Zobacz, jak holować samochód

Piotr Mieśnik
Widzisz to zdjęcie na górze? Nim sięgniesz po krok ostateczny - telefon po pomoc drogową - warto sprawdzić, czy samemu czegoś nie zdziałasz. Bo holowanie samochodu jest jak pierwsza pomoc. Tyle że dla aut.
Rys. Paweł Rygol Rys. Paweł Rygol

1. Lina holownicza

Ja wiem, że laweta kosztuje, że trzeba na nią czekać, a kumpel może ci pomóc raz dwa. Zadaj sobie jednak pytanie, czy twoje zepsute auto w ogóle nadaje się do holowani a. Zanim ruszycie, sprawdź, czy na pewno działają:

1) hamulce
2) układ kierowniczy
3) światła.

Jeśli są ok., to możecie przystąpić do akcji ratunkowej. Będziesz potrzebować odpowiedniej liny (o długości między 4 a 6 metrów), która powinna być oznaczona np. chorągiewką (czerwoną lub żółtą), tak aby była widoczna dla innych kierowców.

1
Rys. Paweł Rygol Rys. Paweł Rygol

2. Haki

Skoro masz linę, pora sprawdzić haki holownicze. Najlepiej gdy są oryginalne. Wkręcanie ich na siłę, gdy nie pasują, lub ich wbijanie jest karygodne. Tak holowane auto może się po prostu zerwać. Niedopuszczalne jest także zaczepiane linki o inne elementy auta, takie jak choćby zderzak czy wahacze.

2
Rys. Paweł Rygol Rys. Paweł Rygol

3. Jak oznaczyć holowane auto?

Wydawałoby się, że to rzecz prosta i oczywista, a jednak właśnie w tej kwestii najczęściej kierowcy popełniają błędy, włączając w holowanym aucie np. światła awaryjne. Nie wolno tego robić, gdyż kierunkowskazy będą nam potrzebne do wskazywania zmian w kierunku ruchu. Dlatego oprócz oznaczenia liny chorągiewką za tylną szybą, po lewej stronie postaw trójkąt ostrzegawczy.

3
Rys. Paweł Rygol Rys. Paweł Rygol

4. Światła

Kolejny problem to światła. Mało kto zdaje sobie sprawę, że o ile holujące auto ma włączone światła mijania, to auto holowane powinno mieć włączone tylko i wyłącznie pozycyjne, tak aby nie oślepiać kierowcy jadącego w niedużej odległości przed nim.

4
Rys. Paweł Rygol Rys. Paweł Rygol

5. No, to w drogę!

Skoro wszystko już jasne - pora ruszać. Ale lepiej żebyś w tym przypadku nie miał ciężkiej nogi. Koła - w ruch! Najpierw - najlepiej - powoli - jak żółw - ociężale. Aż do napięcia liny. Dopiero wtedy możesz mocniej nacisnąć pedał gazu. Pamiętaj - podczas holowania lina powinna być cały czas napięta, luźna może spowodować różne groźne sytuacje.

5
Rys. Paweł Rygol Rys. Paweł Rygol

6. Noga z gazu, zapamiętaj!

Gdy holujesz auto, obowiązują cię nieco inne limity prędkości. W terenie zabudowanym to zaledwie 30 km/h, a poza nim 60.

6
Więcej na ten temat: awaria, motoryzacja