Te znaki świadczą o tym, że powinieneś umówić się z najlepszą przyjaciółką

GA
Podobno przyjaźń damsko-męska nie istnieje - jakiś czas temu dowiedli tego naukowcy z Uniwersytetu w Wisconsin. Nie znamy szczegółów badań, za to sami pokusiliśmy się o pewne wnioski. Oto znaki, które powinny być dla ciebie sygnałem, że chyba czas wyciągnąć przyjaciółkę do kina.
fot. kadr z filmu fot. kadr z filmu

Twoja rodzina ją uwielbia!

W czasach szkolnych to zwykle z nami bywało podobnie - matki naszych koleżanek i przyjaciółek wprost nas uwielbiały. Zapraszały na obiady i podpowiadały córkom, jakimi wspaniałymi materiałami na mężów jesteśmy. No ale niestety - córki przeważnie preferowały tych kolegów z kaloryferami na brzuchach i noszących fajne, modne koszulki.

W dorosłym życiu jest trochę podobnie. Rodzina nie musi otwarcie, oficjalnie akceptować twojej przyjaciółki. Wystarczy, że matka zaprosi ją w niedzielę na kolację do waszego domu, a siostra poprosi o radę w kwestii wyboru sukienki (nie mówiąc już o wspólnych zakupach...).

Prawda, jakie to byłoby cudowne ułatwienie, gdyby ominęła cię cała procedura przedstawiania przyszłej żony swoim rodzicom? No, więc do dzieła!

1
fot. Anton Gvozdikov/shutterstock fot. Anton Gvozdikov/shutterstock

Nikt nie zna cię lepiej niż ona

Okej, twoim najlepszym przyjacielem jest kolega ze szkolnej ławki. Odkąd pamiętasz, chodziliście razem na wagary, na mecze, zapijaliście smutki w momentach krytycznych, ale i świętowaliście, gdy było co świętować. I choć on bez zawahania wskaże twojego ulubionego piłkarza oraz wie, co wydarzyło się między tobą a Sandrą podczas jednego z WF-ów w drugiej klasie liceum, to masz wrażenie, że w przyjaźni nie tylko to jest ważne.

A jeśli to przyjaciółka przeważnie dzwoni do ciebie jako pierwsza, kiedy masz problem (wyczuwa to sami nie wiemy jak) oraz zna wszystkie sposoby, by cię pocieszyć, to niezawodny znak, że łatwo może stać się kimś więcej niż tylko przyjaciółką. Bo jeśli wino w jej towarzystwie poprawia ci humor bardziej niż piwo z nim, to zdecydowanie coś jest na rzeczy.

Przynajmniej bez skrępowania będziecie mogli zatańczyć jako pierwszy taniec piosenkę Moniki Brodki: "Znam cię na pamięć".

2
fot. .shock/Shutterstock fot. .shock/Shutterstock

Nigdy nie próbowałeś umówić jej ze swoimi kolegami

Znów odwołamy się do szkolnych czasów. Jakoś tak się dziwnie składało, że koleżanki z naszych klas jeśli już miewały romanse, to raczej z naszymi kolegami. Ale działało to w obie strony, bo nasi koledzy też bynajmniej nie chodzili do klas wyłącznie męskich.

No i stara sprawdzona zasada znów się sprawdza w dorosłym życiu. Świetnie dogadujesz się z przyjaciółką. Wiesz doskonale, że byłaby świetnym materiałem na żonę, a twój bardzo dobry kolega cierpi akurat na nadmiar samotności... Ale nie umawiasz ich ze sobą. Nie wiemy, czy to już zazdrość czy jeszcze ostrożność, ale sam przyznasz, że jeśli pomyślisz, jakie rzeczy z kolegą wyprawialiście na wspólnych melanżach, to odechciewa ci się zabawy w swatkę.

I jeszcze ta myśl: "nikt, kogo znam nie jest dla niej odpowiedni, zasługuje na kogoś idealnego, wspaniałego". Tak, przyjacielu, na ciebie!

3
Fot. gpointstudio / shutterstock.com Fot. gpointstudio / shutterstock.com

Już tak było wcześniej

Znacie się przecież długie lata, wiele razem przeszliście. Różne etapy, złe i dobre chwile. Pamiętasz, jak kiedyś zastanawialiście się, że może warto byłoby zacząć się spotykać? Że może, skoro rozumiecie się tak idealnie i miło spędza się wam czas, warto zaryzykować i przenieść relację na, że tak się wyrazimy, wyższy poziom?

Ale wtem coś prysło. Zaczęły się dylematy, że chyba jednak nie warto, że po co marnować taką fajną znajomość. Że jeden niewinny pocałunek czy przytulanie o niczym tak naprawdę nie świadczą. Poprzestaliście więc na byciu przyjaciółmi.

Albo jeszcze inaczej. Już wszystko układało się świetnie, już niemal tworzyliście idealną parę, ale ona nagle poznała faceta. Ponoć tego jedynego, najwspanialszego. No i koniec. Nie zeszliście się, a facet nie okazał się najwspanialszy.

Nie prawda, że do trzech razy sztuka. Do paru też może być.

4
Fot. shutterstock Fot. shutterstock

W zasadzie to już się umawiacie

Byliście ostatnio na najnowszym filmie z Sandrą Bullock? Pomagałeś jej wybrać krawat na urodzinowy prezent dla ojca? Grasz z jej młodszym bratem w PlayStation, a czasami nawet dajesz mu wygrać w FIFĘ? Odkryłeś fajną nową knajpkę na przedmieściach, więc testujecie ją razem? Kumpel zaprasza cię na wesele, a ty, jako osobę towarzyszącą, zabierasz właśnie ją? Oboje lubicie LCD Soundsystem i produkcje Pedro Almodovara? Pożyczacie sobie książki Agaty Christie? Pytasz ją o zdanie w kwestii remontu twojego pokoju? Chodzi...

Chłopie, jakich ty jeszcze dowodów potrzebujesz?!

5
fot. Dmitry Kalinovsky/shutterstock.com fot. Dmitry Kalinovsky/shutterstock.com

Zerwała z chłopakiem przez ciebie?

Po cichu kibicowałeś ich związkowi. Wiedziałeś, że twoją przyjaciółka jest wspaniałą osobą, zasługująca na fajną, poważną, długotrwałą relację. Nie byłeś tylko pewien, czy akurat ten mężczyzna był dla niej wystarczająco odpowiedni, ale gdy widziałeś ten jej wzrok, kiedy była w jego pobliżu... Trudno, chyba rzeczywiście są ze sobą szczęśliwi, a przy tym świetnie się uzupełniają.

Ale wtem koniec. Dowiedziałeś się, że temu mężczyźnie przeszkadzało, że ona tak często pyta ciebie o radę. Że zabiera cię na potrójne wypady do kina, a zamiast romantycznej kolacji we dwoje preferuje wspólne posiedzenia przy Monopoly. Nigdy otwarcie nie próbowałeś jej odzyskać, w końcu "zaakceptowałeś" ten związek.

Ale byłeś w pobliżu. BYŁEŚ W POBLIŻU!

6
fot. Pexels.com CC0 fot. Pexels.com CC0

Nie zanudza cię historiami o facetach

Miałeś pewnie kiedyś taką koleżankę, która zwierzała ci się ze wszystkich zauroczeń. Opowiadała o tym, jak wspaniali są inni mężczyźni, nie miała też problemu z poderwaniem przypadkowego faceta, kiedy wyskoczyliście razem do klubu. Ale tobie właściwie też to nie przeszkadzało, bo granica między wami została jasno, choć nie otwarcie, ustalona. Fajna znajomość, tyle.

Ale kiedy twoja przyjaciółka, z którą spotykacie się nader często, nigdy nie przyznała otwarcie, że podoba jej się jakiś facet, że może powinna umówić się z kolegą z pracy, to już fakt, który może o czymś świadczyć.

I odwrotnie - kiedy włącza ci się czerwona lampka podczas jej egzaltowanych opisów fajnego bruneta, to raczej niezawodny znak, że czas zacząć działać. Nie pozwól, aby twoja najlepsza przyjaciółka, cudowna i idealna kobieta, trafiła w nieodpowiednie ręce nieodpowiedniego mężczyzny.

To byłoby bardzo. Nieodpowiednie.

7
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Stroi się dla ciebie!

Spotykacie się naprawdę bardzo często, w różnych sytuacjach, ale ona nigdy nie zjawiła się niepoczesana. Ubiera się schludnie, wręcz atrakcyjnie, nawet jeśli w grę wchodzi tylko wpadnięcie do ciebie i pocieszenie po nieprzyjemnej sytuacji w biurze. Ten szef to niezły buc, nie?

Dodatkowo uważnie dozuje słowa. Owszem, nie szczędzi ci krytyki, jeśli popełniłeś jakiś kardynalny błąd, ale robi to w sposób stonowany. Tak, jakby nie chciała cię do siebie zniechęcić lub zyskać ujemnych punktów. Wszak nagromadzenie ujemnych punktów mogłoby stanąć na przeszkodzie waszemu potencjalnemu związkowi, prawda?

A tego... Tego... Tego byście nie chcieli.

8
fot. Doreen Salcher/shutterstock.com fot. Doreen Salcher/shutterstock.com

Liczy się tylko z twoim zdaniem

Twoja opinia dziwnie wyróżnia się w natłoku opinii rodziny i przyjaciółek. Nawet jeśli kupi nową sukienkę, którą wszystkie panie wokół chwalą i zerkają z zazdrością, ona pędzi do ciebie, żeby dowiedzieć się co o nabytku myślisz.

W takim wypadku pamiętaj - liczy się z twoim zdaniem. Nie zepsuj tego.

9
fot. Shutterstock fot. Shutterstock

Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Okej, zdecydowaliście się na ten ruch. Stało się. Czy jednak taka relacja na dłuższą metę ma szansę przetrwać? Zapraszamy do wysłuchania archiwalnego odcinka "Dobrego Seksu", w którym zastanawialiśmy się nad damsko-męską przyjaźnią.

10
Więcej na ten temat: miłość, przyjaźń