Fotografia błyskawiczna - test aparatów

Maciej Sikorski, Łukasz Figielski
Choć w erze cyfrowej nie do końca zasługuje na swoje miano, opracowana przed siedmioma dekadami technologia "fotografii błyskawicznej" hipstersko kwitnie. Prosty interfejs, automatyka (także flesza) i dość szeroki obiektyw czynią z aparatu typu Polaroid urządzenie dla każdego. Tu nie chodzi o wielką sztukę, tylko o zabawę! Choć da się robić fajne fotki (musisz jednak poćwiczyć). Główny minus - koszt eksploatacji.
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Polaroid Snap vs Fujifilm Instax Mini 70

Ten pierwszy to znak towarowy i popkulturowa ikona. Polaroid jest synonimem aparatu drukującego zdjęcia błyskawiczne - od 1947 r.! Sukcesywnie udoskonalany produkt święcił tryumfy w latach 70.-90. (SX-70, 600, Captiva). Na początku milenium popularyzacja fotografii cyfrowej doprowadziła amerykańską firmę do bankructwa, lecz szybko powstała z popiołów, adaptując nową technologię w kreatywny sposób. Oprócz oryginalnej kamerki POV czy aparatu i smartfonów z systemem Android produkuje też hybrydowe (cyfrowo-analogowe) aparaty błyskawiczne - Snap umożliwia nie tylko wydruk, lecz również zapisywanie zdjęć na karcie microSD.

Natomiast japońskie Fujifilm przez ostatnie lata wyrosła na kluczową firmę w branży foto - zawsze oryginalna, wyznacza nowe trendy. Zdaniem wielu robi najlepsze cyfrowe kompakty i bezlusterkowce, z innowacyjnymi matrycami. W 1998 r. pojawił się jej pierwszy aparat błyskawiczny, potem kilkanaście kolejnych modeli. Mini 70 jest najmłodszy, podobny do przodków - włączając w to nietypowe położenie spustu - jednak inteligentniejszy i lepiej zbudowany.

1
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Dizajn i wygoda

Polaroid Snap
Projektanci bardzo skupili się na wyglądzie, aparat jest śliczny, zgrabny i przypomina najlepsze projekty Apple'a z końca ubiegłego tysiąclecia. Przemyślany, "czystokolorowy", od razu widać, że służy do lansu i zabawy! Wszystkie pięć przycisków umieszczono na górze obudowy - w tym egzotyczny włącznik, który jednocześnie otwiera wizjer. Widok przez okienko zawęża rzeczywistość-  na wydruku przekonasz się, że obiektyw dostrzega więcej od ciebie. Obok włącznika znajdziesz też duży spust migawki (przytrzymany dłużej zrobi fotki w trybie fotobudki, czyli cztery na arkusik), guzik przełączający tryby (czarno-biały, kolorowy, sepia - fajny bajer, którego zabrakło konkurentowi), inny od wyboru ramki (brak/ klasyczna) oraz samowyzwalacz. Szkoda, że ikony na obudowie (dostępnej także w kolorach niebieskim i czarnym) nie są bardziej oczywiste - zajrzysz do instrukcji albo zmarnujesz na próbach kilka złotych.

Fujifilm Instax Mini 70
W porównaniu z klasycznymi aparatami wykorzystującymi polaroidowską technologię druku Mini 70 jest lekki i, owszem, mini. Lecz pod względem gabarytów przegrywa z konkurentem - cięższy o 25 proc., nie zmieści się do kieszeni koszuli ani kurtki. Sprawia wrażenie, jakby został zaprojektowany do robienia selfies i zdjęć w pioni-e  tylko wtedy położenie spustu migawki jest wygodne. Przy próbie zrobienia zdjęcia w poziomie palec błądzi i prędzej zasłonisz widok, flesz albo obiektyw, niż cykniesz fotkę. W robieniu sweetfoci pomaga lusterko obok obiektywu i tryb wybierany przeznaczonym tylko do tego celu guzikiem. Niewielki wizjer sprawdza się dobrze. Poza trybem makro (0,3-0,6 m) - tu musisz korygować kadr. Ustawianie ostrości (są też standard i krajobraz - 3 m do nieskończoności) to funkcja nieobecna w snapie. Podobnie jak artystyczne doświetlenie ekspozycji (+2/3 EV), zwane tu "hi-key", Pomijając kwestię migawki, aparat jest przyjemny w obsłudze, sterujesz za pomocą trzech guzików umieszczonych z tyłu. Jest tam też ekran wyświetlający liczbę pozostałych zdjęć. Mimo solidniejszej niż w poprzednich generacjach instaksów obudowy nie chcesz, żeby wylądował na glebie - w pudełku znajdziesz pasek na nad- garstek. Mini 70 występuje też w kolorach niebieskim i żółtym.

2
Fot. Redakcja Fot. Redakcja

Zdjęcia i wydruk

Polaroid Snap
Technologia "zero ink" oznacza kolorowy wydruk bez użycia tuszu - papier zawiera barwniki (żółty, cyjanowy i magentę), które są wyzwalane przez podgrzanie. Zdjęcie pojawia się na całej jego powierzchni (lub obcięte ramką, jeśli tak wolisz) minutę po naciśnięciu migawki. Można je dotykać bez strachu o rozmazanie (jak w Mini 70). Dodatkowy czynnik zabawowy: karteczka jest naklejką. Jakość lepsza niż w instaksie.

Fujifilm Instax Mini 70
Aparat notorycznie błyska fleszem (poza trybem krajobrazu) i często prześwietla pierwszy plan, spójrz na zdjęcia poniżej. Fotki są też gorszej rozdzielczości niż snapowe... Ale dzięki technologii wydruku to właśnie one oddają ducha starych polaroidów. W przeciwieństwie do dzisiejszego Polaroidu to właśnie firma Fujifilm wykorzystuje pomysł na wywoływanie filmu bezpośrednio w aparacie, niczym w maleńkiej ciemni. Czas oczekiwania jest trochę dłuższy niż w snapie i zależy od temperatury otoczenia (zimniej-  dłużej). Bez obaw: świeżo i szybko drukowane zdjęcie nie rozmazuje się.

3
Fot. Redakcja Fot. Redakcja

Plusy i minusy

POLAROID SNAP:
+ dizajn, gabaryty, magnetyczna klapka
+ jakość zdjęć, m.in. dzięki...
+ ...fleszowi, który nie wychodzi przed szereg
+ ustawienia foto (trzy tryby kolorystyczne)...
+ ...i druku (fotobudka, ramka)
+ kartka-naklejka
+ równoległy zapis cyfrowy

? nie do końca intuicyjny interfrejs

- akumulator
- brak "ducha starego polaroidu"
- wizjerek oszuścik

FUJIFILM INSTAX MINI 70:
+ czar starych zdjęć (dzięki technologii i druku)
+ lusterko i tryb do selfies
+ nieprzekłamujący wizjer (nie dotyczy trybu makro)
+ intuicyjny interfejs
+ ekranik wyświetlający liczbę pozostałych zdjęć
+ ustawienia (ostrość, doświetlenia)

? kontrowersyjna uroda

- nadużywa flesza!
- ciężka obsługa przy zdjęciach w poziomie
- gabaryty (choć to wciąż mini)
- prędkość wydruku (mało istotne)

4
Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Specyfikacje

POLAROID SNAP:

Cena: 530 zł
Cena zdjęcia: 2,70 zł
Ogniskowa: ok. 26 mm
Papier: 7,5x5 cm
Wymiary: 12x7,5x2,5 cm
Waga: 215 g
Zasilanie: akumulator (40-50 wydruków)

FUJIFILM INSTAX MINI 70:

Cena: 460 zł
Cena zdjęcia: 3 zł
Ogniskowa: ok. 30 mm
Papier: 8,6x5,4 cm (ramka 2,4x0,8 cm)
Wymiary: 10x11x5,5 cm
Waga: 281 g
Zasilanie: 2xCR2 (400 wydruków, przy zdjęciach bez flesza)

5
Więcej na ten temat: fotografia, zdjęcia