Ile kosztują związki i randkowanie? [RAPORT]

Daria Kruk
Według sondażu portalu Sympatia.pl 5 proc. Polaków wydaje na randki ponad 300 zł. Najwięcej, bo aż 65 proc. osób, podczas jednej randki nie wydaje więcej niż 100 zł. A ty jak głęboko sięgasz do kieszeni? Prawdopodobnie niezależnie czy pracujesz "na kierowniczym stanowisku" czy należysz do pokolenia "2 tys. zł brutto", twój związek ma zasadniczy wpływ na stan twojego portfela.
fot. stefanolunardi / shutterstock.com fot. stefanolunardi / shutterstock.com

Ile kosztuje randkowanie?

Sprawdzamy, jakie oczekiwania finansowe dotyczące randkowania mają kobiety i zaglądamy do portfeli mężczyznom, pytając jak randkować z głową.

Ile kosztują randki to pytanie stare jak świat. Kiedyś wystarczyło przynieść jelenia do jaskini i miałeś pewność, że kobieta jest już twoja. Później mogłeś próbować zrywać lilie wodne dla swej lubej jak Józef Toliboski z "Nocy i dni".

Teraz sprawa wygląda trochę inaczej. Gdy poznasz ją - zniewalająco piękną, inteligentną, z radosnym uśmiechem i wydukasz już zaproszenie na randkę, a ona je przyjmie, jesteś najszczęśliwszym facetem na ziemi. Dopóki nie zaczniesz się zastanawiać, ile kasy wsadzić do portfela przed wyjściem do restauracji. A to dopiero początek drogi.

1
fot. Ammentorp Photography / shutterstock.com fot. Ammentorp Photography / shutterstock.com

Ile będzie kosztować pierwsza randka?

Zamówiłeś stolik w restauracji, wyglancowałeś buty, ostatni rzut oka na swoja twarz w lustrze i możesz wychodzić na randkę. Jeszcze tylko bankomat. I właśnie, ile pieniędzy potrzebujesz?

Piotr, marketingowiec, radzi by mieć w portfelu zawsze 100 zł w gotówce i kartę kredytową. Gdy zaprasza kobietę do restauracji - 300 zł, aby kupić kwiaty, zapłacić za kolację i odwieźć taksówką do domu.

Według sondażu portalu Sympatia.pl 5 proc. Polaków wydaje na randki ponad 300 zł. Najwięcej, bo aż 65 proc. osób, podczas jednej randki nie wydaje więcej niż 100 zł. Respondenci uważają, że to wystarczająca kwota na kino i kawę. Niektórzy w koszty randki wliczają wizytę u fryzjera czy zakup nowego ubrania. Bo randka to nie zwykłe spotkanie, tylko wyjątkowa chwila, do której trzeba się przygotować.

- Akurat jestem po pierwszej randce. Pan wydał 20,50 zł za dwie kawy. Zapłacił całą stówką. Usilnie mnie potem namawiał na kino, czyli faktycznie był przygotowany, ale odmówiłam. - opowiada Shinypearl na jednym z forów dla kobiet - Jednak umówiliśmy się już na drugą randkę.

2
fot. Undrey / shutterstock.com fot. Undrey / shutterstock.com

Rozliczenie roczne

Walentynki, urodziny, rocznice, Mikołajki, Boże Narodzenie - lista świąt, które wypadałoby uczcić prezentem, bądź wyjściem do restauracji/kina jest długa, a może być jeszcze dłuższa, jeśli doliczymy wyjazd wakacyjny, imieniny, wolne weekendy.

Jak wydatkują kobiety? - Jeśli chodzi o prezenty, zależy jakim budżetem akurat dysponuję. Czasem jest to koszulka ulubionego zespołu za 40 zł, a czasem bilet na jego koncert za 150.  Zdarza się, robimy sobie małe niespodzianki, wychodzimy do kina na premierę nowego filmu, albo kupujemy sobie nawzajem opakowania żelkowych misiów, których oboje jesteśmy wielkimi fanami - mówi Katarzyna - Ale myślę, że człowiekowi, który traktuje związek jako część swojego życia a nie transakcję ekonomiczną trudno jest powiedzieć ile wydał na randki.

Madame Olsea, blogerka kosmetyczna  z Warszawy konkretnie wylicza co znajduje się w domowym budżecie: z mężem prezenty robimy sobie 3-4 razy do roku, kwoty mniej więcej zamykają się w przedziale 150-300 zł. Do tego czasem dochodzi elegancka kolacja (2-3 razy w roku) za min. 200 zł.

3
Fot. LDprod/Shutterstock Fot. LDprod/Shutterstock

Kto płaci rachunek?

Dostosuj budżet do spotkania. Pewnie masz już jakieś przeczucia co jej się może spodobać. Zajrzyj w głąb swojego portfela i zdecyduj, ile możesz wydać. Warto zabrać ze sobą trochę więcej pieniędzy niż podpowiada nam nasza rachunkowa wyobraźnia. Twoja towarzyszka niekoniecznie może zamówić dietetyczną sałatkę, a na przykład krwisty stek. Albo zamiast małej waty cukrowej zażyczy sobie trzykrotnej jazdy na diabelskim młynie.

Gdziekolwiek ją zabierzesz, na randce nie może zabraknąć z twojej strony dobrych manier. Dobrze jest zaproponować opłacenie rachunku w restauracji, ale nie należy nalegać jeśli kobieta chce płacić za siebie.

Według Sympatia.pl 38 proc. osób zgadza się z tym, że to mężczyzna powinien płacić na randce. Jedna czwarta respondentów raportu deklaruje regulowanie rachunku po połowie przez obydwoje partnerów.

- Dziwnie bym się czuł gdyby kobieta chciała za siebie zapłacić na pierwszej randce, prawdopodobnie uznał bym to jako zakończenie znajomości. - zastanawia się Piotr - Co innego gdyby taka sytuacja miała się powtarzać cyklicznie dajmy na to w jakiś droższych lokalach.

4
fot. MJTH / shutterstock.com fot. MJTH / shutterstock.com

Domowy budżet

A co jeśli mieszkacie razem? Jak wtedy zarządzać domowym budżetem, aby starczyło na rachunki, a proza życia nie zabiła waszej relacji? Kobiety z jednej strony stawiają na niezależność, z drugiej lubią jak samiec wykaże się inicjatywą i  przyniesie dla nich prezent. - Takim łupem mogą być różne rzeczy. Dla jednej to pizza dla drugiej kolia, a dla trzeciej kasa na rachunki - ironizuje Wiedma na forum Wizaz.pl.

Kobiety wcale nie pragną być obsypywane drogimi podarunkami, nie liczą też na kolacje w restauracjach nagradzanych gwiazdką Michelina. Ważniejsza jest dla nich pamięć i skromne upominki. Najważniejsze jednak będzie spędzanie razem czasu satysfakcjonującego oboje partnerów. Często kobiety są skrępowane bukietem 100 róż.

- Mój domowy budżet wygląda tak, że mamy z mężem ustalone sumy na prezenty. Takie by nikt "nie był stratny", jeśli w ogóle można tak na to patrzeć, bo ja bym na takie porównanie nie wpadła! - napisała mi w odpowiedzi forumowiczka Kisielova.

5
fot. Denis Belyaevskiy / shutterstock.com fot. Denis Belyaevskiy / shutterstock.com

Sposób na oszczędzanie

Według sondażu portalu Sympatia.pl 63 proc. respondentów na randki wybiera długi spacer zakończony wizytą w kawiarni. Romantyczną kolację w restauracji decyduje się 23 proc. osób biorących udział w badaniu. Jednym z najbardziej popularnych sposobów na randkę jest wyjście do kina. Wbrew pozorom nie jest jednak takie tanie. W popularnej sieciówce zapłacisz za dwa bilety ok. 50-60 zł. Jeśli będziecie mieli ochotę na popcorn i napój to cena "taniej" rozrywki wzrasta do 100 zł. - Poza tym kino to słaby pomysł. Na pierwszej randce dla mnie odpada - mówi Anita, pracująca w wydawnictwie - Po pierwsze nie pogadamy, po drugie nie napatrzymy się na siebie. Siedzenie dwie godziny w ciszy nie jest dobrą droga do poznania siebie. Przynajmniej nie na pierwszej randce.

Na randki chodzą zarówno nastolatki, jak i bogaci biznesmeni. Student zaprosi koleżankę do McDonalda lub na kawę i wyda 20 zł. Podaruje jej też skromne prezenty: lizaka, czekoladę lub kwiatka za 5 zł, a z okazji urodzin odwiedzi księgarnię i kupi książkę 30-50 zł. Biznesmen pewnie zabierze kobietę do drogiej restauracji, teatru, a może prywatnym samolotem na kawę do Mediolanu. Problemem tak naprawdę jest tylko pierwsza randka, gdy się już poznacie będziesz wiedział czego oczekuje twoja kobieta i czego ty możesz oczekiwać od niej. Na pierwszym spotkaniu lepiej wybrać się spokojny spacer i rozmowę w kawiarni, niż do drogiej restauracji. Pokaż jaki ty jesteś, a nie jaki jest stan twojego konta.

6
Więcej na ten temat: finanse, randki, związki