Test hot dogów

ZLLL
Lubię parówki. Od zawsze. Nie przeszkodziły temu nawet czasy, gdy parówki, jako jedyny wyrób mięsopodobny, jadało się codziennie.

 

 

parówki, hot dog

 

Za hot dogami nie przepadam, od kiedy Ikea zrezygnowała z sosu majonezowego. W ogóle irytuje mnie dysproporcja między parówką a bułką - tej drugiej jest stanowczo za dużo. Czasem zjem, ale koniecznie z musztardą (kwaśnego keczupu nie lubię), i zwykle kawałek bułki zostawiam ptakom. Do testu hot dogów na stacjach benzynowych podchodziłem więc bez większych negatywnych uczuć.

1

 

 

parówki, hot dog

Na stacji Statoil jest przestronnie i czysto. Wysokie stoliki umożliwiają krótki odpoczynek przy kawie. Wszystkie funkcje barowe są tu zebrane pod szyldem Made to Go. Stoi ekspres do kawy, obok ładnie wyeksponowane ciastka, lodówki pełne kuszących kanapek i lada z podgrzewaczami do parówek, czyli to, po co naprawdę tu przybyłem. W Hot Menu hot dogi z parówką tradycyjną, kabanosem, białą kiełbasą i kiełbaską chilli. Wszystko w cenie do 4,99 zł. W ofercie siedem sosów, m.in. salsa mexicana i chrzanowy. Biorę klasycznego hot doga z musztardą. Bułka jest ciepła i sucha, parówka gorąca i niesmaczna. Obsługa miła, ale jedzenie beznadziejne. Na poprawę humoru biorę jeszcze kabanosa z sosem meksykańskim. Bułka - jw. A kabanos? Zero związku z kabanosem, sos ugrzązł na dnie bułki. Dramat. Głodny i zły jadę dalej.

Jarosław Matuszewski

Statoil / 140 g / 3,99 zł

2

 

 

parówki, hot dog

Na stacjach BP kącik dla zgłodniałych nazywa się Wild Bean Cafe. Tu nie ma samoobsługi, ale są trzy stoliki do siedzenia - wygodnie i miło. Dobra ekspozycja, czytelne, nieco krótsze niż na Statoilu menu. Hot dog trochę mniejszy, a droższy. W ofercie cztery typy kiełbasek: zwykła parówka, kabanos, serowa chilli i droższa kiełbaska. Czym się różni kabanos od kiełbaski, już wiem.

- Kiełbaska, proszę pana, to taka prawdziwa kiełbaska. A kabanos nie - powiedziała pani. Faktycznie: kiełbaska niczego sobie, lecz bułka fatalna, sos oczywiście na dnie itp. Zwykły hot dog lepszy niż na stacji Statoil, bułka zachowała więcej świeżości. Ale jest tak sobie.

Jarosław Matuszewski

 

BP / min. 115 g / 4,50 zł

3

 

 

parówki, hot dog

 

Na Orlenie konsumujących traktuje się gorzej. Dwa wysokie stoliki zepchnięto pod ścianę. Kącik dla głodnych nazywa się Stop Café Bistro. W karcie m.in. panini i ciabatty. No i ciekawostka: parówka o smaku kebaba. Nie mogłem sobie odmówić. Powtarzamy ceremoniał: do podgrzanej bułki pan z gracją nalewa sos, który musi ścieknąć do wnętrza. Zwykły hot dog jak na razie wygrywa z konkurencją. Bułka jest ciepła i chrupka, ale nie sucha. Parówka OK. A kebab? Odpuszczam sobie myślenie, co tam jest w środku, i zachwycam się sosem duńskim, bo majonezowy, taki jak kiedyś był w Ikei. Orlen górą!

testy, Jarosław Matuszewski

 

Orlen / 140 g / 3,99 zł

4

 

 

parówki, hot dog

 

Maleńki Shell ma poważny atut - maszynę do kawy firmowaną przez Coffee Heaven. Lecz kawę testować będziemy innym razem. Stacja mała, więc i wybór niewielki. Ale hot dogi są. Cztery do wyboru: klasyczny, z kabanosem, pikantną chilli i nowość - polska kiełbasa i sos chrzanowy. Że nasza polska kiełbasa może być niesmaczna, przekonałem się dobitnie. Pan wlał jednak do bułki taką ilość sosu chrzanowego, że kiełbasy na szczęście prawie nie było czuć. Zresztą poziom jest wyrównany: klasyczna parówka chyba również pochodzi z trzecioligowej masarni, bułka też marna, w dodatku pan większość czynności wykonywał pod ladą, więc nawet nie wiem, czy higienicznie. Ceny typowe, tylko nowość droższa (4,99 zł). I to się nazywa Deli to Go. Deli nie bardzo, "to go" - owszem.

Jarosław Matuszewski

Shell / ok. 140 g / 3,99 zł

Konkluzja? Orlen bezapelacyjnie: najlepsze parówki, najlepsza bułka plus sos duński. Najładniej to było też opakowane. Na drugim miejscu nikt, na trzecim BP. Ale to tylko wtedy, gdy Orlenu nie ma w pobliżu. Pozostali poza podium, a nawet poza premiowaną szóstką. Lepiej jeść w domu...

 

Tekst: Jarosław Matuszewski

Zdjęcia: Jarosław Matuszewski, materiały prasowe (montaż)

5

Zobacz też na Logo24:

 

o gotowaniu, testy artykułów spożywczych

Inwazja z Hamburga

Popularną bułką z kotletem jako pierwsi zajadali się ponoć robotnicy z Hamburga, a Amerykanie poznali ją dzięki niemieckim imigrantom w XIX w. Według innej teorii potrawę wymyślono w miasteczku Hamburg w USA. jedno jest pewne: dziś zna ją niemal cały świat

Letnie orzeźwiacze

Jarek przetestował na gorące dni: piwo, lody, kawę i oranżadę. Ciekawe co wybrał.

Pod lupą - o wódkach marketingowych i innych...

Co warto zjeść, przekąsić i czym popić oraz czego lepiej nie tykać - opinie Matuszewskiego na temat produktów znanych i nieznanych marek.

Pod lupą - Lidl czy Biedronka?

Postanowiłem sprawdzić.
6
Więcej na ten temat: kuchnia, kuchnie świata, testy