One go pożądają i nienawidzą. Twój testosteron

Piotr Mieśnik
Oskarżam cię o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew" - wykrzykiwała w imieniu kobiet w swojej piosence Kayah. Winowajcą był testosteron, choć tak naprawdę na ławie oskarżonych zasiedliśmy: ty, ja i wszyscy nasi kumple. Czym tak naprawdę jest ten 17 B-hydroksy-4-androsten-3-on, i czy to naprawdę on decyduje o tym, że one nas kochają, a potem nienawidzą?
Rys. Tomasz Wróbel Rys. Tomasz Wróbel

Samiec alfa?

To chodzący testosteron, jest taki męski. Samiec alfa - usłyszałeś gdzieś kiedyś kątem ucha kobiecą rozmowę. To znowu: - On się tak wścieka o byle pierdołę pewnie dlatego, że hormony w nim ciągle buzują - żaliła ci się na swojego faceta przyjaciółka. A potem leci już ta cała litania rzeczy, za które odpowiedzialny jest nasz testosteron, z łysieniem włącznie. Postanowiliśmy zapytać specjalistę, czy tak jak życie kobiet reguluje ich miesięczny cykl, tak i nad nami ma władanie ktoś mocniejszy niż nasza nie tak zawsze silna wolna?

- Rzeczywiście wiele badań wskazuje na korelację między wysokim poziomem testosteronu a np. skłonnością do uzależnień, a także do osobowości narcystycznej czy zaburzeń nastroju - przyznaje dr Andrzej Przybyła, urolog z niemieckiej Rhoen Klinik w Gersfeld. - Nie oznacza to jednak, że ktoś z wysokim poziomem naturalnego testosteronu musi być szaleńcem lub agresywny - uspokaja. - No, chyba że ktoś przyjmuje testosteron, wtedy może dojść do agresji i zmian osobowości - ostrzega.

Gdy go za dużo - źle, ale gdy za mało też niedobrze. - Gdy widzę tych podtatusiałych 30-latków, w ciążach spożywczych i z nalanymi twarzami, to naprawdę robi się niedobrze. Czasem aż chce się krzyknąć, facet, gdzie ty masz jaja? - mówi Natalia, stylistka. I to pytanie może być zasadne. Bo testosteron głównie produkowany jest właśnie w jądrach.

1
Rys. Tomasz Wróbel Rys. Tomasz Wróbel

Mięsień piwny - wróg testosteronu

Jakie są objawy jego niedoboru?

- Niestety dla nas, facetów, z górki jest już po trzydziestce. Od tego momentu zmniejszają się możliwości naszego organizmu, minimalnie, ale jednak zmniejsza się ilość komórek mięśniowych, nasza siła fizyczna, szybkość, pojemność serca i płuc, poziom testosteronu, którego największe spadki obserwujemy od 40. roku życia - tłumaczy dr Przybyła. Nie ma co jednak zwalać całej winy na upływający czas. Sami najmocniej na to pracujemy. - Nasz "mięsień piwny", czyli tłuszcz, wytwarza wiele czynników zapalnych, a co gorsza "kradnie" nam testosteron - przestrzega specjalista.

A co z tymi wszystkimi suplementami diety, których reklamy obiecują nam zwiększenie poziomu libido i to, że w końcu wreszcie będziemy prawdziwymi facetami zawsze stającymi na wysokości zadania? Czy młodzi i zdrowi mężczyźni powinni przyjmować takie suplementy? - Absolutnie nie! Z dwóch powodów. Pierwszy to niepewne źródła towaru i fałszywki, które mogą być niebezpieczne dla życia. Drugi powód to skutki uboczne - ostrzega domorosłych farmaceutów nasz specjalista. Jakie mogą one być? Od rozregulowania gospodarki hormonalnej organizmu, przez niewydolność najróżniejszych organów, paradoksalnie - obniżenie libido i problemy z erekcją, ginekomastię (tak, to rosnące u mężczyzn piersi), aż po naglą śmierć sercową. - Na rynku dostępny jest też m.in. ziołowy preparat tribullus testosteris. Tak jak wiele innych cudownych środków działa bardziej na psychikę. Nie ma jednoznacznych badań świadczących o jego skuteczności. Dużo lepiej zbadanym suplementem jest ekstrakt z  korzenia żeń-szenia malezyjskiego, który rzeczywiście wzmaga produkcję testosteronu, ale specyfik ten nie jest dopuszczony do sprzedaży w krajach Unii Europejskiej - wyjaśnia dr Przybyła.

2
Rys. Tomasz Wróbel Rys. Tomasz Wróbel

Bądź dżentelmenem i... zwierzakiem

Co więc robić, żeby ona była syta, a i wasza relacja pozostała cała? Warto mieć świadomość własnego ciała, procesów nim rządzących. - Bo my, mężczyźni, często więcej wiemy na temat naszego samochodu niż naszego zdrowia i ciała - trafnie zauważa dr Przybyła. A co ze wszystkimi tymi głosami, które słyszysz tu i ówdzie, że współczesny facet lepszy byłby bez testosteronu, tego "hormonu wojny" tak znienawidzonego przez wojujące feministki? Fakt, jaskinie opuściliśmy już jakiś czas temu i nie ma sensu, żeby nasza mentalność dalej w nich tkwiła. Ale nie ma co się wstydzić, tego że jest się prawdziwym facetem, czasem z chmurą gniewu nad czołem, chęcią rywalizacji w głowie i seksualnym popędem. - Jak radzić sobie z testosteronem? - Natalia się śmieje. - Nijak. Bez niego nie byłbyś facetem. A stare zaklęcie, które powtarzamy tylko w dziewczyńskim gronie, brzmi: "żeby traktował jak damę, a pieprzył jak zwierzak". Tak mówi Natalia. Natalia jest mądra, wie, co mówi. Rób jak mówi Natalia.

3
Rys. Tomasz Wróbel Rys. Tomasz Wróbel

Jak utrzymać testosteron na właściwym poziomie?

Radzi dr Andrzej Przybyła, urolog z niemieckiej Rhoen Klinik w Gersfeld.

1. Aktywne hobby
(ale uwaga: szachy i wędkarstwo odpadają). Udowodniono naukowo, że musi to być coś, co sprawia ci przyjemność. Jeśli lubisz grać w kosza, nie zmuszaj się do biegania maratonów (bo to akurat modne). Szansa na wytrwanie w aktywności wzrasta wtedy, gdy lubisz to, co robisz. A to absolutny priorytet!

2. Kontroluj wagę ciała
Obwód pasa większy niż 102 cm jest już po prostu niebezpieczny. Możesz dostać cukrzycy, nadciśnienia i zostać IM-PO-TEN-TEM!

3. Dbaj o... regularne erekcje!
Tak, tak. Powinieneś je mieć przynajmniej 3-4 razy w tygodniu, bo narząd nieużywany zanika. Use it, or lose it! Regularne erekcje zapewniają właściwy dopływ krwi do ciał jamistych twojego druha, a dowożąc tlen, zapobiegają obumieraniu komórek.

4. Odwiedź urologa
Jeśli czujesz, że coś jest z tobą nie tak, albo jesteś już po 40. To zestaw klasycznych badań oraz jedno, może mniej przyjemne, ale też bezbolesne. Chodzi o badanie prostaty. Ale dasz radę, kto jak nie ty. Wcześnie wykryte problemy są do wyleczenia.

5. Wysypiaj się
Najlepiej 7-8 godzin. Każdy, kto trenuje, wie, że regeneracja to podstawa. A życie to przecież twoja najważniejsza gra.

6. Dbaj o klejnoty
Lubisz jazdę na rowerze? Ok, 3-4 godziny w tygodniu są jeszcze w porządku, ale jak pokazują badania, dłuższy czas "siodełkowania" powoduje mikroukrazy oraz włóknienie tkanek i naczyń penisa (zgroza!).

7. Odżywiaj się porządnie
Nie napychaj się "pod korek". Pamiętaj, że lepiej jeść mało 4-5 razy dziennie niż 2 potężne posiłki. Jedz warzywa. Możesz też owoce (do południa). Zamiast białych bułek wybierz pieczywo pełnoziarniste. Im mniej cukru i soli - tym lepiej. Jedz powoli i pij przynajmniej 2 litry wody dziennie.

4
Rys. Tomasz Wróbel Rys. Tomasz Wróbel

Objawy niedoboru testorenu

- pogorszenie nastroju

- zaburzenia erekcji (szczególnie osłabienie tych porannych i nocnych)

- obniżone libido

- zmniejszenie masy mięśniowej

- zmniejszenie gęstości kości

- zwiększenie tkanki tłuszczowej

5
Rys. Tomasz Wróbel Rys. Tomasz Wróbel

Prawda czy mit?

Łysiejesz przez zbyt wysoki testosteron...

...PRAWDA! To tzw. alopecja androgenetyczna jest najczęstszym powodem tego, że mamy problem na głowie, ale włosów już nie. Nie wdając się w skomplikowane szczegóły procesu, który jest za to odpowiedzialny, powiedzmy, że są sposoby, aby go nieco wyhamować. To już jednak medycyna, więc pomocy powinieneś szukać u dobrego i doświadczonego androloga.

6
Więcej na ten temat: mężczyzna, organizm