Gogle do telefonu, czyli VR po taniości

Łukasz Figielski
Smartfon schowany w zakrywającą pół twarzy formę z plastiku z asferycznymi soczewkami oraz gumami mocującymi rozszerzy twą rzeczywistość. Nałożyliśmy modele dostępne w sklepach internetowych.
Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Jak to działa

Aplikacje VR dzielą ekran pionowo na dwie części - zduplikowany obraz widziany przez soczewki gogli staje się trójwymiarowy. Może nie jest to takie fajne 3D, jakie znasz z kina, gdzie nakładasz okulary aktywne, ale jest za to sferyczne - widok dookólny, w każdej płaszczyźnie. Obracając głową, obserwujesz wirtualny świat z jednego i drugiego boku, z tyłu i przodu, na dole i górze. To nie zasługa plastikowych okularów tylko żyroskopu wbudowanego w telefon. Zazwyczaj działa sprawnie. Jeśli wyczujesz jakieś niezgodności, zajmij się kalibracją czujnika. W Androidzie kryje się w ustawieniach ekranu, w iPhonie - w apce Kompas. Jeśli na opakowaniu gogli lub w instrukcji znajdziesz kod QR, możesz dokonać poprawek krawieckich poprzez aplikację Cardboard. Po zeskanowaniu kwadracików telefon rozpozna, jaki model masz na głowie, i zoptymalizuje ustawienia ekranu.

Najłatwiej grać czy oglądać, siedząc na obrotowym krześle biurowym. Zabawa na stojąco może być niebezpieczna (ściany i meble to naturalni wrogowie podróżnika VR)! Do takich okularów pasują telefony z ekranem 4,5-5,5 cala. Mniejsze i większe - nie zawsze, i nie zawsze idealnie. Kalibracja ostrości następuje poprzez przesunięcie soczewek względem siebie oraz (w "płytszych" modelach, które uniemożliwiają noszenie okularów korekcyjnych) oddalenie/przybliżenie soczewek od/do wyświetlacza. Przydadzą się słuchawki BT, dostęp do gniazda 3,5 mm bywa zablokowany. Do niektórych gier potrzebny jest bluetoothowy kontroler, kupisz go za kilka dych w internecie. Warto zaznaczyć, że wszystkie gogle w ten czy inny sposób mogą odsłonić kamerę telefonu, by wykorzystać ją do aplikacji AR (czyli rzeczywistości rozszerzonej, w której obraz wirtualny nakładany jest na rzeczywisty).

1
Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Homido

Małe i lekkie, świetne francusko-chińskie wykonanie, przed otarciami chroni wygodna pianka. Atrakcyjne kolory i dizajn. Ładna aplikacja Homido Centre pomoże w ściągnięciu apek VR. W komplecie etui, to rzadkość. Wielki klips agresywnie przyciska komórkę do gogli - banalnie proste i wygodne mocowanie, ale to chyba może prowadzić do porysowania ekranu... Konstrukcja pozwala na wsadzenie dowolnego telefonu (choć w tych największych "uciekną" krawędzie). No i najważniejsze - szerokie pole widzenia, pełne zanurzenie! Największą wadą jest cena - nim kupisz, sprawdź, czy lubisz komórkowy VR.

Cena: 330zł (Homido.pl)
Kąt widzenia: szeroki
Regulacja: 2 osie plus nakładki dla krótko- i dalekowzrocznych
Możliwość podpięcia słuchawek: tak
Waga: 225g
Do smartfonów: 4-5,7 cala

OCENA: 5

HomidoFot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

2
Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Ritech Riem III

Głęboka (możliwość założenia w okularach korekcyjnych) konstrukcja z klapą, telefon skutecznie chwytany przez przylepę, wejdzie niemal każdy model. Jest tu spust przycisku, który ma trafić na ekranie w ikonkę "graj teraz" - raczej bezużytecznego. Całkiem praktyczne są za to szerokie wloty umożliwiające podpięcie słuchawek. Wyraźna poprawa konstrukcji z modelu Riem II - wciąż leciutkiej. Doszła m.in. opadająca na czoło (jakkolwiek głupio to brzmi) klapka mocowania elegancko łączonych skórą pasów oraz możliwość usunięcia fragmentu osłony - dla odsłonięcia kamery. Całkiem szerokie pole widzenia. Dobra jakość, dobra cena!

Cena: 150zł (Takiezakupy.pl)
Kąt widzenia: dość szeroki
Regulacja: 1 oś
Możliwość podpięcia słuchawek: tak
Waga: 250g
Do smartfonów: 3,5-6 cali

OCENA: 5

Ritech RiemFot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

3
Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Baofeng Mojing 4

Mocowane na głowie sztywną opaską niczym lusterko laryngologiczne. Całość ciężka, spada na nos, zwłaszcza gdy patrzysz w górę. Mają gumowe elementy osłaniające twarz, dopychające telefon i wieeelkie soczewki. Nie są sexy, ale zapewniają wyjątkowo szeroki kąt widzenia!

Szkoda, że nie da się doostrzyć obrazu, odsuwając bądź przysuwając telefon (lecz możesz założyć okulary korekcyjne). W komplecie fajny kontroler Bluetooth - ale cena i tak zbyt wysoka.

Cena: 360zł (Takiezakupy.pl)
Kąt widzenia: bardzo szeroki!
Regulacja: 1 oś
Możliwość podpięcia słuchawek: tak
Waga: 425g
Do smartfonów: 4,7-5,7 cala
Inne: kontroler Bluetooth

OCENA: 4

MojingFot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

4
Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Goclever Elysium VR

Porządne gogliszcze, wygodna gąbka obłożona skórą, skórzane łączenie pasków. Magnetycznie zamykane - dobry pomysł, to wygodniejsze niż wciskanie plastikowych klamerek. Dość wąski (nawet po rozciągnięciu) uchwyt, nie wsadzisz tu szerokiego smartfonu. Ale komórka dobrze się trzyma, można wygodnie stukać w ekran tuż przed grą - to ważne.

Polski producent - sprzedający identyczną konstrukcję co chiński VR Shinecon... ? deklaruje, że pole widzenia to 100°. Panowie, nawet Samsung daje mniej! Więc zaprzeczam, ale ścianek podczas gry nie widać, i to już niezłe osiągnięcie. Zwłaszcza przy tej cenie.

Cena: 120zł
Kąt widzenia: wąski; kwadratowy obraz
Regulacja: 2 osie
Możliwość podpięcia słuchawek: tak
Waga: 385g
Do smartfonów: 4,5-5 cala

OCENA: 4

ElysiumFot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

5
Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Bobo VR Z3

Słodka nazwa, wyglądają jak maska szturmowca Imperium i mają wyściółkę niczym łóżko w Hiltonie. Co z tego, skoro polerowane po wielokroć (jak zapewnia producent) szkła nie zapewniają szerokiego kąta widzenia, a konstrukcja przepuszcza światło.

Telefon - nawet duży (wsuniesz tu praktycznie każdy) - zasłania tylko fragment tych kosmicznych szpar. Magnetyczne zapięcie wygodne, lecz wszystko troszkę skrzypi.

Cena: 190zł (Takiezakupy.pl)
Kąt widzenia: wąski; kwadratowy obraz
Regulacja: 2 osie
Możliwość podpięcia słuchawek: nie
Waga: 285g
Do smartfonów: 3,5-6 cali

OCENA: 3

BoboFot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

6
Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Modecom FreeHands MC-G3DP

Telefon chowany w wysuwanej z boku szufladce ze sprężynowym uchwytem - aby nie dociskał przycisku wygaszania ekranu, wkładasz paseczek gąbki. Ciężko o mniej przyjazne rozwiązanie. Nietypowa, dość toporna regulacja ustawienia na górze gogli. Niezbyt skuteczne - przy tym ciężarze urządzenia - mocowanie na głowie...

Za to wygodna gąbka. Konstrukcja polskiego Modecomu jest niemal identyczna jak nieco ładniejszych i mądrze zmodyfikowanych chińskich modeli znanych jako VR Case RK3Plus oraz VR Box...

Cena: 150zł
Kąt widzenia: wąski; kwadratowy obraz
Regulacja: 2 osie
Możliwość podpięcia słuchawek: nie
Waga: 410g
Do smartfonów: 3,5-5,6 cala

OCENA: 3

ModecomFot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

7
Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Baofeng Mojing XD

Baofeng to chyba najpopularniejsza goglofirma VR w internetach, a XD to najnowszy model. Małe, lekkie i ładne, głębokie (przestrzeń na okulary korekcyjne), z metalopodobnego materiału, dostępne w wielu kolorach. Wydają się solidne, lecz powierzchnia łatwo się rysuje. Gąbka wygodna, ale wyjątkowo mały ekran ucina krawędzie nawet 5-calowego telefonu, a widoczne ścianki nie pozwalają na prawdziwego nura w wirtualną rzeczywistość. Do tego brak regulacji przód-tył, ciężko złapać ostrość (mimo płynnej - nie skokowej - regulacji wertykalnej). Główny argument za zakupem tego kompletu - fajny kontroler BT.

Cena: 250zł (Takiezakupy.pl)
Kąt widzenia: wąski; kwadratowy obraz
Regulacja: 1 oś
Możliwość podpięcia słuchawek: tak
Waga: 285g
Do smartfonów: 4,7-5,7 cala
Inne: kontroler Bluetooth

OCENA: 2

MojingFot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

8
Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Górna półka: Samsung Gear VR

To nie plastik, to plastik z wejściem microUSB - telefon automatycznie przechodzi w tryb wirtualnej rzeczywistości, sterujesz nie tylko ruchami głowy, ale i przyciskami umieszczonymi na obudowie (czterokierunkowy, wstecz oraz enter). Telefon musi być Samsunga - topowy. A aplikacje muszą być pobrane przez "nadaplikację" Oculusa. Poruszając się w tym zamkniętym świecie po menu - jak w "prawdziwych" okularach Oculus Rift - ściągasz filmy i programy, głównie płatne gierki (średnia cena ok. 5 dol.). Są ciężkie (ale telefon udźwignie, przecież to jeden z super-samsungów). Bajka, bardzo szeroki kąt widzenia, pełne zanurzenie. Gdyby nie jeden szkopuł - Gear VR... obciera czoło i nasadę nosa. Trzeba ostrożnie zakładać, by nie porysować twarzy plastikiem!

Cena: 500zł
Kąt widzenia: bardzo szeroki
Regulacja: 1 oś
Możliwość podpięcia słuchawek: nie
Waga: 138g
Do smartfonów: rodzina Galaxy S6 i S7 oraz Note 5

SamsungFot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

9
Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Tektura: Google Cardboard

Kawałek tektury, plastikowe soczewki, rzepy - takie origami, które ułożyło Google, możesz kupić na Allegro za parę złotych. Parę kolejnych i będzie nawet wersja z gumką. Możesz też znaleźć szablon w necie i wyciąć go samemu z kartonu (soczewki trzeba dokupić, poguglaj). To dobry wstęp do zabawy z VR, sprawdź, czy cię to w ogóle kręci. Jeśli papierowa prowizorka pasuje do LCD ekranu, pole widzenia jest szerokie, a ścianek nie widać. Wyglądają, jak wyglądają, lecz działają!

Cena: od 7zł
Kąt widzenia: zaskakująco szeroki
Regulacja: brak
Możliwość podpięcia słuchawek: tak
Do smartfonów: zależnie od konstrukcji, ale to wzór uniwersalny

CardboardFot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

10
Więcej na ten temat: wirtualna rzeczywistość