10 książek, które warto kupić na święta

Mateusz Uciński
Czy książka jest dobrym pomysłem na świąteczny prezent dla mężczyzny? Jak najbardziej tak. Wbrew obiegowej opinii czytamy całkiem sporo i to bardzo różnorodnej literatury. Cenimy sobie te chwile, kiedy możemy usiąść w spokoju i z kubkiem kawy, herbaty czy kuflem dobrego piwa zagłębić się w lekturze. Co zatem kupić, jaki tytuł wybrać? W jaki gatunek celować, żeby obdarowany facet, raczył okazać zainteresowanie prezentem. Może odpowiedzią na to pytanie będzie poniższa lista - lista bardzo subiektywna i osobista, ale mam nadzieję, trafiająca w wiele literackich gustów.
Fot. Publio Fot. Publio

Dla miłośnika sensacji i kryminału

JOHAN THEORIN I JEGO "KWARTET OLANDZKI"

Książki Johana Theorina są, przynajmniej w moim mniemaniu, kwintesencją tego, co najlepsze w skandynawskiej prozie kryminalnej - począwszy od intrygi, przez północną, specyficzną mentalność, a na klimacie opowieści kończąc. Sam autor na miejsce dla swoich historii wybrał Olandię, drugą co do wielkości wyspę Szwecji, krainę ponurą i mało przyjazną. Zamieszkałą przez twardych i zahartowanych życiem ludzi. Właśnie w tej scenerii toczy się akcja "Kwartetu Olandzkiego" na który składają się kolejno "Zmierzch", "Nocna Zamieć", "Smuga Krwi" i wydany ostatnio "Duch na wyspie". Chociaż każda z tych książek stanowi oddzielną historię, opowieści łączy postać Gerlofa Davidssona, starca, który jak nikt zna tą niegościnną wyspę i jest bacznym obserwatorem tego, co się na niej dzieje. A przyznać trzeba, że dzieje się całkiem sporo. Dziwne zniknięcia dzieci, mroczne sekrety rodzinne, morderstwa i podpalenia, a także zbrodnie sięgające swymi korzeniami wiele lat wstecz. Jednak tym, co wyróżnia prozę Theorina od innych skandynawskich pisarzy, jest balansowanie na granicy świata jawy i snu, hipnotyczne i momentami bardzo niepokojące, ale jednocześnie niepozwalające oderwać się od lektury. Są to wybitnie mroczne opowieści, jednak w całej swojej północnej surowości naprawdę urzekają i na długo zapadają w pamięć. Chociaż w zimowy wieczór uczucie chłodu może być spotęgowane.

Ebooki są dostępne tutaj. Sprawdź >>

1
Fot. Publio Fot. Publio

Dla miłośnika historii

ANDRZEJ ZIELIŃSKI - SKANDALIŚCI W KORONACH - ŁOTRY, ROZPUSTNICY I GŁUPCY NA POLSKIM TRONIE

Mówi się, że historię piszą zwycięzcy albo opłacani przez nich kronikarze. Poniekąd tak, ale pamiętajmy także o tym, że nasza historia w ciężkich czasach miała służyć ku pokrzepieniu serc, a chwalebne czyny królów i władców rozpalać w narodzie ducha i nie pozwalać zapomnieć, kim jesteśmy. Jednak pamiętać trzeba, że historia ma wiele oblicz, nie tylko jasnych i godnych poklasku. Są też jej ciemne strony, które z różnych przyczyn nie były zbytnio rozgłaszane, aby nie gorszyć lub nie szkodzić powszechnemu wizerunkowi panującego. Właśnie takim kwestiom i wstydliwym tajemnicom poświęcona jest książka Andrzeja Zielińskiego. Autor, poczynając od zarania państwa polskiego, pokazuje grzechy i grzeszki panujących. Zarówno na płaszczyźnie politycznej, jak i tej prywatnej, niekiedy zahaczającej o alkowę. Zaznaczyć trzeba, że Zieliński nie bazuje na taniej sensacji, lecz stara się opierać na archiwalnych zapiskach i przekazach. Książka ciekawa, chociaż niektóre fakty w niej przedstawione mogą niekiedy szokować historycznych purystów. Z drugiej strony, przedstawia dawnych władców w o wiele bliższym, ludzkim, nieposągowym wymiarze.

Ebook jest dostępny tutaj. Sprawdź >>

2
Fot. Publio Fot. Publio

Ja, Dago

ZBIGNIEW NIENACKI - JA, DAGO

Kilkanaście lat temu polscy czytelnicy zachłysnęli się "Grą o Tron" G.R.R. Martina, która szeroko otworzyła wrota dla książek, w których magia przeplata się z dworską intrygą, a brzęk mieczy miesza się z kuluarowymi spiskami. Mało kto jednak pamięta, że o wiele wcześniej, właśnie w Polsce, pojawiła się trylogia, która moim zdaniem nie ustępuje bestsellerowi Martina. Tak, naturalnie, nie ma tego rozmachu i tej mnogości nazw i bohaterów, ale za to umiejscowiona jest w naszej rodzimej historii. Trylogią tą jest "Dagome Iudex" autorstwa Zbigniewa Nienackiego, którego wszyscy znają jako twórcę przygód Pana Samochodzika, a bardziej wtajemniczeni kojarzą ze skandalizującej powieści "Raz do roku w Skiroławkach". Wyżej wspomniana trylogia była ostatnią książką pisarza, ukończoną w 1990, i opowiada o początkach państwa polskiego z perspektywy tytułowego Dago, wojownika, który sięga po władzę i jednoczy zwaśnione plemiona. Zaznaczyć trzeba, iż imię to przypisywane jest Mieszkowi I i pojawia się w dawnych kronikach sprzed chrztu Polski w 966 roku. Powieść Nienackiego brawurowo łączy historię z nienachlaną nutką słowiańskich wierzeń i legend i bynajmniej nie należy do łagodnych opowieści. Muszę przyznać, że kiedy sięgałem po nowe wydanie, obawiałem się trochę, czy 25 lat po pierwszym jej przeczytaniu magia powieści nie ulotni się. Stało się jednak inaczej. Książka nie postarzała się i teraz czyta się nawet lepiej. Jako ciekawostkę dodam tylko, że w latach 90-tych pierwsze wydanie zniknęło nagle z księgarskich półek i otwarcie mówiono, ze powieść bardzo nie spodobała się władzom kościelnym, które zarzucały autorowi obraźliwe przedstawienie roli, jaką odegrało chrześcijaństwo na początku naszej historii. Jak by nie było, naprawdę warto sięgnąć po tą książkę. Wielu na pewno zadziwi.

Ebook jest dostępny tutaj. Sprawdź >>

3
Fot. Publio Fot. Publio

Dla miłośnika popkultury

KRZYSZTOF TOMASIK - SEKSBOMBY PRL I DEMONY SEKSU

Dawno żadne książki nie wywołały u mnie tak szerokiego uśmiechu jak bogato ilustrowane tytuły Krzysztofa Tomasika. Nie tylko dlatego, że pełno w nich pięknych, chociaż dzisiaj nieco już zapomnianych kobiet, nie tylko dlatego, ze jestem sentymentalny i pamiętam większość filmów i emocji, jakie towarzyszyły ich oglądaniu, ale przede wszystkim z powodu refleksji, które przynoszą - tego, jak bardzo zmienił się świat. To, co kiedyś bulwersowało, balansowało na granicy tabu, ba, może nawet pornografii, w obliczu dzisiejszych ekscesów gwiazd i gwiazdeczek show-biznesu wydaje się rozczulająco wręcz niewinne. Jednocześnie pokazuje to, jak bardzo przesunęła się granica pomiędzy klasą i kiczem. Myślę, że te książki spodobają się wielu czytelnikom. Niekoniecznie tylko tym w moim wieku, którzy pamiętają Barbarę Brylską w "Faraonie", Kalinę Jędrusik w "Ziemi Obiecanej" czy Ewę Sałacką w "Sztuce Kochania" i na takich obrazach kobiet się wychowywali. Mam nadzieję, że po te książki sięgną także ci młodsi, ciekawi tego, jak wyglądała erotyka za żelazną kurtyną i jak umiejętnie potrafiono omijać wszelkie, niekiedy absurdalne zakazy. Tego, że owocem przeczytania tych książek będzie sięgnięcie po opisywane w nich filmy, jestem praktycznie pewien.

Ebook jest dostępny tutaj. Sprawdź >>

4
Fot. Publio Fot. Publio

Dla miłośnika horroru

STEFAN DARDA - OPOWIEM CI MROCZNĄ HISTORIĘ

Stefan Darda znany jest czytelnikom jako autor bestsellerowej serii o Starzyźnie - przeklętej wsi leżącej na Roztoczu, w której czas przestał płynąć, a jej mieszkańcy od ponad pół wieku uwięzieni są pomiędzy światami i nawiedzani przez nieumarłe monstra. Jednakże oprócz powieści Stefan Darda tworzy także bardzo dobre opowiadania i to właśnie one wypełniają tom pt. "Opowiem Ci mroczną historię". Trzeba przyznać, że tytuł jest bardzo adekwatny do zawartości, bo pisarz w tych krótkich nowelach naprawdę popisał się kunsztem w straszeniu czytelnika. Tym, co jest charakterystyczne w tej twórczości, to jej - chociaż wielu zdziwi to słowo - "prawdopodobieństwo". Autor nie sili się na tworzenie niestworzonych opowieści, tylko swoich bohaterów osadza w zwyczajnej, czasami aż bolesnej rzeczywistości. Takiej, z którą stykamy się każdego dnia. W codzienności, w której niekiedy dzieją się rzeczy bardzo niezwykłe i niepokojące. Dotykając zwykłych, przeciętnych ludzi, przez co jeszcze potęgując poczucie grozy. Pewnie o wielu horrorach pisano w ten sposób, ale proszę uwierzyć, że to, co robi Darda, jest inne. Paradoksalnie właśnie przez tą wszechogarniającą, niekiedy przaśną, polską codzienność, tak umiejętnie wplecioną w niesamowitość opisywanych zjawisk. Właśnie dlatego ja osobiście książki pana Stefana zdecydowanie przedkładam nad zagraniczne horrory. Zdecydowanie bardziej do mnie przemawiają, bo jak strach, to z własnego podwórka.

Ebook jest dostępny tutaj. Sprawdź >>

5
Fot. Publio Fot. Publio

Dla miłośnika fantastyki

PAWEŁ MAJKA - POKÓJ ŚWIATÓW

I wojnę światową kończy nie klęska państw centralnych i triumf ententy, a niespodziewana inwazja Marsjan, rodem z niezapomnianej powieści Wellsa. Wybucha konflikt między najeźdźcami a ludzkością, podczas którego przybysze z kosmosu używają mitobomb, których energia wskrzesza stworzenia z legend i baśni, a także tworzy zupełnie nowych bogów. Świat zmienia się, a kiedy nastaje upragniony pokój, nic nie jest już takie samo. Brzmi dziwnie, by nie rzec - karkołomnie? Na pierwszy rzut oka tak, i szczerze przyznam - sięgałem po tę książkę z ogromnymi obawami. Powiedzieć, że było to bardzo pozytywne zaskoczenie, to za mało. Paweł Majka z tej mnogości wątków utkał zadziwiająco spójny gobelin. W dodatku sama książka jest diabelnie inteligentna i aż skrzy się od przewrotnych zabaw z czytelnikiem. Autor sięga po wiele gatunków, od fantasy i horroru, po steampunk i powieść podróżniczą, bawi się konwencjami i ikonami kulturowymi z taką lekkością, że zagłębienie się w tym przedziwnym świecie absolutnie nie przysparza czytelnikowi trudu. Wręcz przeciwnie, z każdą przeczytaną stroną wciąga jeszcze bardziej. To fantastyczna jazda bez trzymanki, wciągająca w swój pęd ogromną ilość smaczków, których odnajdywanie i odgadywanie ucieszy niejednego czytelnika. Dla mnie to jedna z najlepszych książek z nurtu fantastyki ostatnich lat. Do tego wyrazy szacunku za warsztat pisarski i odwagę.

Ebook jest dostępny tutaj. Sprawdź >>

6
Fot. Publio Fot. Publio

Dla miłośnika realizmu magicznego

JAKUB MAŁECKI - DYGOT

Ogromne zaskoczenie i wydarzenie literackie ostatnich miesięcy. Pierwszy nakład wyczerpany w niespełna dwa tygodnie. Prosta, a jednocześnie niebywale poruszająca historia dwóch wiejskich rodzin, z których każda dotknięta została pewnym rodzajem fatum. Każdą, za wyrządzoną krzywdę, spotyka kara, która uderza w nowo narodzone dzieci. W rodzinie Łabedowiczów Wiktor rodzi się albinosem, posądzanym przez wiejską społeczność o wszelkie klęski, jakie spadają na osadę. U Geldów Emilka zostaje oszpecona w pożarze. Losy tych dwojga stanowią przepiękną opowieść o inności, braku akceptacji, ale także o umiłowaniu życia, potrzebie miłości i życiowej, ludzkiej mądrości rozpisanej na kilka pokoleń. A wszystko to w duchu wiejskiej ballady, w której realizm miesza się z ludowymi klechdami i bajędami. Takiej, gdzie we wsi mieszkają wiedźmy, a zwierzęta mają prawie ludzkie dusze. Chociaż sam autor odżegnuje się od tych porównań, to powieść Jakuba Małeckiego ma w sobie tą iskrę, jaką miało "Sto lat samotności" Marqueza i pierwsze filmy J. J. Kolskiego. Ta książka oczarowuje i zmusza do myślenia, otwiera oczy na wiele spraw, obok których niekiedy przechodzimy zupełnie bezwiednie. Jest piękna i mądra. Czego chcieć więcej?

Ebook jest dostępny tutaj. Sprawdź >>

7
Fot. Publio Fot. Publio

Dla miłośnika podróży i reportażu

SWIETŁANA ALEKSIJEWICZ - CZARNOBYLSKA MODLITWA

Książka tegorocznej laureatki Literackiej Nagrody Nobla. Pozycja nienajnowsza, bo z 2000 roku, ale w mojej opinii najlepsza w twórczości tej białoruskiej dziennikarki. To pewnie bardzo subiektywny wybór powodowany tym, iż pamiętam wybuch w Czarnobylu i to, co się wtedy działo w Polsce z blokadą informacyjną i piciem zawierającego jod, płynu lugola na czele.

Swietłana Aleksiejewicz zagłębia się w temat tamtej katastrofy wielopłaszczyznowo. Szuka jej powodów, wskazuje winnych, opisuje to, co zdarzyło się przed, w trakcie i po wybuchu reaktora. Odsłania niekompetencje i pokazuje zwyczajną ludzką bezsilność. Heroizm i głupotę, która kosztowała życie wielu ludzkich istnień. "Czarnobylska modlitwa" to przede wszystkim przestroga przed niekompetencją i igraniem z olbrzymią potęgą, jaką daje energia atomowa. Ale także przed tym, w czyich spoczywa ona rękach. To requiem dla regionu, który od kilku dekad pozostaje martwy. Swoiste podzwonne dla tak wielu zmarnowanych szans.

Ebook jest dostępny tutaj. Sprawdź >>

8
Fot. Publio Fot. Publio

Dla miłośnika gier komputerowych

MARCIN BATYLDA - WIEDŹMIN: KOMPENDIUM O ŚWIECIE GIER

Sukces gier z serii "Wiedźmin" jest niezaprzeczalny i chociaż (wstyd się przyznać) nie miałem nigdy czasu porządnie w nie pograć, bardzo mnie cieszy. Jako miłośnik powieści Sapkowskiego uważam, ze każda z odsłon komputerowych przygód Geralta z Rivii stanowi doskonałe rozwinięcie książkowego pierwowzoru, zarówno w kwestii fabularnej, jak i kreacji świata stworzonego w wyobraźni autora. Właśnie temu światu poświęcony jest album Marcina Batyldy, skomponowany tak, aby zarówno doświadczony gracz, jak i nowicjusz mógł jeszcze bardziej wniknąć w kreację programistów i grafików studia CD Project Red. Czytelnik może zapoznać się z geografią świata gry, zamieszkującymi ją rasami, dowiedzieć się o czyhających na niego pułapkach i monstrach, a także uzyskać wiele innych cennych informacji, które na pewno okażą się przydatne w trakcie rozgrywki. Sama książka jest przepięknie ilustrowana i nawet jeśli ktoś nie grał jeszcze w "Wiedzmina", warto po nią sięgnąć. Chociaż lojalnie ostrzegam. Takie oglądanie może skutkować wyprawą do najbliższego sklepu z multimediami i zakupem gry o przygodach białowłosego wiedźmina z Rivii.

Ebook jest dostępny tutaj. Sprawdź >>

9
Fot. Publio Fot. Publio

Dla miłośnika komedii i humoru

STEFAN WIECHECKI WIECH - DMUCHNIJ PAN W BALONIK

Nikt tak nie potrafił pisać o Warszawie jak Wiech. Zarówno tej przedwojennej, jak i tej nowej, odbudowywanej z gruzów. Pisać z uczuciem i z poczuciem humoru, którego śladów daremnie już można szukać. "Dmuchnij Pan w balonik" to zbiór felietonów, w których Stefan Wiechecki opisuje życie codzienne warszawiaków, ich radości i zgryzoty, ubarwiając te opowieści przepiękną, dodającą koloryt gwarą. A kiedy te felietony czyta nie kto inny, a sam Jan Kobuszewski, ubaw po pachy gwarantowany. Opowieści z Woli, Czerniakowa, Pragi i Muranowa w tej brawurowej interpretacji ożywają i czasami ma się wrażenie, że cofnął się czas, a my siedzimy gdzieś w piwiarni z Walerym Wątróbką, który opowiada nam o bielańskim karuzelu albo przygodach, jakie przeżył wraz ze szwagrem w CeDECie, poszukując prezentu na imieniny szanownej małżonki. Zapewniam, te opowieści się nie postarzały, wciąż śmieszą, chociaż w tym śmiechu jest coraz więcej nostalgii za miastem, które bezpowrotnie przeminęło i zmieniło się nie do poznania.

Mam nadzieję, że te kilka propozycji pomogą znaleźć dobry, książkowy prezent albo chociaż naprowadzą na jego trop. Bo tak naprawdę jest wiele doskonałych książek, o których można by opowiadać całymi godzinami. Tak jak pisałem na początku, to tylko kilka subiektywnie wybranych pozycji. Proszę jednak pamiętać, że od tego, czy prezent będzie bardziej lub mniej udany, ważniejsze jest to, że pamiętaliśmy o nim i że daliśmy go z serca.

Audiobook jest dostępny tutaj. Sprawdź >>

10
Więcej na ten temat: książki