Chociaż gry mobilne stanowią obecnie niemal połowę całego światowego rynku gier na świecie, to przez wielu nadal są traktowane nie jako pełnoprawne produkty, a raczej jako substytuty „prawdziwych” gier – te ostatnie mają być domeną komputerów osobistych oraz konsol. Nie sposób oczywiście nie zauważyć, że gry na smartfony generują ogromne zyski, więc nic dziwnego, że różne firmy usiłują ukroić dla siebie kawałek tego tortu.

Alienware UFO, czyli pomysł Della na mobilne granie

Na targach CES 2020 swoją koncepcją handhelda podzielił się Dell. Firma ma spore doświadczenie, jeśli chodzi o gaming „stacjonarny” – od lat tworzy superwydajne komputery pod szyldem Alienware. Teraz to doskonale znane graczom logo z głową kosmity trafiło na urządzenie przenośne, które zostało nazwane Alienware UFO.

 

Patrząc na ten sprzęt nie da się w pierwszej chwili nie pomyśleć o Nintendo Switch. UFO składa się z ekranu (przekątna 8 cali, rozdzielczość 1900x1200), do którego podłącza się dwa kontrolery, uzyskując w ten sposób konsolę. Układ przycisków i gałek analogowych przywodzi na myśl ten z Xboxowego pada – na lewym kontrolerze umieszczono analoga i krzyżaka, a na prawym cztery przyciski (oznaczone A, B, X i Y) i drugiego analoga. Oba kontrolery można też połączyć specjalnym panelem, uzyskując w ten sposób całego pada. Specyfikacja techniczna UFO nie została niestety podana, ale wiadomo, że sprzęt działa pod kontrolą Windowsa 10. Oznacza to, że można na nim uruchomić gry posiadane na Steamie lub w Epic Games Store. Pomimo wizualnych podobieństw trudno zatem uznać nowy wynalazek Della jako rywala dla Switcha – to przede wszystkim niedostępne nigdzie indziej tytuły skłaniają ludzi do zakupu konsoli Nintendo. Jeśli jednak Alienware UFO będzie urządzeniem naprawdę wydajnym (a trudno sobie wyobrazić, aby było inaczej), to otwiera naprawdę ciekawe możliwości. Granie w RTS-y ze względu na rozmiar ekranu może być problematyczne, ale taki „Mortal Kombat” albo „Sekiro” sprawdziłoby się świetnie.

Nieudane próby wejścia w gaming mobilny

Pomysł stworzenia peceta w formie handhelda nie jest oczywiście niczym nowym. Z jakiegoś powodu ta prosta i wydawałoby się trafna koncepcja jak dotąd nie zawojowała rynku, choć próby były podejmowane przez poważnych zawodników. W 2013 roku (również na targach CES) podobne urządzenie zaprezentował Razer. Tablet Edge, do którego również można było podłączyć kontroler, nie trafił jednak w gusta graczy, podobnie jak Shield od Nvidii. Swoich sił próbował też Acer z tabletem Predator 8, ale również poniósł porażkę.

Kiedy Alienware UFO trafi do sprzedaży i ile będzie kosztował?

Na te pytania na razie nie znamy odpowiedzi. Jeden z przedstawicieli Della przyznał, że urządzenie (choć działające) jest obecnie w fazie prototypu i jeśli trafi na półki sklepowe, to wydarzy się to nie wcześniej, niż w 2021 roku. Cena? Jedna wielka niewiadoma, ale trudno sobie wyobrazić, żeby UFO było tańsze od Switcha.