Oculus Rift vs HTC Vive - testujemy wirtualną rzeczywistość

Łukasz Figielski
W realu okulary do rzeczywistości wirtualnej nakładali dotychczas tylko programiści oraz dziennikarze. I tak od lat, bo sprzęt promowany na targach branżowych był non stop udoskonalany. I wciąż jest, lecz "pierwsze ostateczne" wersje Oculusa Rifta i HTC Vive'a trafiły wreszcie do sprzedaży! To nie są urządzenia dla przeciętnego gracza - drogie, wymagają jeszcze droższego komputera. Pojawiają się pierwsze "salony gier" - pomieszczenia akcji z okularami VR, być może tam po raz pierwszy zrozumiesz, o co cały ten zgiełk!
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Oculus Rift

To oculusy rozpoczęły modę, zbierając na Kickstarterze 2,5 mln dol. Dwa lata później firmę kupił Mark Zukerberg za ponad dwa miliardy, co dało kopa nie tylko marce, ale i całej branży VR. Dziś Oculus współpracuje też m.in. z Samsungiem (równolegle rozwijając jego smartfonowy system Gear VR) oraz Microsoftem.

Od 2012 r. pojawiło się kilka wersji Rifta, pierwsza finalna wygląda zdecydowanie lepiej niż oryginał czy wizualizacja kickstarterowa. W porównaniu do pokojowych przechadzek z HTC Vive'em stacjonarna zabawa z oculusem wypada jednak dość blado. Chyba będzie służył do grania bardziej na serio, na siedząco (na razie innej możliwości nie ma) lub machania w miejscu na stojąco (gdy pojawią się nowe kontrolery). Nie jest tani, lecz aż o 1,5 tys. tańszy od konkurenta - to jego główna zaleta. Produkt można zamawiać do Polski, jednak dostawa dopiero w lipcu.

KONSTRUKCJA I OBSŁUGA
W tej chwili na oculusie grasz, siedząc z xboksowym kontrolerem w dłoni, prawie jak na konsoli - tyle że kręcisz głową z okularami podpiętymi do peceta kablem (HDMI i USB, w jednym sznurze). Twe zmagania są widoczne na monitorze komputera. W drugiej połowie roku pojawią się "chwytaki" Touch, ze spustami do podnoszenia przedmiotów i strzelania, dwoma innymi przyciskami, dżojstikiem, rozpoznające gesty palców (np. kciuk w górę). Operujesz nimi, wykonując ruchy rękoma. A gdy stoisz, naturalne jest drobienie. Twórcy zapowiadają, że technologia może rozwinąć się w kierunku chodzenia - lecz tu konieczne będą zmiany sprzętowe. Ruch wykrywa sensor podczerwieni - ten sam, który odczytuje ruch okularów. Przed sobą widzisz wizualizację dłoni, to system podobny jak microsoftowy Kinect. Na dzień dobry użytkownika wita ekran zwany Oculus Home, wygląda mniej więcej jak menu smart TV. Możesz nakierować głowę na wybrany tytuł i potwierdzić przyciskiem.

GRY
W zestawie kosmiczna strzelanka "EVE: Valkyrie", dziecięca platformówka "Lucky's Tale" i kilka mniej promowanych tytułów. Zapowiadane lub spodziewane są adaptacje hitów, jak: "Minecraft", "Second Life", nasz "Dying Light", "Half Life 2", "Rock Band" czy "Defense Grid 2". Powstają też poważne gry na wyłączność, np. karcianka "Dragon Front", mroczne RPG "Chronos" czy strzelanka "Damaged Core". Kilkadziesiąt darmowych gierek i programów znajdziesz na Share.oculus.com.

1
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

HTC Vive

Tajwańska firma kuśtyka na rynku smartfonów i gadżetów noszonych. Już stawiano na niej krzyżyk, gdy przed dwoma laty niespodziewanie... Ogłosiła współpracę z Valve - czyli właścicielem Steam, największej platformy gier wideo na PC - oraz jej owoc. Jeszcze bardziej innowacyjne okulary VR. "Fully immersive" oznacza pełne zanurzenie - w tej wirtualnej rzeczywistości chodzisz, do grania potrzebujesz sporego pokoju! Dziś, po licznych modyfikacjach prototypu, dziennikarze i gracze jednym głosem krzyczą, że to najlepszy sprzęt do zabawy VR. Z naciskiem na zabawę. Też tak uważam. Polska jest jednym z 24 krajów, do których można zamawiać Vive?a - dotrze nie wcześniej niż w maju.

KONSTRUKCJA I OBSŁUGA
Teoretycznie do grania wystarczy pokój o wymiarach 1,5x2 m, większy na pewno zapewni więcej komfortu, a więc szaleństwa. Nie bój się, nie wpadniesz na ścianę - zamontowana w okularach kamerka zapewnia podgląd, gdy zbliżasz się do granicy pola zabawy. To rozszerzona rzeczywistość w rzeczywistości wirtualnej, przed tobą poza biało-czarnym obrazem jest zielona siatka - fascynująca matriksowa kombinacja. Ruch śledzą lasery dwóch stacji bazowych o polu rażenie 120 stopni, musisz rozstawić je tak, by promienie pokrywały całą przestrzeń (minimalny rozstaw: 5 m). W oculusie czujnik siedzi na wysięgniku lub statywie centralnie, logistyka jest łatwiejsza. Jednak największy problem vive'a to ciągnący się za człowiekiem kabel. O ile warkocz nie przeszkadza w stacjonarnym graniu na rifcie, o tyle tu łatwo go nadepnąć, rozłączyć, potem trzeba wszystko podpinać i konfigurować od nowa. W rękach trzymasz steam controllery z okrągłym panelem pod kciukiem, spustem i "podnoszaczem", przyciskiem menu; wyczuwają też ucisk. Do obsługi menu może posłu- żyć również jakikolwiek kontroler pecetowy. Co ciekawe, przez Vive'a da się prowadzić rozmowy telefoniczne i czytać powiadomienia, pozostając w rzeczywistości wirtualnej.

GRY
Na dzień dobry otrzymujesz zestaw do malowania 3D, symulator (obijania się w) pracy oraz gierkę logiczno-zręcznościową. Na Store.steampowered.com znajdziesz kilkadziesiąt gier i demówek, płatnych i bezpłatnych. Wiele z nich zadziała również na oculusie. Technicznie sytuacja wygląda tak, że gra, która zostanie przygotowana dla jednego systemu VR, może być łatwo przystosowana do drugiej platformy. Wszystkie tytuły wymienione przy oculusie mogą trafić i na vive'a. Ciekawe, jak będzie wyglądała walka o produkcje na wyłączność!

2
fot. Toshiba fot. Toshiba

Uwaga!

Nie każdy dobrze znosi zanurzenie w rzeczywistości wirtualnej. To takie kino 3D, tylko "bardziej". Powinieneś robić pauzy co pół godziny - na kwadrans. Sesje przerywane będą szczególnie kłopotliwe przy grze online. Relacje osób, które spędziły w okularach po parę godzin ciągiem, rzeczywiście nie są zachwycające: kręci się w głowie, bolą oczy... No i sprzęt nie jest "aż tak" wygodny. Przed drogim zakupem sprawdź, czy to lubisz.

3
Więcej na ten temat: technologia