Jak (skutecznie) uwodzić kobiety?

PB
Powinni tego uczyć w szkołach, pomiędzy lekcjami matematyki i geografii. Bo choć umiemy rozwiązywać równania różniczkowe, gdy stajemy oko w oko z kobietą, ogarnia nas blady strach. Spokojnie, nie przejmuj się, pomożemy ci nadrobić zaległości. Oczywiście nie chodzi nam o "uwodzenie" w złym tego słowa znaczeniu. Jeśli nie przekonasz jej do siebie już na starcie, metą nie będzie bynajmniej trwała, oparta na zaufaniu relacja.
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Doceniaj jej gust

Zaczniemy od maila, który jakiś czas temu przysłał do nas jeden z czytelników. Robert pytał:

Jak przed wspólnym wyjściem grzecznie odpowiedzieć na pytanie kobiety: "kochanie, czy dobrze w tym wyglądam?", gdy do ukochanej strój po prostu nie pasuje?

Adam Jarczyński - dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety - odpowiedział tak:

To jedno z tych pytań, które mogą się wydawać polem minowym. Ale przecież dżentelmen jest wprawionym w boju saperem i wie, jak powinno się postępować z tak delikatnym materiałem wybuchowym, jakim jest kreacja damy. Dlatego odpowiada: "jak zawsze pięknie".

Ale tak odpowie dżentelmen w randze porucznika. Dżentelmen pułkownik doda: "kochanie, wyglądasz pięknie, ale myślę, że pozostali goście nie docenią Twojego gustu, więc może załóż tę obłędną sukienkę, którą kupiłaś na wesele w czerwcu".

Z kolei dżentelmen marszałek posłuży się inną taktyką - "wyglądasz olśniewająco, ale powinnaś wybrać spokojniejszą kreację. Przecież w dobrym tonie jest, by nie robić konkurencji gospodyni, a w tym stroju z miejsca byś biedaczkę przyćmiła".

Przytaczamy jako anegdotkę, niemniej z kobietami trzeba ostrożnie.

Wszyscy wiemy, że panie nie lubią - jak to często mówią - obojętnych facetów. Takich, którzy się na wszystko zgadzają, sprawiają wrażenie, jakby nie mieli własnego zdania. Zgadzamy się - prawdziwy mężczyzna (a tych jest ponoć coraz mniej) powinien być choć odrobinę asertywny.

Z uwodzeniem jest nieco inaczej. I z komplementowaniem jej gustu. Nie musisz tego robić nachalnie i obscenicznie, wykrzykując: "wow, świetna sukienka, znasz się na modzie!" Polecamy drogę bardziej subtelną - poproś ją o pomoc w kupnie krawata. To najczytelniejszy sygnał dla kobiety, że doceniasz jej zdanie. Poza tym panie uwielbiają wyrażać swoje opinie, dlatego wybranka twojego serca powinna ucieszyć się podwójnie.

1
Fot. haps Fot. haps

Przez żołądek do serca!

Kobiety uwielbiają kulinarną ekwilibrystykę. Ich zdaniem gotujący facet jest po prostu sexy: wiesz, fartuszek, pyszna kolacja, wino, te sprawy. Dlatego zamiast wyciągać ją po raz setny do modnej knajpy w centrum, może lepiej zaprosiłbyś ją do siebie i sam coś upichcił?

Nie masz pomysłu na danie? Niedawno pisaliśmy o naturalnych, zdrowych afrodyzjakach. Możesz przygotować coś na bazie owoców morza lub z domieszką papryczek chili (te przyrządzić dosyć trudno, więc zaimponujesz kobiecie podwójnie). Dobrym wyjściem powinny być szparagi - nie dość, że warzywa, to jeszcze lubiane przez wszystkich. Zwłaszcza przez damy.

2
fot. Hasloo Group Production Studio / shutterstock.com fot. Hasloo Group Production Studio / shutterstock.com

Bądź pewny siebie

O asertywności będącej wyznacznikiem męskości już pisaliśmy. Gdzie jest jednak granica między byciem pewnym siebie, a byciem aroganckim? W zasadzie ciężko ją jednoznacznie określić, bo - zwłaszcza współcześnie - coraz bardziej się rozmywa...

Jeśli nie będziesz świadom swoich mocnych stron, nigdy nie wygrasz. Nie poderwiesz ukochanej kobiety, nie zdobędziesz wymarzonej pracy. Pozostaniesz nieszczęśliwie goniącym za pragnieniami facetem, z poczuciem porażki. Co jak co, ale świadomość zaprzepaszczonych szans jest wyjątkowo mało atrakcyjna. Zwłaszcza dla płci pięknej, która od mężczyzn wymaga przede wszystkim zaufania oraz poczucia bezpieczeństwa.

W tym wypadku trening nie czyni mistrza, ale asertywności - w jakiś sposób - można się na pewno nauczyć. Nie wierz jednak w banały zapisane w poradnikach podrywu. Po prostu bądź sobą, bądź naturalny. Wtedy - pod warunkiem, że nie jesteś zarozumiałym chamem - otworzą się przed tobą niemal wszystkie drzwi. Łącznie z tymi do serca ukochanej.

3
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Twój status

Kobiety wolą wyższych facetów. Prawda. Kobiety wolą lepiej usytuowanych facetów. Też prawda. Sceptycy znów zauważą, że panny jak zwykle lecą na kasę, ale - uczciwie stwierdzając - to nie ma wiele wspólnego z sytuacją finansową. Po prostu nasz status społeczny świadczy o tym, czy angażujemy się w projekty (związek w jakiś sposób też jest projektem) i jakie mamy generalne nastawienie do wszystkiego, co się wokół nas dzieje.

Odrzućmy na jakiś czas głupie gadanie, że w naszym kraju wszystko załatwiamy znajomościami. Sukces, zwłaszcza w pracy, to przede wszystkim ciężka praca. A zaangażowanie i chęć ciągłego rozwijania się (plus pasja!) są wspaniałymi walorami. To działa na kobiety, sprawia, że one nas rzeczywiście pożądają, pragną.

Warto więc przekuć sukces w pracy na sukces w kontaktach damsko-męskich. Znów jednak trzeba uważać na cienką granicę między znajomością własnych walorów, a niepotrzebnym przechwalaniem się. Żadna kobieta tego świata nie ma ochoty wiązać się z zapatrzonym w siebie facetem. Sprawdzone organoleptycznie.

4
ALEXANDRE MENEGHINI / REUTERS / REUTERS ALEXANDRE MENEGHINI / REUTERS / REUTERS

Muzyka

Pamiętasz co śpiewała Karin Stanek? "Chłopak z gitarą, byłby dla mnie parą!"

Z żalem w tym miejscu wspominamy licealne czasy, kiedy na wszystkich ogniskach trzymaliśmy się na uboczu. Rola gwiazd ceremonii była zarezerwowana dla tych kolegów, którzy zamiast nieprzeciętnych umiejętności gry na konsoli, wyróżniali się znajomością gry na gitarze. My podpieraliśmy ściany (ekhm, drzewa), znajomi wystarczyło, by zaintonowali pierwsze takty Dżemu czy jakiegoś innego Lady Pank, by zebrał się wokół nich pokaźny krąg urodziwych niewiast.

Rozumiemy, że nie każdy jest wirtuozem instrumentów. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś zaprosił koleżankę na koncert jej ukochanego zespołu. Wyobraź sobie ten moment: ona słucha zafascynowana swojej ulubionej piosenki, pewnie romantycznej, a ty czuwasz za nią. Ona wie, że znalazła się pod sceną dzięki tobie. Zdajemy sobie sprawę, że to jeden z najbardziej wytartych banałów tego łez padołu, ale jej uśmiech znaczy więcej niż tysiąc słów.

Czasem możesz spróbować zainteresować ją płytą swojego ulubionego artysty. Może wręczysz jakiś plakat? Muzyka to uniwersalny język. Nie musisz być wybitnie utalentowanym poliglotą, żeby opanować go w stopniu co najmniej wysokim.

5
Fot. gazeta.tv Fot. gazeta.tv

Dobre maniery

Niby oczywistość, ale zawsze warto o nich wspomnieć. Kindersztuba - choć tak zapomniana - jest w kontaktach damsko-męskich mile widziana.

Zewsząd jednak mogą wciskać ci kit, że jest inaczej. Że każde przepuszczenie kobiety w drzwiach, kupno jej kwiatów czy inne ukłony względem płci są niemile widziane, bo to nie przystoi we współczesnych czasach. Bardzo kibicujemy wszystkim kobiecym inicjatywom, więc miłe gesty traktujemy jako oznakę szacunku, w żadnym wypadku nie zamach na czyjąkolwiek wolność.

W trakcie randki zostaniesz doceniony. Z własnego doświadczenia wiemy, że wrażenie robią szczególnie własnoręcznie zerwane kwiatki. Dla takiego uśmiechu warto przemierzyć niejedną zapomnianą łąkę. Trochę się namęczysz, ale przecież miłość ci wszystko wybaczy.

6
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Bądź optymistą

Nikt nie lubi zadawać się ze smutasami. A już na pewno nie kobiety. Bo cóż może być fascynującego w rozmowie z gościem, który kontestuje wszystko, co tylko może i którego wizje przyszłości są jeszcze bardziej katastroficzne niż te proponowane przez wróżkę Kasandrę. To jest tak, że może i poderwiesz na swój pesymizm jaką pierwszą lepszą pannę, ale na pewno nie zbudujesz z nią trwałej relacji. A chyba na tym wszystkim nam w życiu zależy najbardziej, prawda?

Jest też pewna teza - spokojnie, postawiona przez psychologów, nie przez nas - że kiedy rozmyślasz o przyszłości z radością, rzeczona przyszłość rzeczywiście będzie radosna. Zacytujemy w tym momencie Adama Małysza, który mówił w wywiadzie z naszym serwisem o pozytywnym nastawieniu. Przykład ze skoczni, ale jakże prawdziwy:

ADAM MAŁYSZ: - Najważniejsze, to żeby psycholog nauczył człowieka metod radzenia sobie. Jego nie było ze mną na belce, w powietrzu, przy lądowaniu. Psycholog nie hipnotyzuje przed samymi zawodami czy skokiem. Jasiu nauczył mnie właśnie metod.

LOGO24: - Jak to wyglądało? Zakładaliście różne sytuacje i dyskutowaliście o możliwych rozwiązaniach?

- Bardziej mam na myśli wszelakie metody oddechowe, wzrokowe. Powtarzanie pewnych elementów, które miały umożliwić dobry skok. Jeśli zawodnik jest w formie, to nic nie może mu przeszkodzić. Najważniejsze to przekonać samego siebie do pozytywnego myślenia.

Poproszę przykład ze skoczni.

- Spóźniłem pierwszy skok. No więc nie stoję na górze i nie powtarzam: "nie spóźnij, nie spóźnij". Wtedy na pewno bym spóźnił. Ale ja myślę: "odbij się wcześniej".

Adasia nie posłuchasz?

7
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Nie wszystko kręci się wokół seksu

A już na pewno nie uwodzenie. Choć w ostatecznym rozrachunku - może do niego prowadzić.

Pewnie ci się wydaje, że gdy czynisz te wszechobecne aluzje do płciowości, stajesz się bardziej pociągający. Kobiety lubią niegrzecznych chłopców? Niegrzecznych pewnie tak, ale nachalnych i obscenicznych - w żadnym wypadku. Olej więc to ciągłe mruganie oczami, przygryzanie warg (tak, faceci też czasem przygrywają wargi) i zaproszenia do siebie. Nie planuj też na pierwszej randce wspólnej przyszłości, piątki dzieci i rodzinnych świąt. To się nie sprawdza.

Na początku wszystkiego - zwłaszcza trwałego związku - jest zaufanie, więc w pierwszej kolejności skup się na nim. Nawiąż taki kontakt, żeby partnerka wiedziała, że może na tobie polegać w każdej sytuacji (ale nie daj sobie wejść na głowę!). To dużo skuteczniejsze, niż denne hasło: "hej, Mała, może skoczymy do mnie, co?"

8
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Pasja

Wiesz co jest najbardziej seksowne? Pasja. Poważnie! Kobieta jest w siódmym niebie, kiedy widzi, że na czymś ci naprawdę zależy, że masz jakieś zainteresowania, którym w pełni się oddajesz. Kino, modelarstwo, botanika - nieważne. Jeśli swoją pasję traktujesz ze zdrowym rozsądkiem, bardzo łatwo możesz przekuć ją w niepodważalny atut.

Tu jednak też trzeba uważać, by nie wpaść w pułapkę. Jakoś jesteśmy dziwnie przekonani, że jeśli na pierwszej randce zaczniesz rozprawiać o kolejnych odcinkach "Gry o Tron", nie dojrzysz w jej oczach nadmiernego zainteresowania. No chyba, że ona również jest serialomaniaczką, ale pamiętaj, że życie nie jest usłane różami, więc prawie na pewno ona wiesza nad łóżkiem inne plakaty.

Warto też spróbować udowodnić kobiecie - w bardzo oczywisty sposób - jak bardzo angażujesz się w swoje zainteresowania. Podamy przykład banalny, pierwszy z brzegu, ale jakże obrazowy. Piszesz wiersze? Przeczytaj jej. Daj do oceny. Pamiętasz co pisaliśmy o liczeniu się z jej gustem i zdaniem? Niby tak niewiele, a możesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

9
Fot. shutterstock Fot. shutterstock

Słuchaj!

Wszyscy słyszymy, rzadko słuchamy. Jeśli nie będziesz czuł autentycznej potrzeby poznania wybranki swojego serca, ona to wyczuje i sama nie będzie ci chciała dać się poznać. Interesuj się, ale nie przepytuj. Wsłuchaj się w to, co mówi, ale znajdź też miejsce na przedstawienie samego siebie. Waż słowa, wykazuj inicjatywę, nie bądź bierny. Początki bywają trudne, ale z czasem nabierzesz wprawy.

Odwagi!

10
Więcej na ten temat: kobieta, miłość, mężczyzna, uwodzenie, związek