Większość z nas ma zapewne serdecznie dość nawoływań polityków, celebrytów i innych osobistości medialnych do tego, abyśmy pozostali w domach. Powyżej uszu mamy też muzyków, którzy śpiewają w domach ckliwe pioseneczki i dzielą się nimi ze światem. I jeśli mamy szukać pozytywnych epidemii, to musimy zwrócić się w stronę dóbr kultury - księgarnie z ebookami rywalizują ze sobą cenowo jak nigdy, a na serwisy streamingowe trafiają coraz nowsze kinowe hity.

Teraz na ciekawy krok zdecydowała się firma Sony, która zapowiedziała (co prawda dość późno w porównaniu do innych, ale jednak) inicjatywę Play At Home. Jak dowiadujemy się z oficjalnego bloga PlayStation, ma ona dwa cele. Pierwszym - zdecydowanie bardziej interesującym dla przeciętnego gracza - jest udostępnianie gier za darmo. Są nimi „Ucharted: Kolekcja Nathana Drake’a” oraz „Journey”.

„Kolekcja” to w zasadzie trzy gry w jednym - zremasterowane „Fortuna Drake’a”, „Pośród złodziei” oraz „Oszustwo Drake’a”, które pierwotnie ukazały się na PlayStation 3. Chociaż wszystkie te tytuły mają już swoje lata, to nadal są jednymi z najlepszych przedstawicieli swojego gatunku, czyli przygodowych gier akcji. Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto lubi klimaty Indiany Jonesa i historii tworzonych przez Dana Browna.

 

„Journey” to tytuł nieco inny. Czołowy przedstawiciel nurtu slow gaming, o którym napisaliśmy kiedyś tak:

Nestor gatunku. Bezkresna pustynia, tylko na horyzoncie majaczy góra. W trakcie podróży odkryjesz losy starożytnej cywilizacji. Możesz też spotkać innych graczy: komunikujecie się nie za pomocą mowy czy tekstu, a jedynie… dźwięków. Cel osiągniesz po dwóch godzinach, gra jest prosta. Ale tak piękna, że będziesz kontynuował wirtualną tułaczkę.
 

Obie gry będą dostępne do pobrania w sklepie PlayStation Store od 16 kwietnia do 6 maja. W przeciwieństwie do tytułów oferowanych w ramach abonamentu PlayStation Plus, gry zostaną przypisane do konta na stałe bez dodatkowych opłat. Akcja Play At Home ma też drugi cel - Sony poinformowało o utworzeniu funduszu wsparcia dla niezależnych deweloperów w wysokości 10 milionów dolarów, który ma ułatwić przetrwanie trudnego okresu epidemii.