Jak SMS-ować i teleflirtować z kobietą

Lech Pepin
Epistolografię, czyli sztukę pisania listów, dawno już przykryła warstwa kurzu. I to dosyć gruba. Teraz miłosne wyznania (ale i zerwania) to domena telefonów: rozmów i SMS-ów. Nie zmieniło się tylko jedno. To nadaj jest sztuka: musisz się starać, żeby cię dobrze zrozumiała, zapamiętała i miała ochotę na więcej.
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

SMS-y, czaty, messengery

1. Nie pisz do niej non stop
Daj jej trochę odetchnąć od siebie, pozwól, by się stęskniła. Czy ciebie nie wkurzają ci, którzy odzywają się tylko po to, żeby zapytać, jak leci? Pamiętaj, że największy popyt jest na te dobra, których podaż jest ograniczona. Bądź dobrem, którego będzie miała lekki niedosyt.

2. Spokojnie!
Napisała do ciebie, a ty już łapiesz smartfona, żeby jej odpisać, choć nie masz w zanadrzu żadnej błyskotliwej odpowiedzi? Powoli, spokojnie. Daj sobie trochę czasu, inaczej ona może cię wziąć za desperata cierpiącego na nadmiar wolnego czasu.

3. Tylko raz
16.57 - Hejka, co porabiasz? - napisałeś do niej. Cisza. 17.07 - No hejka, nie wiem, czy zauważyłaś, ale pytałem wcześniej, co robisz - w tym momencie wchodzisz już w rolę klauna. Ona widziała twoją wcześniejszą wiadomość, ma też własne życie i inne sprawy na głowie. Nie zachowuj się jak przedszkolak, który widząc lizaka, musi go mieć tu i teraz, natychmiast.

4. Za dużo lukru
- Hej, słodziaku, dni bez ciebie tak bardzo się dłużą i nawet słoneczko nie cieszy, lofciam! - serio, napisałeś coś takiego? Przesłodziłeś tak, że nawet jej może zrobić się niedobrze.

5. Zazdrośnica
Raz na jakiś czas zrób sobie kilka dni przerwy. Zero SMS-ów, messengerów czy snapchata. Ale nie przesadzaj: ona ma zrobić się troszkę zazdrosna, a nie całkiem stracić zainteresowanie tobą.

6. Kropka to koniec
Nigdy, ale to przenigdy nie stawiaj kropki na końcu zdania, bo może to być koniec waszej znajomości. Dlaczego? WSMS-owej etykiecie określa się ją mianem "kropki nienawiści". Stawiasz ją, tylko gdy jesteś srogo wkurzony.

1

Telefon

1. Ze stoperem w dłoni
To jedyna sytuacja ze sfery damsko-męskich relacji, gdzie krótko znaczy dobrze. Nie zanudzaj jej, nie dzwoń z pierdołami. Ona ma odnieść wrażenie, że prowadzisz bardzo aktywne życie. I pamiętaj: to ty masz zawsze kończyć rozmowę. W ten sposób będziesz sprawował kontrolę nad waszą konwersacją.

2. Uśmiech
Prowadź rozmowę, tak by po odłożeniu słuchawki zostawić ją w dobrym nastroju. Nawet gdy gadka wam się nie kleiła, miej na zakończenie jakąś błyskotliwą anegdotę, która sprawi, że kontakt z tobą zapamięta jednak pozytywnie.

3. Konkrety
Nie dzwoń do niej, by poplotkować albo pogawędzić o pogodzie. Jesteś (albo chcesz być jej facetem), a nie koleżanką. Najlepiej, gdy będziesz mieć dla niej konkretną propozycję: wyjście do kina, restauracji albo wypadu na weekend.

4. Bądź pozytywny
James Bassil, autor książki-poradnika "Guy's guide to romance", nie ma w tej kwestii wątpliwości: kobiety mają więcej empatii, lepiej słuchają od mężczyzn, ale jeśli będziesz ją zamęczał negatywnymi historiami przez telefon, to przyszłość nie rysuje się przed wami różowo. A właściwie... nie rysuje się wcale.

5. Pan narwany
Nie odbiera jeden raz, drugi, trzeci i czwarty. Przy siedemnastym wpadasz na szczwany pomysł i dzwonisz do niej z zastrzeżonego numeru. Nie tylko sprawisz wrażenie osoby niekontrolującej własnych emocji, ale też pokażesz, że nie masz do niej zaufania. Za grosz.

2
Więcej na ten temat: facebook, flirt, kobieta, mężczyzna, sms, związek