Moda męska: Kenzo - twórca pięknego świata

Izabela Kiminowicz
Jest artystą, który swoje pomysły czerpie z bogactwa natury i kultury. Tworzy kolaże, miesza tradycje Wschodu i Zachodu, funkcjonalność z lekkością poezji. Kenzo Takada - bo o nim mowa - sprowadził do Europy japońskie kimono, a potem je spruł i uszył z niego garnitur. Między innymi.
fot. Kenzo fot. Kenzo

Japończyk przybija do portu

Moja znajoma francuska dziennikarka opowiadała kiedyś, jak jej kuzyn wszedł do luksusowego butiku na Polach Elizejskich i zobaczył niezwykłej urody marynarkę Kenzo. Przymierzył ją - i poczuł się kimś zupełnie innym. Spojrzał na mankiet, z którego smętnie zwisała cena. 2500 euro...

I nagle, powodowany jakimś absurdalnym impulsem (a był to człowiek kryształowej uczciwości), skierował się do wyjścia. W chwili, gdy bramka zawyła, puścił się pędem w kierunku Łuku Triumfalnego, po czym, niezatrzymany przez nikogo, wmieszał się w tłum i zniknął. Mówił potem, zżerany wyrzutami sumienia: - Wyjście ze sklepu bez płacenia nie było tak trudne, jak wypięcie tego plastikowego wyjącego cholerstwa.

No cóż, choć dość ludzkie jest to uleganie absurdalnym pokusom, oczywiście nie zachęcamy was, drodzy panowie, do powtarzania jego wyczynów (sam bohater miał zresztą niezły kłopot, żeby potem tę marynarkę podrzucić z powrotem, jak już "doszedł do rozumu"). Chodzi jedynie o to, by na samym początku tej opowieści uświadomić wam, że macie do czynienia z marką, która potrafi wzbudzić wielkie pożądanie. I nic dziwnego: Kenzo Takada jest w swojej branży geniuszem i każdy, najbanalniejszy przedmiot potrafi podnieść do rangi dzieła sztuki.

Moda męska: Kenzo - twórca pięknego świata, moda męska, logo z klasą, Spinki Kenzo

Wszystko zaczęło się w 1964 r., kiedy 25-letni Kenzo Takada po 6-tygodniowej podróży statkiem wysiadł w porcie w Marsylii i ulokował się w pociągu zmierzającym prościutko do Paryża. Jako jedyny majątek miał ze sobą dyplom z wyróżnieniem, uzyskany w Bunka Fashion College w Tokio, zapał i przeświadczenie, że skoro udało mu się pokonać tyle przeszkód, to świat mody stoi przed nim otworem.

Jakie to były przeszkody? Najbanalniejsze! Wprawdzie Kenzo od dzieciństwa wykazywał talent i upodobanie do strojów - szyjąc ubranka dla lalek swych licznych sióstr oraz wertując ich dziewczyńskie magazyny, jednak rodzina widziała go w godnej roli tłumacza lub nauczyciela języków. I owszem, przez parę semestrów studiował łacinę, grekę oraz języki nowożytne na Uniwersytecie w Kobe. Jednak gdy tylko się dowiedział, że Bunka Fashion College przyjmuje mężczyzn (dotąd uczyły się tam wyłącznie kobiety), cisnął w kąt słowniki i poszedł się szkolić na projektanta.

W europejskiej stolicy mody okazało się, że życie nie jest tak proste, jak sobie wymarzył. Młody Japończyk zdarł podeszwy, łażąc od drzwi do drzwi i próbując zainteresować swoimi szkicami ludzi z branży modowej. Musiał jednak czekać sześć długich lat, by jego zabiegi odniosły skutek. Dopiero w 1970 r. udało mu się sprzedać projekty magazynowi "Elle" (jeden z nich znalazł się na okładce). Wkrótce zaproponowano mu pokaz mody w prestiżowej galerii Vivienne, a później otworzył swój pierwszy butik - Jungle Jap - z ubraniami dla kobiet. Jednak męska kolekcja trafiła do sprzedaży dopiero w 1983 r. Twórca nazwał ją "W osiemdziesiąt dni dookoła świata".

Moda męska: Kenzo - twórca pięknego świata, moda męska, logo z klasą, Buty Kenzo

1
fot. Kenzo fot. Kenzo

Kulturowy miszmasz

W kolorowych i otwartych na świat hippisowskich czasach zaraził Francję modą na niezwykłe, kolorowe stroje. Jego projekty od zawsze miały ponadkulturowy charakter.

 

Jungle Jap znaczy tyle, co japońska dżungla. Mieszanka tego, co Kraj Kwitnącej Wiśni może zaoferować europejskiej modzie. Mistrzowskie upinanie materiału i szycie strojów z jednego kawałka tkaniny (tak buduje się kimono). Oczywiście, Kenzo nie jest w tej chwili jedynym słynnym japońskim projektantem, który podbił europejskie serca. Ale to on był pierwszy i, w pewnym sensie, to on ściągnął wszystkich pozostałych do Europy.

W kolorowych i otwartych na świat hippisowskich czasach zaraził Francję modą na niezwykłe, kolorowe stroje. Jego projekty od zawsze miały ponadkulturowy charakter. Powód tego był między innymi taki, że gdy zaczynał, nie było go stać na drogie materiały. Powiedzmy to otwarcie: klepał biedę i kupował ścinki. Z tych ścinków zaś wyczarowywał wielobarwne, lekkie kreacje, przywodzące na myśl folklor. Ta wielobarwność i wielokulturowość stały się jego znakiem rozpoznawczym i dziś, gdy mamy przed sobą zdjęcia z pokazów mody, bez wahania wskazujemy kreacje Kenzo, niezależnie od tego, czy są to fotografie tegoroczne czy sprzed 10 lat. Jego dewizą jest hasło: "Świat jest piękny. Bogaty, różnorodny". On potrafi z tego świata czerpać pełnymi garściami.

Moda męska: Kenzo - twórca pięknego świata, moda męska, logo z klasą, W kreacjach dla mężczyzn Kenzo odnaleźć można linię garniturów sprzed 80 lat robotniczych ubrań ochronnych mundurów i wdzianek wkładanych na?popołudnie z królową angielską

W kreacjach dla mężczyzn odnaleźć można linię garniturów sprzed 80 lat, robotniczych ubrań ochronnych, mundurów i wdzianek wkładanych na popołudnie z królową angielską. Wszystko w doskonałej harmonii kolorystycznej. Używa barw mocnych, ale nie łamie naszych przyzwyczajeń.

 

To pewne: moda Kenzo nie jest dla każdego. Jego stroje są swobodne, niepodporządkowane klasycznym kanonom klap i mankietów. Gdy patrzymy się na kolekcje dla mężczyzn, myślimy raczej o casual friday niż o twardych negocjacjach z klientem. Japończyk ma w sobie luz i tę radość z zabawy modą, które charakteryzuje pasjonatów. Wiele lat przed tym, zanim John Galliano uczynił z mody teatr, Kenzo organizował pokazy-przedstawienia. W 1978 i 1979 roku zaprezentował swoje kolekcje na arenie cyrku, gdzie ubrane w przezroczyste szaty modelki dosiadały białych koni, zaś on sam na koniec pokazu wjechał na słoniu. Przyznajcie sami, kawał z niego wariata.

2
fot. Kenzo fot. Kenzo

Zapach i detal

Może trudno sobie wyobrazić, że idziemy do pracy ubrani w Kenzo, znacznie łatwiej (także pod względem finansowym) ruszyć do biura, pachnąc Kenzo. Lata osiemdziesiąte przyniosły marce Japończyka sukcesy i dochody. Nic więc dziwnego, że rozszerzył swoje działania na perfumy i dodatki.

Pierwszy zapach - dla pań - nazywał się Kenzo de Kenzo (dziś znany jako Ca sent beau, czyli po prostu Ładnie Pachnie). Następny był Parfum d'ete (Zapach Lata), potem Le monde est beau (czyli Świat Jest Piękny) i wreszcie, w 1991 r. pojawiły się perfumy Kenzo pour Homme, jedna z najlepiej sprzedających się wód toaletowych przełomu XX i XXI w. Jak twierdzi sam Kenzo, z każdym kolejnym zapachem stara się zbliżyć do doskonałości. Chyba udało mu się ją osiągnąć we Flower by Kenzo . Do dziś są produktem flagowym marki. W korku butelki, w której zamknięty jest zapach, zatopiony jest czerwony mak. Sam kwiat, jak wiadomo, nie pachnie - a zatem twórca perfum w pewnym sensie poprawił Pana Boga. Stworzył zapach dla pięknego, lecz bezwonnego kwiatu. Akcjom promocyjnym zapachu towarzyszą od lat fantastyczne happeningi. W maju 2001 r. w Paryżu na placu przy Beaubourg (obok muzeum sztuki nowoczesnej) utworzono ogromną czerwoną instalację ze sztucznych maków. 150 tysięcy kwiatów rozdano następnie zachwyconym przechodniom. Potem pola makowe zakwitły w Singapurze, Hong Kongu, Mediolanie, Londynie, Buenos Aires, Meksyku, Moskwie i Lyonie. Podobnie było w 2009 roku na placu Zamkowym w Warszawie.

Moda męska: Kenzo - twórca pięknego świata, moda męska, logo z klasą, Etno w wydaniu Kenzo

Etno w wydaniu Kenzo jest czymś w rodzaju intelektualnej zabawy: kojarzy się od razu, ale trzeba się trochę wysilić, żeby ustalić - gdzie. To może być wzór materiału, ale także detal w rodzaju spinek do buta czy paska. Twórcy chodzi o pobudzenie wyobraźni, a nie dosłowne powtórzenie jakiegoś motywu.

Pracowity emeryt

Dziś Kenzo jest 73-letnim panem na emeryturze. Sprzedał swoje imperium w 1999 r., a po paru latach całkowicie oddał stery młodszym projektantom, którzy pozostają wierni duchowi założyciela. Jednak on sam nie oddał się słodkiemu lenistwu, tylko ruszył zdobywać nowe ziemie. W 2005 r. założył nową firmę Gokan Kobo (czyli pracownię pięciu zmysłów). Projektuje zestawy, przedmioty codziennego użytku, meble oraz wszelkie możliwe sprzęty (jest na przykład autorem projektu wibrującego urządzenia do ćwiczeń o nazwie Power Plate). Wiele podróżuje po świecie, udzielając wskazówek młodym projektantom.

Moda męska: Kenzo - twórca pięknego świata, moda męska, logo z klasą, Okulary Kenzo

3

Zobacz też na Logo24:

Logo z klasą: Salvatore Ferragamo

Logo z klasą: Salvatore Ferragamo, logo z klasą, moda męska, buty

Historia mody: DSquared2

DSquared2, moda męska, styl, logo z klasą, Caten

Logo z klasą: historia stand-up comedy

logo z klasą, Logo z klasą: historia stand-up comedy, Woody Allen

Hotel Savoy: dekadencja po brytyjsku

Hotel Savoy: dekadencja po brytyjsku, hotele, logo z klasą

4
Więcej na ten temat: logo z klasą, moda męska