Pozycje seksualne, w których dominują kobiety

EW
Nawet największy samiec alfa chciałby choć na chwilę zostać zdominowany. Ot taka niewyszukana potrzeba, paradoks męskiego świata. W takich sytuacjach radzimy: są pewne pozycje, w których to płeć piękna gra pierwsze skrzypce. I są - piekielnie przyjemne.
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Królowa

W fachowej literaturze znajdziemy różne nazwy. Dla jednych kobieta jest tu królową pszczół, całkowicie kontrolującą sytuację. Dla innych - królową pożądania, dzięki której mężczyzna doznaje nieosiągalnych wcześniej wrażeń. Stopień trudności tej pozycji jest bardzo niski, za to wrażenia: na najwyższym poziomie.

Wiele znajdziemy tu feministycznych analogii - kobieta jako absolutna dominatorka, a facet niby ten uległy poddany. Ale choć raz do diabła z psychologią, bo ta figura jest po prostu piekielnie przyjemna!

Mężczyzna siedzi z lekko rozchylonymi nogami. Kobieta kuca, odwrócona plecami i wprowadza członek do pochwy. W pełni kontroluje tempo i siły pchnięć, w zależności od potrzeb wykonuje posuwiste lub okrężne ruchy. Mężczyzna nie może nic zrobić, by wzmocnić doznania partnerki - ta ma wszystko pod kontrolą. Nawet ręce są na tyle obezwładnione, że nie ma mowy choćby o pieszczeniu piersi. Jedyne, co może zrobić, to w pełni skupić się na własnej przyjemności - kobieta już zapewne odpowiednio się zatroszczy, by wspólna noc należała do tych z gatunku niezapomnianych...

Zobacz też poradniki Grahama Mastertona: "Magia seksu" i "Potęga seksu"

1
Fot. 123RF Fot. 123RF

Na jeźdźca

Klasyka seksualnych uniesień. Jeśli pozycje seksualne byłyby filmami, "na jeźdźca" byłoby czymś w rodzaju "Chłopców z ferajny" lub "Tramwaju zwanego pożądaniem" - każdy znał, każdy próbował, każdy szanuje. Figura uwielbiana zarówno przez panów jak i przez panie. Żadne łóżkowe igraszki nie mogą się bez niej obyć.

Mężczyzna swobodnie leży, a kobieta siedzi na nim i w pełni kontroluje, co się dzieje w łóżku. Pani decyduje o intensywności penetracji, a pan - wpatruje się w jej ciało, pieści piersi, stymuluje łechtaczkę. Pozycja nie wymaga właściwie żadnych umiejętności technicznych, kondycja maratończyka też nie jest potrzebna.

Jedyne, w co musimy się zaopatrzyć to odpowiednia partnerka. Czyli taka, co do której mamy pewność, że chcemy zobaczyć ją w sypialni, w miłosnym uniesieniu. Tylko takie relacje pozwalają na czerpanie pełnej radości z seksu.

2

Kwiat lotosu

Klasyka Kamasutry. To zwykle od tej pozycji pary rozpoczynają swoją przygodę z miłością tantryczną. Ponadto Kwiat Lotosu zapewnia bliskość, jakiej nie dostarczą parą żadne inne sypialniane figury.

Oczywiście mamy do czynienia z dominacją partnerki, choć już nie tak oczywistą jak w przypadku dwóch poprzednich figur. Mężczyzna siada ze skrzyżowanymi nogami. Partnerka siada na nim okrakiem i mocno obejmuje biodrami. To od intensywności i kierunku ruchów kobiety zależy, jak podniecające doznania nas czekają.

Panowie lubią te pozycję z jeszcze jednego, bardzo pragmatycznego powodu. Nawet jeśli nasza partnerka jest dużo drobniejszej budowy, doskonale sobie poradzimy i unikniemy dyskomfortu dla którejkolwiek ze stron. Warto również wspomnieć, że nawet jeśli jesteśmy hojniej obdarowani przez naturę, nie musimy obawiać się o ewentualny ból sprawiany ukochanej - w Kwiecie Lotosu to płeć piękna od początku do końca kontroluje sytuację.

3
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Krzesło rozkoszy

Lub - jeśli ktoś woli bardziej liryczne - Tron Radości. Jedna z tych pozycji, w której samo łóżko nie wystarczy. Niektórym początkowo może to przeszkadzać, zwłaszcza jeśli przyzwyczailiśmy się do klasycznego rozumienia współżycia, ale jeśli już się przekonamy - wspaniałe doznania są gwarantowane!

Mężczyzna siada na krześle z wyprostowanymi nogami. Kobieta siada na jego udach - tyłem do partnera - i wykonuje posuwiste ruchy. Choć to po jej stronie jest niemal całkowita odpowiedzialność za intensywność doznań, facet nie ma całkowicie związanych rąk - może pieścić piersi partnerki, stymulować łechtaczkę.

Partnerka musi być bardzo uważna, żeby nie dopuścić do zbyt nagłego orgazmu u faceta - ta pozycja sprawia mężczyźnie wyjątkowo dużo satysfakcji, a chyba nie chcielibyście, żeby łóżkowe igraszki zakończyły się zbyt szybko, prawda?

4
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Rumak

Jaki ten rumak? Trudno jednoznacznie stwierdzić - jedni nazywają go pędzącym, inni dzikim. Abstrahując od nomenklatury to jedna z tych pozycji, w których dominacja kobiety jest nad wyraz przyjemna. Co bardzo w niej podnieca mężczyzn to fakt, że podczas całego stosunku widzimy ciało partnerki. Chcąc nie chcąc, w większości jesteśmy wzrokowcami, a podziwianie pogrążonej w rozkoszy ukochanej, tylko potęguje nasze doznania.

W pozycji rumaka, to kobieta dosiada mężczyznę i sama kontroluje intensywność penetracji, a także kąt nachylenia. Przypomina nieco bardziej klasycznego jeźdźca, ale wymaga jednak nieco większej sprawności fizycznej - w szczególności od pani (dlatego gdzieniegdzie ta figura jest nazywana "Amazonką")

Nie przestraszcie się jednak - jeśli jeszcze jej nie próbowaliście, koniecznie powinniście nadrobić zaległości. Gwarantujemy, że się nie zawiedziecie!

5
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Drżące ciało

Film o tym tytule to bodaj pierwsza produkcja Pedro Almodovara, którą zobaczyliśmy. Było to dawno temu, jeszcze w licealnych czasach, więc nie pamiętamy zbyt wiele, ale twórczość Hiszpana - generalnie - nie za bardzo przypadła nam do gustu. Inaczej sytuacja ma się z pozycją seksualną o wdzięcznej nazwie: drżące ciała.

Mężczyzna kładzie się na plecach, nieznacznie rozchyla nogi. Kobieta dosiada go tak jak "na jeźdźca" z tym, że odchyla ciało do tyłu. Podpiera się rękoma (ale bez obaw, kobieta nie musi godzinami tkwić na siłowni, by uzyskać wprawę), a członek stymuluje przednią ścianę pochwy. Orgazm jest w tym wypadku wyjątkowo intensywny - zwłaszcza dla partnerki - ponieważ dochodzi do pieszczenia osławionego punktu G. Nie wiecie, jak go znaleźć? Drżące ciało z pewnością wskaże wam właściwą drogę!

6
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Siodło

Kolejna radosna wariacja na temat klasycznego jeźdźca. Czym się jednak różni od poprzednich? Otóż tutaj najważniejszym miejscem podczas stosunku staje się... czubek naszego penisa. Nie musimy chyba uświadamiać cię, jak bardzo unerwiony jest to punkt?

Facet siada po turecku (lub kuca - jak wam wygodniej), a kobieta siada na jego kolanach. Podpierając się stopami lub splatając nogi wokół bioder - w zależności, na który wariant się zdecydujecie. O tym, że mężczyzna musi być tu bardzo sprawny fizycznie, nie musimy chyba informować - nawet przysiad po turecku będzie dla co poniektórych nie lada wyzwaniem. Ale i kobieta nie może mieć, delikatnie mówiąc, kondycji szachisty.

Czasem jednak warto trochę poćwiczyć, bo efekty, ekhm, wrażenia - zwalą z nóg niejednego seksualnego konesera...

7
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Lustro kochanków

Znów nazwa rodem z dzieł Williama Szekspira, ale doznania jak z filmów Davida Cronenberga. Niektórzy traktuję tę figurę jako wprowadzenie do seksu tantrycznego, ponieważ dochodzi tutaj do bardzo dużego zbliżenia między kochankami. Nie musimy więc chyba dodawać, że pozycja przeznaczona jest głównie dla par z większym stażem - pragnących wyłącznie tzw. "szybkiego numerku" (nuuudy!) opisywana bliskość może po prostu przerazić.

Mężczyzna kładzie się na plecach i lekko rozchyla nogi. Podtrzymuje kobietę w talii, dzięki czemu partnerka całym ciałem ociera się o męskie ciało, udami ściskając penisa. Może nie osiągniemy Bóg wie jakiego orgazmu, ale przynajmniej choć trochę poeksperymentujecie.

Warto nadmienić, że to jedna z tych pozycji, w których różnica wzrostu między kochankami jest bardzo istotna - choć dużo niższa partnerka nie dyskwalifikuje nas jeśli chodzi o tę figurę, to jednak wskazane jest by para była przynajmniej podobnego wzrostu.

8
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Lap Dance

Pamiętacie najwspanialszą scenę z jednego z najgorszych filmów Quentina Tarantino? Tak, mamy oczywiście na myśli "Dead Proof" i niesamowity popis Vanessy Ferlito. Dla przypomnienia:

A teraz wyobraź sobie, że partnerka powtarza to z tobą. Bez ubrań. Tylko od niej zależy czy lap dance okaże się najwspanialszym tańcem waszego życia czy dalej z rozczuleniem będziecie wspominać finałową scenę "Dirty Dancing".

9
Więcej na ten temat: kobieta, seks