Złe nawyki, przez które tyjesz

PK
Początek jesieni i pożegnanie z letnimi ubraniami nie zwalnia cię z obowiązku dbania o sylwetkę. Jeśli odpowiednio przepracujesz zimowy sezon, za parę miesięcy znów będziesz mógł prężyć muskuły w nadbałtyckich kurortach. Zanim jednak udasz się na siłownię, wyeliminuj te zwyczaje - to one sprawiają, że ciało i waga stoją w miejscu...
pixabay.com pixabay.com

Amnezja jedzeniowa

Termin wybrany przez dietetyków, by opisać zjawisko automatycznego jedzenia. Kiedy mamy z nim do czynienia? Kiedy nie zwracamy uwagi na konsumowane przez nas potrawy. Jeśli zajadamy coś w trakcie rozmowy czy oglądania telewizji, często zapominamy o tym fakcie, a w konsekwencji  przestajemy zwracać uwagę na to, co jemy, jak jemy, a przede wszystkim - ile jemy. To najprostsza droga do załamania wszelkich diet.

Już wiele lat temu "American Journal of Preventive Medicine" opublikował wyniki badań, z których jasno wynikało, że osoby spisujące codziennie swoje żywieniowe przyzwyczajenia (a więc notujące dokładnie każde spożyte danie) traciły nadwagę aż dwa razy skuteczniej niż osoby, które zupełnie nie zwracały na to uwagi.

Jak to mawiają: samokontrola jest kluczem do sukcesu

1
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Pijesz alkohol

Od zarania dziejów matki przekonują swoich synów, że alkohol to najbardziej puste kalorie. Rzeczywiście, są na to naukowe dowody. Piwo to jakieś 300 kalorii, a kieliszek czerwonego wina to ponad sto kalorii. Nie wspominając już o wódce, która również - delikatnie mówiąc - do dietetycznych płynów nie należy.

Oczywiście nie należy jednocześnie demonizować alkoholu, bo spożywany w rozsądnych ilościach może mieć pozytywny wpływ na organizm. Wystarczy wspomnieć czerwone wino, które poprawia trawienie oraz wspomaga działanie układu krwionośnego. Mało tego - inne badania wskazują, że to samo czerwone wino, jeśli by go pić dwa kieliszki dziennie, zmniejsza ryzyko chorób serca nawet o... 70 proc.!

Wszystko jednak należy dozować z umiarem. Bo jeśli w tygodniu harujesz na siłowni, ale w weekendy oddajesz się alkoholowym libacjom - na poprawę wagi raczej nie licz.

2
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Zachłanne jedzenie

Czy też: podjadanie. To zmora zwłaszcza karierowiczów. Jesteśmy między jednym zadaniem a drugim, deadline'y gonią, ale koniecznie musimy coś zjeść, bo organizm już nie wyrabia? Lecimy do automatu i za parę złotych kupujemy niezdrową kanapkę. Pędzimy na spotkanie na drugi koniec miasta i dopada nas głód? Zatrzymujemy się na stacji benzynowej i wcinamy hot-doga.

Każdy ci powie, że podjadanie jest złe, ale jeśli już musisz to robić - rób to rozsądnie. Tylko wtedy dieta przyniesie pożądane wyniki. Warto na przykład zawsze mieć ze sobą zdrowe przekąski - spokojnie można po nie sięgnąć w kryzysowym momencie. Niedopuszczalny błąd? Ciastko po kolacji, zwłaszcza jeśli cały dzień jedliśmy nieregularnie.

Inna sprawa, że szybkie, przelotne jedzenie źle wpływa na twoje zdrowie. Może nie tylko zrujnować organizm, ale także wpędzić cię w kłopoty psychiczne.

3

Źle planowane zakupy

Nawet sobie nie wyobrażasz jak duży wpływ na twoją dietę i zdrowie mają... zakupy! Wydawać by się mogło czynność bardzo trywialna, oczywista, ale źle zaplanowana - wpędzi cię w pułapkę. A od tego niedaleka droga do przekreślenia wszelkich starań.

O tym jak ważne są wizyty w sklepach świadczą już nawet zachowania dietetyków, którzy oprócz bilansowania diety podpowiedzą ci jak masz robić zakupy - przygotują stosowną listę. Mało tego, niektóre internetowe firmy oferujące "szybkie schudnięcie" wręcz przechwalają się faktem, że "doradzą ci w zakupach: nie kupisz niepotrzebnych produktów oraz nie przepłacisz".

Dlatego warto zwracać szczególną uwagę na to jak robimy zakupy. Jest bowiem naukowo udowodnione, że jeśli do sklepu wychodzimy głodni to... podświadomie wybieramy bardziej kaloryczne produkty! Lub kupujemy przekąski mające ugasić drobny głód. Warto więc przed wizytą w supermarkecie zjeść choćby coś małego - odbije się to nie tylko na naszym zdrowiu, ale również: portfelu.

4
fot. Hurst Photo / shutterstock.com fot. Hurst Photo / shutterstock.com

Bez śniadania

Bodaj największy błąd podczas odchudzania. O wpływie śniadań na zrównoważoną dietę można by napisać całą książkę. Pierwszy posiłek pobudza organizm i wprawia w ruch metabolizm. Kilka dni temu usłyszeliśmy opinię, że nasz system trawienny jest jak piec - trzeba do niego co chwilę dokładać, żeby pracował równomiernie i bez zarzutu.

I rzeczywiście tak jest. W końcu nie bez powodu mówi się, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Dlatego nawet jeśli rano nie masz ochoty na jedzenie, powinieneś się przemóc i zjeść coś niewielkiego. Najlepiej - zaopatrzonego w białko, bo białko powstrzymuje ataki głodu i dodaje energii. Dowód? Nie tak dawno stwierdzono, że osoby zjadające na śniadania jajka, chudły znacznie szybciej.

Tak więc po pierwsze: śniadanie!

5
fot. Arkadiusz Ścichocki fot. Arkadiusz Ścichocki

Zbyt duże porcje

Wiesz po jakim czasie mózg otrzymuje od żołądka informację, o tym, że nie jesteś już głodny? Po... 15 minutach! Niestety bardzo rzadko o tym pamiętamy, przez co konsumujemy stanowczo za duże porcje; napychamy się, bo bez przerwy nam się wydaje, że do pełnej satysfakcji jeszcze trochę brakuje. A chyba nie musimy ci tłumaczyć, jak zgubne dla twojego organizmu jest spożywanie większej ilości jedzenia, niż rzeczywiście potrzebujesz.

Nieadekwatne porcje to również pożywka dla efektu jojo. Dbaj więc o to, ile jesz. Są na to różne sposoby: od metody "dłoni" po, po prostu, dokładne wyliczanie kalorii. Ten drugi sposób jest zdecydowanie dużo pewniejszy i skuteczniejszy.

6
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Za mało snu

Być może cię zaskoczymy, ale niedobór snu ma wpływ nie tylko na twoje samopoczucie, ale także - zdrowie oraz wagę. Jeśli mało śpimy automatycznie potrzebujemy więcej jedzenia, aby się rozbudzić. Jemy przez to, najczęściej, bardziej kalorycznie - ot chociażby batonik po śniadaniu, "bo przecież jeden batonik jeszcze nikomu nie zaszkodził, a jeśli go nie zjem, to z pewnością zasnę na biznesowym spotkaniu".

Odpowiednia ilość czasu spędzonego w łóżku to również poprawa przemiany materii. Dłużej śpisz - szybciej i więcej chudniesz, tu nie ma wielkiej filozofii.

Ale tę kwestie możemy także odwrócić, bo zła dieta może doprowadzić do... problemów ze snem, a nawet - bezsenności! Na sen olbrzymi wpływ ma kolacja: zbyt późno zjedzona i zbyt ciężkostrawna nie jest z pewnością odpowiednim wyjściem dla twojego organizmu. Piwko do kolacji? Nie! Bo ten ekstrakt z chmielu i niecałe 30g alkoholu może i wprowadzą cię w błogi nastrój, ale nic poza tym.

7
Shutterstock Shutterstock

Nic nie jemy? Też źle

Przez takie podejście mamy do czynienia z efektem jojo. Błędne rozumowanie w sprawie redukcji tkanki tłuszczowej - bo tak powinniśmy to fachowo nazwać, a nie "odchudzanie" - polega na braku zrozumienia podstawowej zasady: nie musisz jeść mniej, musisz jeść właściwie. Próba przycięcia wszystkich źródeł jedzenia o połowę nigdy nie kończy się dobrze. Standardowym efektem tego jest: zmniejszenie tempa przemiany materii przez utraconą w wyniku odchudzania masę mięśniową, zwiększenie poziomu kortyzolu (hormon stresu) przez zbyt niską podaż energii pochodzącą z węglowodanów i tłuszczów, zwiększona oporność organizmu na insulinę (jak u cukrzyków II typu), "PacMan" (objadanie się) przez zwiększony w wyniku głodzenia udział hormonu greliny. Skutkiem jest więc niższe tempo przemiany materii niż przed odchudzaniem, niekorzystna zmiana składu ciała, złe samopoczucie.

Lepszym pomysłem jest dieta LCHF (niski udział węglowodanów, spory tłuszczów), w którym stopniowo będziemy zwiększać spożycie węgli, a zmniejszać tłuszcze w ramach wzrastającej aktywności fizycznej i polepszającego się zdrowia metabolicznego.

8
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Cola light? Super!

Pewnie cię zmartwimy, ale gazowane napoje light prawie niczym nie różnią się od swoich słodszych krewnych. Cola zwykła zawiera kwas ortofosforowy, kwas węglowy, barwnik karmelowy (nie mylić z karmelem jako słodycz) i cukier. W wyniku nadmiernego spożywania tego napoju zniszczymy szkliwo zębów, podrażnimy śluzówkę przewodu pokarmowego (cola przecież służy jako odrdzewiacz oraz środek wywabiający trudne plamy z odzieży) oraz zapadniemy na insulinooporność, która doprowadzi nas do otyłości, nadciśnienia, a w konsekwencji śmierci.

Napój light ma te same składniki, poza cukrem. Został on zastąpiony sztucznymi substancjami słodzącymi, które mają wysoki indeks insulinowy i u wielu osób również zaburzają gospodarkę cukrową. Badania wskazują również na związek między piciem coli a powstawaniem nowotworów, migrenowych bólów głowy, degeneracją neuronów. Wybierz zatem, na co chcesz zachorować. A jeśli nie chcesz, pij wodę.

9
Fot. haps Fot. haps

Eee...

W produktach, które kupujemy pełno najróżniejszych ulepszaczy. Łączy je wszystkie jedna litera: E. Warto wiedzieć, jak szkodliwe dla twojego organizmu mogą być tego typu związki. E211 wywoła ból brzucha. E250 - stosowana jako "super-sól" co prawda wzmacnia smak i nadaje daniu ładny wygląd, ale może spowodować również astmę lub zapalenie nerek.

Przed zakupami warto sprawdzać, na jaki produkt się decydujemy. Drobne zmiany nawyków żywieniowych mogą mieć fantastyczne skutki, jeśli chodzi o stan twojego zdrowia.

10
Więcej na ten temat: dieta, jedzenie, tycie, waga, zdrowie