6 aplikacji, które pozwolą ci zarobić

Robert Ogłodziński
Dobrze wiemy, że smartfon służy do wszystkiego, tylko nie do dzwonienia. Nie wszyscy jednak wiedzą, że można dzięki niemu także zarabiać. I nie chodzi o robotę na infolinii ani pracę programisty. Oto przegląd aplikacji, które nie tylko są darmowe, ale wręcz płacą za wykonywanie określonych zadań - robienie zdjęć (najpopularniejsze), zakupów czy oglądanie reklam.
fot. Materiały prasowe fot. Materiały prasowe

Lepsza Oferta

Systemy: Android, iOS

Dla: przeciętnego Kowalskiego

Potencjalny zarobek/oszczędności: $$


Specyficzna aplikacja, za pomocą której robisz zdjęcia rachunków (za media, ubezpieczenie itd.) - swoich, znajomych, rodziny... "Skany" trafiają do systemu, który je analizuje i odsyła propozycje zmian, sugerując dostawców oferujących lepsze warunki. Jeśli zdecydujesz się na zmianę - czytaj: podpiszesz umowę z nową firmą lub z takiej opcji skorzysta ktoś z twoich bliskich - szczęśliwy zdobywca klienta odpali ci prowizję. Wygląda to jak akwizytorka, ale przecież daje korzyści. Podwójne: zarabiasz (30 do 600 zł za umowę) i oszczędzasz.

1
fot. Materiały prasowe fot. Materiały prasowe

Foap

Systemy: Android, iOS

Dla: komórkowego fotomaniaka

Potencjalny zarobek: $$


W Foapie chodzi o dzielenie się tym, co cyknąłeś. Bez wyraźnych wytycznych. Może to być zwierzak, widok z okna czy kubek z kawą. Zdjęcia oceniane są pod kątem jakości - odpowiednia wielkość, jasność etc. Serwis wycenia prace także w walucie: bazując na popularności danej tematyki i zapotrzebowaniu, przypisuje jej cenę sprzedaży, od kilku do 20 euro. Fotka trafia potem na giełdę, rodzaj mobilnej agencji fotograficznej, gdzie kupić ją może firma czy osoba prywatna. Serwis działa bardzo podobnie jak internetowe magazyny zdjęć kupowanych przez wydawnictwa, przedsiębiorstwa czy agencje reklamowe. Warto dodać, że każde dzieło da się sprzedać wielokrotnie - kieszeń autora zasili połowa kwoty nominalnej.

2
fot. Materiały prasowe fot. Materiały prasowe

Scoopshot

Systemy: Android, iOS, Windows Phone

Dla: komórkowego fotomaniaka

Potencjalny zarobek: $

Popularny model biznesowy: twórcy Scoopshota doszli do wniosku, że miliony użytkowników smartfonów wyposażonych w coraz doskonalsze aparaty fotograficzne mogą być świetnym źródłem pozyskiwania fotek. Przecież uwieczniamy komórką wszystko i na okrągło: ludzi, widoki, jedzenie, śmieszne sytuacje, ciekawe wydarzenia. Serwis codziennie daje użytkownikom zadania: trzeba cyknąć zdjęcia na wybrany temat i załadować je do aplikacji. Inni scoopshotowcy je oceniają. Na koniec dnia najlepsze fotografie wygrywają, a ich autorzy dostają wynagrodzenie (okolice 10 dol.). Całkiem nieźle jak za zdjęcie, które zrobiłeś na wiosennym spacerze w parku. Czasem pojawiają się też zlecenia od firm mających bardzo specyficzne wymagania. Niedawno jeden z polskich portali szukał ujęć z przykładami najgorszego parkowania. W tym samym czasie producent piwa potrzebował najładniejszych zdjęć przedstawiających jego trunek w szklance.

3
fot. Materiały prasowe fot. Materiały prasowe

Snapwire

Systemy: Android, iOS

Dla: fotografa amatora

Potencjalny zarobek: $$$


Serwis i aplikacja podobne do Scoopshota, ale bardziej zaawansowane. Snapwire prowadzi jednak większą selekcję i promuje za aktywność. Aby wejść do ligi zarabiających, trzeba zdobyć odpowiednią liczbę punktów (za polubienia, nominacje w konkursach etc.). Tak jak w Scoopshocie - niemal codziennie pojawiają się zadania do wykonania, ale na ich realizację jest czasem kilka tygodni. Większość klientów to firmy z określonymi wymaganiami - pokazują nawet zdjęcia wzorcowe. A to moda hipsterska, a to ciekawe miejsca w twoim mieście, mężczyźni z kucykami, zachody słońca etc. Najlepsze foty są kupowane. Aktywni użytkownicy zdobywają punkty, dzięki którym mogą np. zgłaszać więcej zdjęć na jedno zlecenie czy brać udział w bardziej komercyjnych przedsięwzięciach. Za zwycięską fotkę dostaniesz od 25 do kilkuset dolarów. Utalentowany użytkownik ma szansę dzięki Snapwire na stały zarobek - współpracowników szukał tu niedawno poważny serwis turystyczny.

4
fot. Materiały prasowe fot. Materiały prasowe

Iconzoomer

Systemy: Android, iOS

Dla: komórkowego fotomaniaka (i komentatora)

Potencjalny zarobek: $


Jeszcze jedna aplikacja, która wynagradza autorów amatorskich zdjęć. Codziennie pojawiają się nowe zamówienia: uwiecznij cyfrowo swój obiad, to, co pijesz, to, co dziś masz na sobie. Za każde (!) wykonane zadanie fotograf dostaje niewielką kwotę - ćwierć lub pół dolara. Sumę może po jakimś czasie przelać na swoje konto PayPal, wymienić na prezenty lub przeznaczyć na cele charytatywne. W niektórych przypadkach zarobić co nieco można nawet za skomentowanie zdjęć innych użytkowników - to wymaga podzielenia się sensowną, w miarę rozbudowaną opinią. Zwykłe "podoba się" na odczepnego nie wystarczy. Opinie są bowiem opiniowane i - dosłownie - wyceniane przez firmy, które zlecają zadania.

5
fot. Materiały prasowe fot. Materiały prasowe

Roamler

Systemy: Android, iOS

Dla: przeciętnego Kowalskiego

Potencjalny zarobek: $


Roamler wprowadza użytkownika w rolę tzw. tajemniczego klienta. Po rejestracji (wymagana zgoda na geolokalizację, a nawet... podanie numeru Pesel) użytkownik dostaje różnego rodzaju mniej lub bardziej skomplikowane zlecenia. Czasem jest to odwiedzenie konkretnego sklepu w okolicy, przetestowanie tam produktu czy pokazanie, jak się używa go w domu. Praca tajemniczego klienta nie jest jednak lekka, więc tylko wytrwali zdobywają wystarczająco dużo punktów (ale i pieniędzy), by dostawać skomplikowane (ambitniejsze) prace. Przeciwnicy Roamlera zwracają uwagę, że zbyt głęboko ingeruje w prywatność użytkownika. Z kolei fani podkreślają, że część wyzwań związana jest z ich codziennymi rytuałami i czynnościami - więc dlaczego nie skorzystać z aplikacji do zarobienia kilku złotych (od 5 zł za zdanie).

6
Więcej na ten temat: aplikacje, smartfon