Sławomir Peszko. Pięć ciekawych faktów z życia piłkarza

mk
31-letni piłkarz Sławomir Peszko nazywany jest przez niektórych "nieznośnym dzieckiem polskiego futbolu". Czym zasłużył na takie opinie? Zobaczcie, czego najprawdopodobniej nie wiedzieliście o polskim piłkarzu.
RENATA DĄBROWSKA RENATA DĄBROWSKA

Kłopoty w 2010 r.

Po towarzyskim meczu z Australią w 2010 r. Sławomir Peszko miał pod wpływem alkoholu powiedzieć kilka ostrych słów wycelowanych w kierunku asystenta selekcjonera Franciszka Smudy - Jacka Zielińskiego. Peszko tłumaczył potem, że nie doszło żadnej nocnej libacji, a wymiana zdań była jedynie pogawędką. Sytuację skrytykował sam Smuda i wyrzucił Peszkę z kadry. Ostatecznie piłkarz wrócił do niej pół roku później.

1
RAFAŁ MALKO RAFAŁ MALKO

Dwa lata później

Wielkanoc 2012. Niemieckie media informowały, że na dwa miesiące przed rozpoczęciem Euro Peszko pod wpływem alkoholu wywołał awanturę w taksówce. Piłkarz miał trafić do izby wytrzeźwień. Peszko za swoje zachowanie przeprosił. - - Sławomir Peszko po raz kolejny mnie zawiódł. Uważam, że takie zachowanie jest niegodne reprezentanta Polski i dlatego zdecydowałem, że nie powołam go na mistrzostwa Europy - powiedział trener Franciszek Smuda.
2
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Cztery nerki Peszki

Gdy piłkarz miał 11 lat, lekarze odkryli, że ma cztery nerki. Istniało zagrożenie, że nie będzie mógł zawodowo zajmować się piłką nożną. Ostatecznie Peszko przeszedł operację i mógł dalej rozwijać karierę sportową.

W związku ze swoimi "bonusowymi nerkami", piłkarz musi chodzić częściej do toalety. W rodzinnych Jedliczach zyskał ksywkę "Cewka", a później "Cewczenko".

3
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Zarobki

Jak informuje "Super Express", Sławomir Peszko zarobił w ubiegłym roku 1,3 mln zł.

4
Twitter Twitter

Przyjaźń z Robertem Lewandowskim

Nie jest tajemnicą, że Sławomir Peszko przyjaźni się z Robertem Lewandowskim. Wraz z żonami spędzili wspólnie ostatniego Sylwestra. Peszko przyznaje jednak, że nie ma to wpływu na jego sytuację w kadrze. "Każdy by chciał być tak blisko "Lewego" jak ja. A nie każdy może. Co sobie ludzie wyobrażają? Że dzwonię do Roberta i mówię: "Ty, Lewy, zadzwoniłbyś do trenera, żeby mnie wziął na Euro?" - mówił w jednym z wywiadów.

5
Więcej na ten temat: euro 2016, wiadomości sportowe, wydarzenia