Tak, to zdecydowanie jeden z tych programów, które były instalowane przez niemal każdego użytkownika komputera zaraz po otrzymaniu nowego sprzętu (ewentualnie po obligatoryjnym formacie dysku). Na przełomie wieków oraz na początku pierwszej dekady XXI wieku Winamp nie miał sobie równych – chociaż pliki mp3, które wówczas w nim odtwarzano, raczej nie mogły się pochwalić legalnym rodowodem. Później Winamp stracił użytkowników na rzecz zdecydowanie bardziej rozbudowanego foobara2000, by w erze serwisów streamingowych całkowicie stracić na znaczeniu. Ostatnia jego wersja, oznaczona jako 5.666 (build 3516) została udostępniona pod koniec 2013 roku.

Winamp 6 – kiedy premiera?

W 2014 roku firma Nullsoft (która w 1997 roku stworzyła Winampa) została kupiona przez belgijskie Radionomy, które postanowiło przywrócić zapomniany odtwarzacz do życia – oczywiście w formie, która dobrze pasuje do realiów 2018 roku. We wrześniu do sieci wyciekła nieoficjalnie wersja na Windows 10 oznaczona cyframi 5.8, która naprawia stare błędy, w tym te z kompatybilnością. Twórcy skupiają się jednak na wersji 6.0 – ta ma zadebiutować w 2019 roku. Czego można się po niej spodziewać?

W przyszłym roku wypuścimy nową wersję odtwarzacza, która będzie pamiętać o spuściźnie Winampa, ale zaoferuje przy tym o wiele bardziej kompleksowe doświadczenie. Będzie można słuchać plików mp3 zapisanych na dysku komputera, ale także tych z chmury, a także podcastów oraz stacji radiowych. Moim zdaniem Winamp ma wszystko, żeby zadowolić użytkowników. I chcemy, żeby mogli oni się nim cieszyć na wszystkich rodzajach urządzeń.

– mówi Alexandre Saboundjian, szef Radionomy.

Nowy Winamp nie będzie zatem prostym odtwarzaczem mp3 – tych jest dostępnych aż nadto. Program ma być zaawansowanym kombajnem multimedialnym dostępnym zarówno na komputerach stacjonarnych, jak i urządzeniach moblinych, jednak wydaje się, że skupi się na tej drugiej grupie. W czasach, gdy spora część użytkowników korzysta z serwisów streamingowych, program ma przed sobą niezwykle trudne zadanie – sam sentyment może okazać się niewystarczający, aby zainstalować go na swoim telefonie.