacząć, dopytuję o najlepsze trasy w mieście, suplementację etc.

Współpracownik pyta, czy dokończyłbyś za niego w weekend projekt, bo on nie zdążył, a wypadła mu akurat niezła popijawa u znajomych. Odpowiadasz:

a) Nie ma szans, zapomnij. W weekendy, a właściwie już poczynając od piątku, sam muszę poimprezować.
b) Jestem nowy, więc muszę wkupić się w łaski. Oczywiście, że dokończę. Powiem nawet, że z przyjemnością.
c) Uprzejmie odmawiam. Tłumaczę, że gdyby to była sprawa życia lub śmierci, a nie imprezy, to oczywiście bym pomógł, ale nie w takiej sytuacji, bo też mam życie prywatne i plany na weekend.

W firmie chciałbyś być:

a) Wielbiony, zawsze na ustach wszystkich.
b) Hołduję zasadzie, że "im ciszej jedziesz, tym dalej zajedziesz".
c) Nie zależy mi na tym, żeby wszyscy mnie lubili. Wolałbym być szanowany za pracę, którą wykonuję.

Jeśli:

- na większość pytań udzieliłeś odpowiedzi "a"

Powinieneś raczej wybrać zajęcie, gdzie sam sobie będziesz sterem, okrętem i żeglarzem. W nowym miejscu, w firmie, gdzie trzeba współpracować z ludźmi, będziesz świecić niczym gwiazda i niczym ona się wypalisz. Raczej nie odniesiesz sukcesu

- na większość pytań udzieliłeś odpowiedzi "b"

Nie mój drogi, w ten sposób nie tylko daleko, ale nigdzie nie zajedziesz. Stanowisz rodzaj ludzi, których inni, dążący do sukcesu, traktują jako stopnie, przez które trzeba przejść w drodze na szczyt.

- na większość pytań udzieliłeś odpowiedzi "c"

Jesteś pewien swojej wartości, wiesz, po co w danym czasie i miejscu jesteś i jakie są twoje cele. Asertywność pozwoli ci być wolnym i zmierzać do zaplanowanego sukcesu.

7
fot. Ruslan Everst/Shutterstock.com fot. Ruslan Everst/Shutterstock.com

Od czego zacząć?

Masz mało czasu. Pierwsze dni w nowym miejscu mogą zadecydować o tym, jak będzie wyglądała twoja przyszłość. Potem będzie ci to już cholernie ciężko zmienić.

1. Pierwsze wrażenie
Na jego podstawie będziesz oceniany bardzo długo, może nawet zawsze. Ludzie ocenią cię w ciągu... kilku do kilkunastu... sekund! A więc: dobrze się ubierz, zadbaj o fryzurę, nie zapomnij o porannym goleniu. I na Boga, nie bądź na kacu!

2. Asertywność
Od samego początku, poczynając od spraw błahych, musisz trenować mówienie "nie". To, że jesteś nowy, nie oznacza, że musisz płacić frycowe i odwalać robotę za innych. Musisz zakreślić granice, bez tego nigdy nie ma prawdziwego sukcesu.

3. Planowanie
Pójście "na żywioł" jest fajne, ale wtedy, gdy wybierasz się na imprezę. Aby osiągnąć sukces, powinieneś wiedzieć, czego chcesz i dokąd zmierzasz. I to już od samego początku.

4. Zadbaj o szefa
Jasne, dobre stosunki ze współpracownikami są ważne, ale to, co szczególnie powinieneś pielęgnować, to relacje z szefostwem. Niektórzy badacze problemu radzą nawet, że na te relacje w firmie powinniśmy poświęcać nawet ok. 60 proc. czasu pracy! Ale uważaj: nie podlizuj się. Po prostu pokaż, że szef może na tobie polegać - jak na doskonałym współpracowniku, a nie niewolniku (patrz: asertywność).

5. Ryzykuj
Nie bój się niekonwencjonalnych rozwiązań, nie bój się wyjść przed szereg i zaryzykować. Jeśli w nowym miejscu zaczniesz od bycia w cieniu, to możesz się tam zakurzyć i zostać na zawsze. Musisz poskromić swoje gremliny strachu (tak, tak - to termin psychologiczny). Ale pamiętaj o punkcie trzecim. Ryzyko musi opierać się na planowaniu.

6. Pokaż kły
Starałeś się wszystkich uszczęśliwiać - nawet kosztem siebie? Porzuć to. Nigdy nie zdołasz zadowolić wszystkich, a poprzez swoją usłużność sprawisz, że będziesz łatwym celem. W nowym miejscu nie jesteś wcale po to, żeby cię lubiano. Jesteś tam, bo masz coś do zrobienia. A to wszystko koniec końców ma zagwarantować ci odniesienie sukcesu.

7. Obserwuj
Od początku musisz zbierać i analizować na chłodno informacje. Na ich podstawie zdobądź sojuszników i... tak, tak, niestety - określ wrogów. Nie możesz zapominać o zasadzie wojennej Sun Tzu, którą można odnieść do innych dziedzin życia, że "człowiek bez strategii, który lekceważy sobie przeciwnika, nieuchronnie skończy jako jeniec".

Musisz być niezwykle czujny i przenikliwy - osoba, która jako pierwsza zaprosi cię na kawę, może okazać się zarówno twoim stronnikiem (szukającym oparcia), jak i śmiertelnym wrogiem (próbującym cię sobie podporządkować).

"Żeby odnieść sukces, musisz wyjść poza strefę własnego komfortu".

8
Więcej na ten temat: poradnik