Sztuka kochania: dylematy oralne

Maja Koniczyna
Droga Redakcjo! Moje dziewczyna nie chce ze mną uprawiać seksu oralnego, choć sama lubi, jak ją pieszczę językiem. Czy mogę ukochaną jakoś... namówić?  Marcin
fot. Peter Bernik/Shutterstock fot. Peter Bernik/Shutterstock

Pewnie z czasem... Zastanów się najpierw, dlaczego nie chce. Skoro lubi, jak ją pieścisz, zahamowania przed tym rodzajem seksu - że brzydki, niemoralny i wbrew naturze - nie wchodzą w grę.

Dla wielu młodych kobiet widok penisa nie jest pobudzający. Wręcz odwrotnie. Z czasem oswajają się i uczą czerpać przyjemność, także wizualną, z tej części ciała mężczyzny. U nich to po prostu proces.

Sprawdź najpierw to, co masz do zaoferowania - czy jest gładkie, ogolone i pachnące. Kobiety są bardziej wrażliwe na zapachy. Mężczyzna nie zawsze czuje, że aromat unoszący się wokół przyrodzenia jest kwaśny lub nieco... piwniczny. To nie tylko kwestia higieny, ale także zdrowia, diety, stylu życia.

A do tego dziewczyna - szczególnie jeśli doprowadzasz ją do orgazmu językiem - może mieć wrażenie, że oczekujesz tego samego. Że powinna cię pieścić, aż do wytrysku w usta. To bywa barierą nie tylko dla mniej doświadczonych kobiet.

Sperma nie ma wyjątkowo dobrego smaku, jest kleista, lepka. Umówmy się - to nie jest opis smacznej potrawy. Palacze i odżywiający się głównie mięsem mają nasienie pachnące wyjątkowo ostro i kwaśno. Także alkohol i nadmiar mleka nie polepszają zapachu tej wydzieliny.

Trochę możesz zmienić dietą. Sok z żurawin lub ananasa, pity choćby przez kilka dni, doda jej słodyczy i aromatu. Jedzenie owoców cytrusowych neutralizuje zapach, tak samo gałka muszkatołowa czy cynamon. Ale to już kwestia indywidualnych uwarunkowań, nie wszystko da u każdego podobny rezultat.

1
Rys. Małgorzata Ślińska Rys. Małgorzata Ślińska

Zabawcie się w małą grę... w zjadanie bądź zlizywanie słodkich przysmaków z intymnych części ciała

Na początek spróbuj delikatnie zasygnalizować partnerce, że nie oczekujesz wytrysku w usta. Pieszczoty oralne mogą być najbardziej pobudzającym elementem gry wstępnej. Oswajaj ją z widokiem swojej nagości. Jeśli macie do tego warunki, namawiaj na wspólne kąpiele. Spróbuj też starej sztuczki z "zabawną" prezerwatywą. Dla ciebie to może być pobudzające doświadczenie, zaś dziewczynie ułatwisz sprawę, bo pieszczenie językiem czubka grubej, zakończonej wypustkami lub zwykłej, posmarowanej czymś dobrym lub smakowej prezerwatywy jest w pojęciu wielu kobiet aktem mniej obciążonym fizjologią - a z wrażeniami i odczuciami trudno dyskutować.

Wypróbuj przy okazji taką grę: raz ty pieścisz partnerkę w wybrany przez nią sposób, robiąc to, co zechce. A następnym razem role się odwracają i to ona musi spełniać twoje życzenia. Jeśli dziewczyna nastawiona jest do seksu bardziej zabawowo, możesz zaproponować zjadanie drobnych przysmaków z ciała (nadają się do tego owoce, czekoladki, galaretki, żelki) lub zlizywanie czegoś smacznego. Zagęszczenie przysmaków zwiększasz oczywiście tam, gdzie chcesz być całowany. To gra, która przydałaby się wielu doświadczonym kochankom. Nie wszyscy znają najlepsze do pieszczenia miejsca swoich partnerów. I nie wszyscy potrafią o tym mówić.

Jeśli kobiecie zabawy nie odpowiadają, zapoznaj ją z podstawami starohinduskiej jogi miłości. Tam wzajemne całowanie i pieszczenie językiem narządów płciowych partnera były rytuałami. Rodzajem modlitwy i medytacji.

2
Więcej na ten temat: erotyka, sztuka kochania