Wielki test słodyczy z lat 90. - które pamiętasz?

Łukasz Figielski
Retro filmy. Retro muzyka. Retro gadżety. Wszystko jest retro - to dlaczego nie retro słodycze? Zapraszamy na pionierski test 44 słodyczy retro. W wykonaniu redakcji "Logo"!
fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

1. Guma Turbo [niedobra]

2,50 zł / 10 szt. 
Palimy gumę i startujemy podwórkową legendą lat 90. W tym tysiącleciu gruchnęła plotka, że turbo jest rakotwórcza, lecz sprawa ucichła, więc odważnie kupiliśmy na Allegro. - Żułem jak wszyscy, dla obrazka z autem - zagaił Marek (45 l.). - Kleił się do gumy bardziej niż historyjka w donaldzie - Marcin (31 l.) miał niestety rację. Współczesną wersję udało się otworzyć bez problemu. Trafiliśmy m.in. (pisownia oryginalna): Lotusa Ehige SRoadstera, Chryslera PT-Cruisera 2.0 Classic i Mercedesa SL400. - Bogato jak na gumę za 25 gr. - Dzięki turbo i matchboksom zainteresowałem się samochodami - dodał Figiel (40 l.). - Zawsze ładnie pachniała. Wciąż jest OK - zaciągnął się Marcin. - Za mojej młodości to była wiocha i taniocha. Nie smakowała wtedy, nie smakuje teraz - zburzył mit Michał (32 l.). - Fuj - zgodził się Krzysiek (24 l.). Guma nie podeszła, a obrazki tylko częściowo zrekompensowały udrękę. 

1
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

2. Galaretka Makarena [niedobra]

Pomorzanka, 5 zł / 200 g
Symbol polskich słodyczy lat 90. "Owocowa arena" u cioci na imieninach wzbudziła emocje. Mieszane. - Zaczynałem od galaretki, potem skórka - zamknął oczy Krzysiek. - Ja teraz wymiękam po trzech - Michał to cienias. - Nie lubiłem. Zawsze uważałem, że lepsze byłoby bez tego cukru - skrytykował Marek. - Tego nikt nigdy nie lubił! - Marcin ostatecznie zepsuł zabawę.

2
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

3. Lizak Melody Pops [niedobry]

Chupa Chups, 1,50 zł / 1 szt.
"Ostrzeżenie: zawiera zabawkę", czyli gwizdek. Przecież to główna zachęta do kupienia tej truskawkowej landryny! - Ohydnie słodkie. Na początku można pogwizdać, ale potem ta dziurka tylko wkurza - Marek po prostu nie lubi lizaków. Ale chyba nikt nie lubi. - Ślina mi wypływa - zaseplenił Michał. - Albo się upierniczysz, albo pokaleczysz - spuentował złowrogo Figiel.

3
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

4. Pastylki Fasolki [mogą być]

Jedność, 2,70 zł / 200 g
Czuć pudrem, charakterystyczny zapach - sztachnął się Krzysiek. - Brało się jak najwięcej do buzi. Jedna piguła nie zaspokaja pragnień. Machnąłem podświadomie trzy - zawstydził się Figiel. - Nigdy takich słodyczy nie kupuję. Nawet świeże wyglądają jak stare. Czuję się jak emeryt łykający tabletki - Marek spojrzał w lustro. - Wiele kolorów, ten sam spoko słodko-kwaśny owocowy smak - ocenił Michał. - Delikatny - przytaknął Marcin. - Brrrr, niedobre - zaprzeczył Piotr. Uznajmy, że remis.

4
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

5. Guma papieros Bubble Gum [niedobra]

1,50 zł / paczka
Import z Macedonii, uwaga. W paczce 10 sztuk. - Kupowaliśmy w sklepiku po religii (bo na religię chodziło się na plebanię). Czekaliśmy, aż jakiś dorosły nas opieprzy, że palimy. Papier wydawał się bardziej matowy, a filtr miał takie kropeczki jak prawdziwy - Marek poczuł bluesa. - Prywaciarz sprzedawał na sztuki, nigdy nie miałem całego pudełeczka - dodał Figiel, który żuł z papierem, bo ten ciężko odchodzi. - Wszystkie takie gumy to jeden wielki syf - słusznie rzekł Michał. - Dziadek powiedziałby, że szuwaks - pomógł językowo Krzysiek.

5
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

6. Monety czekoladowe Eurocenty [niedobre]

30 zł / 100 szt.
- W latach 90. nie było euro. Ciekawe, co to było. Charakterystyczna czekolada, plastyczna. Słaba. Wciąż - Marcin ogarnia temat kasy. - Też kojarzę z czasów, jak się nie znałem na pieniądzach. Była rzadko spotykanym synonimem luksusu. Dziś smakuje jak najtańsza mleczna - Marek również podszedł do czekoladki od reszki strony. - Więcej odwijania niż żarcia, upieprzyłem się i nawet nie zasłodziłem - Figiel gorzko zamknął temat.

6
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

7. Drażetki ryżowe [dobre!]

Marta, 1,30 zł / 30 g
Kurkumina i indygotyna dla koloru, zaś co do smaku. - Kupowałem w kinie, jak miałem więcej kasy. Jak mniej, to bezbarwny (patrz: 12). Sztuczność w niczym nie przeszkadza. Idealny balans! - zaintrygował nas Marek. - Nie znam. Czuję, jakbym jadł farbę - zaoponował Krzysiek, a jego zdanie podzielili Figiel i Michał. - Ja mogę zjeść w dużej ilości. To dzięki tej lekkości zakłamującej wartość kaloryczną - kończymy pozytywnym akcentem Piotrka.

7
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

8. Oranżada w proszku [może być]

koncentrat napoju, 50 gr / 1 szt.
"Może mieć zły wpływ na aktywność (.) uwagi u dzieci". Chyba. Dobry? - "Pomarańcz?". Dlaczego zatem nie cytryn? - Marek to redaktor z krwi i kości. - Napluć na dłoń, wysypać, lizać. Pięknie musuje, szczypanie w język to najlepszy moment - Piotr podszedł do sprawy jak mężczyzna. - Ja tam sypałem prosto na język, ale wychowałem się w bardziej higienicznych czasach. Ciągle mocno bąbelkuje - skontrował Krzysiek. - Ja na rękę bez plucia. I nigdy bym tego nie rozrobił w wodzie. Tzn. rozrobiłem i jest okropne. Dużo gorsze niż lekarstwo córki! - zdanie Michała uznajemy za optymalne.

8
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

9. Czekoladki Biedronki [niedobre]

33 zł / 100 szt.
- Opakowanie zrobione przez dzieci. Mało nadzienia - ocena Michała to nie pochwała. - Nie podoba mi się ta czekolada pokryta. białym nalotem? - dołączył Marek. - Babcia kupowała. Ostatnio znalazłem taką biedronkę na poduszce w hotelu we Włoszech i zrobiło mi się cieplej na sercu. Tylko przez chwilę, bo to tani produkt - pocisnął Marcin. - Chyba się trujemy - dobił Krzysiek.

9
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

10. Ryż preparowany [może być]

Pafi, 1 zł / 30 g
Skład: ryż preparowany. Krótko i na temat. - W kinie w Piotrkowie Trybunalskim nie było popcornu, tylko sklepik. Ryż smakował tym lepiej, im gorszy film - rozmarzył się Marek. - Kiedyś rozdawany w restauracjach jako czekadełko. Tani, zdrowy, dużo - Marcin pochodzi z Torunia. - Smak neutralny. Dla tych, co lubią gryźć - trafnie podsumował dmuchany ryż Piotr.

10
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

11. Czekoladki z adwokatem Delfina [dobre!]

Solidarność, 33 zł / 24 szt.
- W bombonierce skrywającej niby-belgijskie praliny ta z popiersiem zawsze zostawała na koniec, bo dzieci nie lubią adwokatu - odświeżył wspomnienia Marcin. - Pudełko trzymano na specjalne okazje. Teraz delfina smakuje lepiej niż w młodości. Może dlatego, że jem świeżą - zastanawiał się Marek. Wygląda równie fajnie. Orzekliśmy!

11
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

12. Przysmak lodowy Moritz Classic [dobre!]

6 zł
Niemiecka tradycja z 1936 r., różne kolory papierka, jeden smak. - Teściowa lubi. Trzyma w lodówce, bo się rozklapcają. Też lubię, do kupienia w Aldi, natürlich - wyjaśnił Marek. - Na ciepło można stosować zamiast nutelli - zauważył Marcin. Jeśli trzeba.

12
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

13. Ciepłe lody z polewą czekoladową [niedobre]

2,5 zł / 1 szt.
Ładowane łapą do foliówki na bazarku. Podobne są w Lidlu. - Mama kupowała, jak byłem chory - uśmiechnął się Marek. - Substytut. Alternatywa. Nigdy słodycz pierwszego wyboru - Michał miał podobny flash-back. - Gumiasty. I krzywo. złożony? - zdziwił się Krzysiek. Badania wykazały, że produkt rzeczywiście składa się z dwóch części. - Nie jest jak z kaszanką, nie smakuje lepiej niż wygląda. Żelatynowa polewa skrywa piankę a la ptasie mleczko. Zapychające - rzekł Piotr.

13
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

14. Cukierki do żucia Friut-tella [dobre!]

1,7 zł / 20 szt.
Sto lat zapoczątkowanej w Polsce tradycji! Aktualnie o obniżonej zawartości cukru.
- Dla mnie to zawsze była podróba Mamby - zamarudził Marek. - Absolutnie nie, Fruit-tella to równorzędna marka. Jak Cola i Pepsi - odparł Marcin. - W smaku bardzo dobra, szkoda, że tak szybko się kończy - Michał wyraził zdanie ogółu.

14
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

15. Guma Center Shock [dobra!]

Chupa Chups, 4,30 zł / 9 szt.
- Na sam widok leci mi ślina, jak przed wejściem na kolejkę górską. Reakcja kogoś, kto nie zna tego cierpkiego smaku, mogłaby trafić na YouTube'a - rozmarzył się Krzysiek.
- Po wyssaniu kwaśnej jabłkowej polewy to guma turbo z sokiem - dorzucił Michał. - Albo tabletka witaminy C, bez słodkiego dokoła. Szybko traci smak. Wolałbym, by ta jazda trwała dłużej - wyznał Marek.

15
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

16. Drażetki Tic Tac [niedobre]

Ferrero, 5 zł / 49 g, megapaka o smaku pomarańczowym 
- Nigdy nie kupowałem, a zawsze miałem. Pudełeczko sprzyjało częstowaniu. Nie rozumiem, po co komu takie mikre pastylki. Musiałbym wciągnąć całe opakowanie - Markowi ciężko odmówić racji. - Nie chce mi się, kurde, liczyć. Wolę cukierki, gdzie jeden to "w sam raz" - potwierdził Krzysiek. - Ani do jedzenia, ani do zębów czyszczenia - dołączył Piotr. - Przemyślany produkt, nigdy nie podasz tych dwóch kalorii, zawsze poleci sześć. Mnie orzeźwia! - bronił Figiel. Ale chyba nie obronił.

16
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

17. Karmelowe toffi Eclairs [mogą być]

Fundiez, 13 zł / 250 g
- Dla mnie to produkt z dorosłości, nie młodości. W dzisiejszej wersji pogięty, pomiętolony. Twardy i nieregularny - Marek podszedł sceptycznie. - Słodkie mleczne toffi. Jak ktoś lubi, to eklerki polubi - stwierdził jednak po ugryzieniu Piotrek. - Lubię, konsystencja też fajna. Zjadłem trzy, a wy po dwa! - dodał Figiel. - Przyjemny powrót. Choć coś tu się nie zgadza - to Krzysiek. - Bo to kiedyś było Cadbury, a nie jakieś tureckie Fundiez. Podstawowe cukierki urodzinowe. Twardsze. Dałem się oszukać - Marcin płacił za zakupy, więc nie był zadowolony.

17
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

18. Czekoladki mleczno-białe Kocie języczki [niedobre]

Excellent Baron, 4,50 zł
- Ojciec przywoził Katzenzungen z delegacji do Reichu (ach, Kinder Hippo w czekoladzie, Panie świeć nad ich duszą). Były płaskie, czekolada niezłej jakości. Teraz zupełnie co innego - Marcin się zasmucił. - Rzeczywiście, dużo grubsze od tych, które pamiętam z młodości, delikatnych i dobrych. A to jakiś świński ozór, kawał taniej czekolady. Da się też kupić inne rodzaje, może są lepsze? - zastanawiał się Marek.

18
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

19. Chrupki kukurydziane Flips [mogą być]

o smaku czekolady, 1,5 zł
Bezglutenowe "urozmaicenie diety dzieci", "dodatek do serów, twarożku, jogurtu" (serio?) na bazie grysu kukurydzianego. - Kupuję duże opakowania w Auchan. Zapycham się ze smakiem. Bałbym się podać dziecku, takie dobre - zachęcał Marek. - Zjadłem pół przeterminowanej paczki - Figiel ocenił podobnie. - Wyglądają, jakby czymś się pobrudziły - ostudził nasze kubki smakowe Piotrek. Nie precyzował, co ma na myśli.

19
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

20. Gwiazdki z czekolady Magic Stars [mogą być]

MilkyWay, 3,80 zł / 33 g
- Najtańsza mleczna czekolada. Dużo tłuszczu, mało kakao. To naprawdę Milky Way? - zapytał retorycznie Piotr. - Niezbyt wyraziste - zdziwił się Figiel. - Słodkie i tłuste. Nie do końca rozumiem ideę gwiazdek. Jak mam ochotę na czekoladę, biorę tabliczkę! - jeśli Markowi nie smakuje czeko, to jest kiepsko.

20
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

21. Cukierki z witaminą C Fritt [dobre!]

30 zł / 20 szt.
- Przekąska zastanawiająca, bo z apteki. Babcia kupowała mi je po wizycie u doktora, podczas której byłem dzielny - zdradził Marcin. Drogo, ale smacznie oraz, powiedzmy, zdrowo.

21
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

22. Krem czekoladowo-orzechowy Czekotubka [może być]

Wedel, 3 zł / 50 g
"Poczuj dziecięcą radość!". Do buzi, do mleka, na kanapkę, smakołyk uniwersalny. - Córce nie kupię, bo to jednak cukier plus tłuszcz palmowy w tubie, nie czekolada. Słodkie, smaczne, nie brudzi rąk, dzięki zamknięciu można spożywać na raty - nie do końca polecił Figiel. Czekotubka nie wywołała u nas uniesień ani wspomnień.

22
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

23. Karmelki nadziewane Raczki [niedobre]

Wawel, 3,20 zł / 120 g
- Jasne, że pamiętam. Choć wyglądały inaczej. Zabójcy zębów! - wystraszył się Piotrek. - Opakowanie z instrukcją. Patriotyczne. Ciężko się otwiera, a cukierek klei się do zębów - denerwował się Figiel. - Wspomnienia smakują lepiej. Nie mam ochoty na następnego! - zaskoczył Marek.

23
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

24. Czekoladki mleczne Prestij [dobre!]

Elvan, 12 zł / 450 g
- Wszystkie smakują tak samo. Pierwsze wrażenie niezłe, ale posmak okropny - Piotrowi znów się nie podobało. - Nawet zapach chemiczny - potwierdził Michał. - Bardzo dziwnie. Wspomnienia dobre, ale to była inna marka. Wyglądają schludnie, a jednak tanio. Smakują jak najtańsza czekolada. Ja się tym nie delektuję, lecz jem garściami - Marek jest pełen sprzeczności.

24
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

25. Lizaki deseniowe [mogą być]

30 zł / 100 szt.
- Kiedyś były dwa razy większe. Nie lubiłem lizania i nadal nie lubię, ale fascynowały mnie te kwiaty. Wciąż mnie fascynują. Jak to zrobiono? Patyczki też są inne. Mocne, giętkie, wytrzymałe - Marek został fanem formy produktu, lecz nie produktu. - Róża przypomina mózg. Dolizałem się kwaskowości i smak zmienił się na korzyść - stwierdził Piotrek. - Zepsuło mi się, odpadł - nie krył rozczarowania Krzysiek. - Te wszystkie "manufaktury cukierków", gdzie się organizuje urodziny dla dzieciaków, wzorują się na tym kultowym produkcie! - zakończył słodko Marcin.

25
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

26. Chrupki o smaku street -foodu Cheetos Mix-ups [dobre!]

smaki pizzy, hamburgera i hot doga, 2,50 zł / 70 g
- Czipsy pizzowe kupowane osobno smakowały pomidorami. W tym miksie tego nie czuję. W ogóle nie potrafię odróżnić smaków - zaniepokoił się Marek. - Hotdogowe też smakowały inaczej i brudziły palce. Dziś są suche i nijakie - dodał Marcin. - Dobrze się chrupie i mógłbym zjeść całą paczkę, ale bez radości. Nic nie smakuje jak pizza, hamburger czy hot dog - zmartwił się Krzysiek. - Zapychające, tłuste, nie spełniają mojego podstawowego wymagania dotyczącego niezdrowej żywności (patrz punkt wyżej) - stanowczo orzekł Piotrek. - Ja generalnie nie jadam słodyczy. Ale jak już trzeba, to najchętniej czipsy. Czy też chrupki. Smakują nijako, lecz mogę i chcę zjeść sporo - bronił cheetosów Figiel.

26
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

27. Żelki Berries [dobry!]

Haribo, 5 zł / 200 g
- Fajna konsystencja, pamiętam - rozweselił się Michał. - Ja też, spełnia moje warunki niezdrowej żywności, mogę pożreć całość! - wsparł go Piotrek. - Ciotka takimi torty dekoruje. Ale wolę bez tortu. W środku syrop malinopodobny, mi smakuje - Markowi też trzęsły się uszy. - Galareta nie jest w cholerę słodka, zmienia konsystencję w trakcie żucia. W dzieciństwie chyba była gorszej jakości? - pochwalił Piotrek. Tanie malinki lądują na podium!

27
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Baton Picnic [dobry!]

Cadbury, 4 zł / 1 szt.
- To nie moje dzieciństwo. Nawet nie moich dorosłych dzieci chyba. Jako batonik w czekoladzie mlecznej: bardzo dobre - orzekł Piotr. - Podobne do liona, choć mniej się ciągnie - dodał Krzysiek. - Nigdy nie jadłem. Będę jadał! - zapowiedział Marek.
- Nie mam pojęcia, czemu zniknął. Musiałem szukać importu na Allegro. Do dzisiaj trzyma poziom! - zakrzyknął Marcin.

28
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

29. Czekolada do smarowania MilkyWay [niedobra]

15 zł
- Ten krem wyglądał i smakował inaczej. Był powiewem Zachodu na wschodnioeuropejskim stole. Coś jak płatki Nesquik. Marzenie! Lepszy od Nutelli, choć rodzice na słabych pensjach przekonywali, że zwykły krem orzechowy też jest niczego sobie. Nie był. MilkyWay był najlepszy. A dziś? Po co to właściwie jeść? - Marcina potraktujemy jak wyrocznię.

29
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

30. Chrupki ziemniaczano-pszenne o smaku bekonu Peppies [mogą być]

 Lorenz, 4 zł / 100 g
"Wybornie przyprawione doskonałym aromatem świeżo przyprawionego bekonu". - Największe 100 g, jakie widziałem - Figiel zwrócił uwagę na objętość opakowania. - Chrupek peppies bekon ma wędzonki smak - Marek rozpoczął wspomnieniem reklamy. - Nigdy nie lubiłem, nadal mi nie smakują. Aromat bekonu za słaby. Wolę tanie polskie chrupki, gdzie aromatu nie żałują - ocenił krytycznie. - Nienawidzę ziemniaczano-pszennych - podobnie Michał. - Tak chrupiące, że zagłuszają telewizor. Jestem wielkim fanem bekonowych - przyznał Krzysiek. - Nie są tłuste, tylko suche, do piwka OK - zakończył Piotrek.

30
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

31. Cukierki twarde owocowe Sopelki choinkowe [niedobre]

Argo, 6 zł / 20 szt.
"Polska tradycja świąteczna"? - Ja jej nie znam. Do tego, jak czytam "twarde", to mnie zniechęca - Marek zaczął od focha. - Ja niestety znam. Kupowała babcia, bo tanie i duże - to nie jest ukochane wspomnienie świąteczne Marcina. - Po odpakowaniu wygląda jak zaschnięta oranżada. Nie podoba mi się też sposób konsumpcji - obruszył się Figiel. - Nie jest zbyt słodki, a tego niedostatku cukru nic nie kompensuje - stwierdził Piotr. - Rozwałkowana landryna, w środku coś miętowego - orzekł Krzysiek. - Dziękujemy za lekcję: "Dlaczego nie powinno się zjadać cukierków z choinki" - orzekł Michał.

31
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Sugusy czekoladowe Hip [mogą być]

Liwocz, 27 zł / 110 szt.
- Wygląd zniechęca, papierek jakby przesiąknięty tłuszczem. Suche toffi na patyku - nie sposób się nie zgodzić z Markiem. - Po co patyk? - zapytał Figiel. - Bo sugus jest na dwa gryzy, a nie jeden. Za duży. Może to też zachęta dla dzieci? - szukał odpowiedzi Michał. - Nie da się obrać. Zjadasz, wydłubując papier - Michał miał rację. - Krówkopodobne. Wolę Irysy (44) - rzekł Piotrek. - Ej, dobre - oponował Marcin.

32
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

33. Lizak Smoczek [niedobry!]

44 zł / 80 szt.
- Znajomy smak, najgorszy, najtańszy. Mam dość - Michał odpadł na dzień dobry. - Chyba pierwszy raz widzę zafoliowane. Kiedyś miały doczepionego żołnierzyka. Liczył się tylko żołnierzyk! Smak podobny, zły. - ocenił Marek. - Głupio z tym wyglądasz - zauważył Figiel. Paskudne.

33
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

34. Cukierki z czekoladą Lentilki [dobre!]

8 zł / 280 g
- Bardzo udany produkt. Wprawdzie czeskie były lepsze, ale i te trzymają fason. Jeszcze dalej im do M&M-sów, lecz są cztery razy tańsze (a gorsze tylko dwa razy) - fachowo ocenił Marcin. - Ta drażetka wydaje się bardziej miękka. To dobrze. Ale czekolada gorsza. Niedobrze. Tak czy owak dobre i wciąga, mocne 3/5 - wsparł go Marek.

34
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

35. Draże kokosowe Korsarz [dobre!]

Skawa, 2 zł / 70 g
W polewie kakaowej, tłuszcz palmowy - nic dziwnego, to Korsarz. - Pirata nie pamiętam, smak pamiętam. Pyszne - Figiel pochłonął garść. Piotr podobnie. - Jeden z najjaśniejszych punktów na polskim firmamencie słodyczowym. Niezmienny, cena atrakcyjna. Nie bez powodu popularniejszy od draży marynarzy i piłkarzy! - pochwalił się wiedzą ekspercką Marek.

35
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

36. Cukierki musujące Zozole [dobre!]

20 zł / 1 kg
- Cool cukierki, przyjemnie musują podniebienie. Kiedyś były owocowe, dziś kilkanaście smaków do wyboru, a pod szyldem Zozoli produkowane są też inne słodycze - wyjaśnił Marcin. - Nie lubię takich twardych, ale kwasek w naszym zestawieniu to prawdziwa rzadkość i przyjemność. Smak nie mija, a zielone jabłuszko miło wypływa - przytaknął koledze Marek.

36
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

37. Pomadka mleczna Irys  [dobra]

różne smaki, 4 zł / 400 g
- Zmieniły opakowanie, doszły nowe smaki. Zapamiętałem jako produkt ciągnący, ten jest kruchy - wspomniał Marcin. - Też tak zapamiętałem. Nie lubię mordoklejek, a to jest pyszne - ucieszył się Piotr. Marek marudził, ale wcinał. Wszyscy wcinali!

37
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

38. Drażetki Mentos [niedobre]

2,50 zł / 38 g
Silna marka, dzięki reklamom oraz dystrybucji. Mentosy każdy zna i zna swoją ocenę, ten wywód odpuszczam.

38
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

39. Guma kulka Crazy Gum [niedobra]

1 zł / 10 szt. 
- Smak trzyma 5 s, powstrzymam się od żartów o przedwczesnej. - Marcin rozpoczął i zakończył wątek. Made in Hungary. 

39
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

40. Karmelki Odra Mini [niedobre]

25 zł / 1 kg 
- Do rachunku albo na recepcję. Takie owocowe landryny kupuje się na fakturę - orzekł chór. 

40
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

41. Czipsy Sade Patates Cipsi Ruffles [dobre!]

- Wojna gangów nigdy się nie kończy! Ruffles, nawet turecki, lepszy od polskiego Laysa! - Marcin rozpoczął i zamknął.

41
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

42. Guma Bubble Rolls [niedobra]

- Jakbym żuł cukier. Guma niegumiasta, łamie się. Ból żucia! - rzekł Marek.

42
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

43. Draże SweetMania Funny Watch [niedobre]

- Koralik po koraliku niezłe. Ale po tarczy  było mi już niedobrze - stwierdził Krzysztof.

43
Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

44. Soczek Capri-Sun Orange [może być]

- Słomka plus plastik, ale niby bez dosładzaczy. Ujdzie - żegna test Michał!

44