12 najbardziej rozrywkowych miejsc na lato w Europie

Piotr Mieśnik
Siedzisz w pokoju i nudzisz się. Bo ileż można sączyć rozcieńczonego drinka? Wybrałbyś się na imprezę, ale nie wiesz gdzie? A wystarczy wybrać się tam, gdzie impreza sama cię znajdzie.
Fot. 123RF Fot. 123RF

W drogę!

Wiadomo, mekką imprezowiczów z całego świata jest Vegas, gdzie kasyna, imprezy i burleski są na każdym rogu i nawet kac smakuje wyjątkowo. To jednak droga wyprawa, a do tego trzeba mieć wizę, więc skupmy się na Europie. Jeśli chcesz się zabawić, a jesteś jeszcze zbyt piękny i młody na dansingi w Ciechocinku, to pakuj walizkę i ruszaj z nami!

1
Fot. Getty Images Fot. Getty Images

Ayia Napa

Gdzie:
Cypr

Plusy:
Lubisz zwiedzać zabytki, godzinami snuć się po malowniczych uliczkach, poznając ich historię, wstępować do starych świątyń na każdym rogu? W takim razie Ayia Napa zdecydowanie nie jest dla ciebie. To bowiem miejsce, gdzie zabytków prawie nie uświadczysz, za to imprez będziesz mieć aż nadto (tak, to możliwe). A skoro Cypr to wyspa miłości, to i obyczaje tam panujące są nieco luźniejsze niż na kontynencie. Do tego oprócz tubylczyń - mnóstwo pięknych Rosjanek i ofensywnie usposobionych Brytyjek.

Minusy:
Mnóstwo obwieszonych złotem Rosjan i nazbyt wylewnych Brytyjczyków.

Fajne miejscówki:
Louka Louka Street - musisz odwiedzić ją wieczorem.

2
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Faliraki

Gdzie:
Grecja

Plusy:
Wprawdzie brytyjskie media uderzają często w płaczliwy ton, gdy opisują wyczyny swoich rodaków w tej miejscowości na Rodos, ale ja ten "Dom hedonizmu" wspominam bardzo dobrze. Chociaż... z ponaddwutygodniowego pobytu tam niewiele pamiętam. Jedynie jakieś przebłyski. Strobo. Kręcone włosy. Tequilla z limonką. Szwedki. To znowu ciemna karnacja. Jak znalazłem się w barze ze stripitizem?! Ouzo, więcej ouzo! Czy może być lepsza rekomendacja, hę?

Minusy:
Pustki w głowie, pustki w portfelu.

Fajne miejscówki:
Mangos Latin Dance Club, The Loft Bar, Chaplins Beach Bar

3
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Ibiza

Gdzie:
Hiszpania

Plusy:
To zestawienie, bez oczywistej przecież Ibizy, byłoby jak tablet bez netu, marynarka bez poszetki czy Popek bez Gangu Albanii. No dobra, to ostatnie porównanie może nie jest najbardziej trafne. Tak czy siak - zestawienie byłoby niekompletne. Bo Ibiza od wielu już lat jest nie tylko wymarzoną miejscówką na przedłużony kawalerski, ale też bibową trendsetterką. Nic dziwnego, że jest uwielbiana przez DJ-ów, skąpana w cristalu (szampanie, a nie wynalazkach Waltera White'a!), upstrzona przez błyskotki gubione przez światowych celebrytów.

Minusy:
Duszno, tłoczno, lepko, drogo... ej, a może to jednak fajne?

Fajne miejscówki:
Amnesia, Pacha, boat parties... a zresztą sam sprawdź imprografik na: ibiza-spotlight.com.

4
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Mirabilandia

Gdzie:
Włochy

Plusy:
Bo kto powiedział, że dobra zabawa musi się mieszać tylko i wyłącznie z procentami? W Mirabilandii będziesz trzeźwy jak szkło, ale ciary, gęsią skórkę i żołądek w gardle - masz gwarantowane w podstawowym pakiecie. Znajdujące się w okolicach Rawenny wesołe miasteczko jest jednym z większych, a może i najfajniejszym w Europie. W lipcu mają czynne od 10 aż do 23!

Minusy:
Dzieci, mnóstwo dzieci (ale spokojnie, jesteś silniejszy, dasz radę).

Fajne miejscówki:
iSpeed, Katun, Oil Towers (więcej info na: mirabilandia.it)

5
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Pag

Gdzie:
Chorwacja

Plusy:
"Niech żyje wolność, wolność i swoboda, niech żyje zabawa i dziewczyna młoda!" - refren discopolowej (a, co!) piosenki Boys'ów jak ulał pasuje do atmosfery panującej na tej chorwackiej Ibizie. Raj dla singli poszukujących przygód. Jeśli masz dziewczynę albo rodzinę i dzieci - jak najszybciej wymaż z pamięci tę trzyliterową nazwę.

Minusy:
Ceny, które mogą wystraszyć nawet twój debet na koncie.

Fajne miejscówki:
Papaya Club, plaża Zrce i Novalja (turystyczne centrum wyspy).

6
Fot. Getty Images Fot. Getty Images

Lloret de Mar

Gdzie:
Hiszpania

Plusy:
Jeśli lubisz imprezy z domieszką "dziwaczności", to powinieneś wybrać się do tego kurortu, którego ulice wieczorami przypominają miks balu przebierańców z karnawałową fetą. Single, pary i patchworkowe konstelacje - tam wszystko jest możliwe, oczywiście w imię hedonizmu.

Minusy:
Wąska, ciasna, zatłoczona plaża. Ale przecież nie szukasz samotni, c'nie?

Fajne miejscówki:
Zoo Bar, Tropic's

7
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Kavos

Gdzie:
Grecja

Plusy:
Destynacja (jak lubią mówić w biurach podróży) budżetowa (jak lubią mówić doradcy finansowi). Świetne miejsce na wypad dla wszystkich młodych, których budżety są jeszcze wspierane zastrzykami dotacji z funduszy rodzicielskich. Do Kavos na Korfu zjeżdża taka młodzież z całej Europy. Jeśli zsumujesz to z plażą, słońcem i alkoholem, to wynik jest prostszy do rozkminienia niż dwa plus dwa.

Minusy:
Tylko i wyłącznie na twoim koncie.

Fajne miejscówki:
Główna ulica, która z wybiciem północy staje się jedną wielką dyskoteką!

8
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

St. Julian's

Gdzie:
Malta

Plusy:
Jeśli znudziły ci się te wszystkie oklepane kierunki okołowakacyjne, to może warto wybrać się na już nie tak oczywistą Maltę? Dokładniej St. Julian's, a dzielnica Paceville będzie znakiem tego, że dotarłeś do imprezowego celu. Tam będzie na ciebie czekać wino Gozo, które kopie z mocą nawet 15 proc.

Minusy:
Głowa może cię zaboleć nie tylko od wina, ale również od cen noclegów.

Fajne miejscówki:
Steam, Dash

9
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Saint Tropez

Gdzie:
Francja

Plusy:
Skoro już jesteśmy przy lansie, a twój portfel cierpi na nadwagę - to możesz przeprowadzić skuteczną i błyskawiczną akcję odchudzania go we francuskim St. Tropez. Na Lazurowe Wybrzeże zaglądają możni i bogaci tego świata. Jeśli lubisz i możesz pozwolić sobie na imprezy w prawdziwym stylu bling-bling, to jest to miejsce dla ciebie.

Minusy:
Stałego bywalca, Romana Abramowicza, raczej nie zawstydzisz, nawet jeśli będziesz mieć prywatny jacht.

Fajne miejscówki:
L'Esquinade, Les Caves du Roy

10
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Ostrawa

Gdzie:
Czechy

Plusy:
Nie jest daleko (15 km od naszej granicy). Nie jest drogo. Do tego imprezowe centrum, czyli "Ulica, która nigdy nie śpi", z kilkudziesięcioma dyskotekami, pubami, kasynami umieszczonymi jedno obok drugiego. Mnóstwo wieczorów panieńskich i kawalerskich. Ciekawostka: wszyscy piją na umór, nikt się nie bije. Pełna kulturka, choć impra grubsza niż w "Warsaw Shore".

Minusy:
Imprezy są tłuste, ale jedzenie serwowane z bud stojących pomiędzy lokalami - też takie jest. Uważaj na koszulę!

Fajne miejscówki:
Cała imprezowa ulica Stodolni (więcej info, i to po polsku: stodolni.org).

11
Fot. Getty Images Fot. Getty Images

Bodrum

Gdzie:
Turcja

Plusy:
Tunezja i Egipt coraz mniej nam pasują z wiadomych względów (a zresztą nie były to nigdy imprezowe centra wszechświata), a jednak ciągnie nas do egzotyki, to wybierzmy się do Bodrum. Porzuć stereotypy, w których Turcja jawi ci się jako konserwatywna kraina z kebabami i handlarzami próbującymi ci wcisnąć dywany. W tej części Turcji mieszkańcy mieli styczność z Grekami, więc przejęli od nich lekkość bytu i skłonność do dionizjów. Kebab zjesz, ale wiedz, że to miejsce, gdzie bywają sławy, jak Pamela Anderson czy Mick Jagger.

Minusy:
Upewnij się, że hotel z katalogu w biurze podróży rzeczywiście wygląda jak na zdjęciach.

Fajne miejscówki:
Halikarnas Disco

12
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Cap d'Agde

Gdzie:
Francja

Plusy:
Propozycja dla naprawdę odważnych. Wyzwolonych seksualnie. Nienasyconych libertynów. Niekoronowana światowa stolica swingu (i nie chodzi tu o jazz), zabaw grupowych i golizny na plaży. Choć raz warto zobaczyć. Niektórzy pewnie uznają, że to jednak za mało. A jeśli tak, to w Cap d'Agde "hulaj piekło, duszy nie ma", jak rapują panowie z Pokahontaz.

Minusy:
Nie wszyscy ludzie wyglądają dobrze nago.

Fajne miejscówki:
Amnesia, Bora, Le Carre Rouge

13
Więcej na ten temat: impreza, podróże