Te zdania zrujnują każdą randkę!

OK
Idąc na randkę, trzeba mieć włączoną z tyłu głowy potrzebę ugryzienia się w język. Pamiętaj, że jedno zdanie może zaprzepaścić cały mozolny trud gonienia króliczka. Czego nie należy mówić na pierwszej randce?
fot. Roman Seliutin/Shutterstock fot. Roman Seliutin/Shutterstock

"A moja była..."

Nic tak źle nie działa na drugą stronę, jak opowieści o byłych partnerach. Z jednej strony to zapewne dobrze o tobie świadczy, że nadal utrzymujesz koleżeńskie stosunki ze swoją ex, ale z drugiej - na pierwszej randce lepiej, żebyś uwypuklał inne swoje zalety. Bo na pewno masz ich wiele, prawda?

Kobieta może odnieść przytłaczające wrażenie ciągłego porównywania. Że nie jest tak dobra jak jej poprzedniczka. No i cały ogień i żar, które pojawiły się w momencie, gdy u progu ekskluzywnej restauracji przywitałeś ją bukietem czerwonych róż - prysł.

Podsumowując: nie zaczyna się zdania od "a więc..." i od "a moja była..."

1
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

"Wiesz co, nie mogę siedzieć zbyt długo, bo potem mam kolejne spotkanie"

A miało być jak w kinie. Witacie się w jakimś umówionym wcześniej romantycznym miejscu. W umyśle aż słyszycie amorki wygrywające na harfie największe przeboje Simply Red. Od samego początku randka zapowiada się na udaną, uśmiechacie się, zerkacie zalotnie w swoje strony...

Ale nie... Ty na miejsce spotkania dobiegłeś spóźniony, w przemoczonym płaszczu i z kwiatkiem w ręku, zwiędłym od biegu i twojej nonszalancji. Rzucasz przelotny całus w policzek, ledwo słyszalnie szepcząc coś o przeprosinach za spóźnienie. I kiedy partnerka jest gotowa wybaczyć ci fakt, że musiała na ciebie trochę poczekać, ty psujesz wszystko sakramentalnym:

"Wiesz co, nie mogę siedzieć zbyt długo, bo potem mam kolejne spotkanie"

Nooo, tak to ty nikogo nie poderwiesz.

2
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

"Co sądzisz o zamieszaniu wokół Trybunału?"

Stary, my to szanujemy, że tak interesujesz się losami naszego kraju. Ba, sami czasem, w przypływie perwersyjnej potrzeby, śledzimy przebieg obrad sejmowych lub słuchamy porannych audycji politycznych.

Ale to nie powód, by chwalić się tym wokół, gdy jej twarz oświetla blask świecy, a z kąta dobiega jęk cygańskiego grajka. Ona nie przyszła na randkę po to, aby posłuchać twojej opinii na temat twórczości Jarosława Kaczyńskiego czy Ryszarda Petru, ale żeby spędzić z tobą trochę czasu. Dowiedzieć się, jakiej muzyki słuchasz, jaką książkę ostatnio przeczytałeś i czy będziesz odpowiednim towarzyszem do pięćsetnego seansu "Love Story".

Na polityczne dyskusje jeszcze przyjdzie czas. Oby jak najpóźniej.

3
mat. prasowe Jacquie Aiche mat. prasowe Jacquie Aiche

"Fajnie, że nie starasz się być na siłę śliczna!"

Eee... Jeśli powstałby kiedyś kanon sekwencji, które MIAŁY BYĆ komplementami ALE NIE SĄ, to tego typu zdanie zapewne zajęłoby jedno z ważniejszych miejsc. Świetnie, że podoba ci się jej nienachalność. Jej sprzeciw wobec pędu po upragniony ideał piękna, tak bardzo współcześnie wszechobecny. Jej własny styl, wypychający ją z głównego nurtu pustych damulek grzechu wartych.

Ale może lepiej jej o tym nie mów. Ona to raczej wszystko doskonale wie - w końcu po coś się z nią umówiłeś, prawda? I bynajmniej nie dlatego, że przypomina okaz rodem z największych magazynów modowych wszech czasów.

4
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

"Nie wiem, jak wolisz"

Serio użyłeś tego kiedyś na randce? Gratulujemy! Zdobyłeś honorową nagrodę Gumowego Kurczaka dla największej p*** w mieście! Pokłony!

5
Fot. shutterstock Fot. shutterstock

"Ulubiona książka? Nie czytam..."

Nie ma chyba bardziej spektakularnego samobója, niż stwierdzenie, że nie czytasz książek. Możesz słuchać ciężkiej muzyki z pogranicza ciężkiego metalu i jamajskiej muzyki etnicznej. Możesz wielbić kino spod znaku eksperymentów francuskiej nowej fali oraz oświadczać wszem i wobec, że Quentin Tarantino wcale nie jest genialnym reżyserem i basta.

Ale książki, kurczę, musisz czytać. Zwłaszcza w czasach, kiedy samo pojawienie się w księgarni zwiększa poziom czytelnictwa w Polsce. Nie ważne, czy upodobasz sobie skandynawskie kryminały, amerykańskie thrillery czy może łzawą literaturę spod znaku Nicholasa Sparksa.

Bo jak głosi popularna strona facebookowa: "Nie czytasz, nie idę z tobą do łóżka!"

6
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

"Nasze dzieci będą takie cudowne!"

Pierwsza randka. Dopiero się docieracie. Ty obserwujesz, czy aby na pewno podoba ci się ten jej tik w trakcie uśmiechu, a ona bada twoje reakcje na jej opowieści ze szkoły. Wszystko generalnie ma się świetnie, w myślach już rezerwujesz bilet do kina na przyszły tydzień. Grają świetny horror, a podobno straszne historie są doskonałe na pierwsze spotkania.

Po co więc psujesz to wszystko dalekosiężnością swoich planów? Dlaczego ni stąd ni zowąd wypalasz cokolwiek o wyglądzie waszego potomstwa, ich liczbie, a nawet, o zgrozo, imionach? Fajnie, że córce dałbyś na imię Zuzanna, podoba nam się. Twojej randce pewnie też. Ale może lepiej niech dowie się o tym nieco później.

Na przykład po roku.

Związku.

7
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

"Moja mama mówi..."

Rodzina jest najważniejsza. Koniec i kropka. Oczywistość taka, że głowa mała. Może więc lepiej nie obarczaj tą oczywistością nowo poznanej koleżanki. Nie musi wiedzieć, że twoja mama pokochałaby tę jej kwiecistą sukienkę.

No dobra, to chyba równie wielki samobój, co przyznanie się do nieczytania książek. Nie będziemy, mimo wszystko, roztrząsać co gorsze. Żebyśmy tylko nie musieli potem krzyczeć: "a nie mówiliśmy???"

8
mat. prasowe mat. prasowe

"Przypominasz mi mojego chomika!"

Stary, nie wiemy, skąd wzięło się u ciebie takie pojmowanie romantyczności, ale radzimy dobrze - nie idź tą drogą. Po latach związku, kiedy będziecie już znać się na pamięć i takie tam, możesz czasem zażartować tak lub owak. Wśród par o długim stażu jest to nawet dosyć słodkie. Ale broń Boże, nie na pierwszej randce.

W ogóle unikalibyśmy raczej jakichkolwiek komplementów z półki porównań. Rzeczywiście, Emily Ratajkowski jest śliczna, ale zostaw to dla siebie. Lepiej niech dziewczyna przeżyje szok, kiedy znajdzie się w łóżku, nad którym wisi plakat gwiazdy "Blurred Lines", niż usłyszy taką pochwałę.

Zaufaj nam, Luke.

9
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

"Mam fajne auto i chatę. I zegarek. Cały jestem fajny"

Powoli dochodzimy do wniosku, że egocentryzm to jedna z największych zmór naszych czasów. Strasznie nas wpienia ten wszechobecny egoizm i poczucie wyższości. I nie, nie tylko dlatego, że sami chcielibyśmy tłuc się po mieście czerwoniutkim samochodem z koniem na przedzie.

I teraz wyobraź sobie - jeżeli nas to denerwuje, i to do tego stopnia, że o tym piszemy, to jak musi reagować twoja potencjalna przyszła dziewczyna? Zarzekamy się, że po nieustannych przechwałkach skreśli cię szybciej, niż zdążysz powiedzieć "placek z jagodami".

Szybko, nie?

10
Więcej na ten temat: mężczyzna, seks