Marta Anna Maria Żmuda-Trzebiatowska

Nie uznaje siebie za gwiazdę i nie boi się, że popularność zmieni jej osobowość. - Zwykła Marta jestem. Jeżdżę metrem i noszę siatki z zakupami - mówi o sobie. Urodziła się na Kaszubach 24 lata temu. Ma szlacheckie korzenie i herb. Optymistka, ceni w sobie wytrwałość, uczciwość i wierność. W szkole mówili na nią "mała sprytna". Grała w piłkę ręczną, stała na bramce, a po lekcjach najchętniej zaszywała się z książką w domu.

- Byłam brzydkim kaczątkiem, w dodatku nieco okrągłym. Owszem, były jakieś szkolne sympatie, ale raczej nie miałam powodzenia - wspomina. Mówi o sobie, że nie lubi tego, co letnie. Nie chodzi na "kawki" i "ploteczki". Maksymalnie angażuje się w znajomości i woli mieć obok jedną, dwie osoby, by być oddana im bez reszty.

Jest związana z zawodowym tancerzem Adamem Królem, z którym występowała w "Tańcu z gwiazdami". 

Marta grzechu warta

Od dłuższego czasu Marta nie schodzi z okładek kolorowych magazynów i portali plotkarskich. Ma teraz swoje 15 minut, choć jak twierdzi - nie ma zamiaru być wszędzie i za wszelką cenę. Dla niej liczy się aktorstwo i najbardziej cieszy ją fakt, że może grać. Kariera Marty jest bezpośrednio związana z TVN-em. Przełomem w jej życiu zawodowym była rola Jagody w hicie "Magda M.", gdzie uwodziła Krzysztofa Stelmaszyka. W kolejnym serialu "Twarzą w twarz" Marta wcieliła się w rolę prostytutki Oli, która pomaga głównemu bohaterowi "Ważce" (Paweł Małaszyński). W obu rolach wypadła na tyle przekonująco, że Grzegorz Kuczeriszka wybrał ją do roli Marty Orkisz w nowym serialu "Teraz albo nigdy!". W komedii romantycznej Piotra Wereśniaka "Nie kłam, kochanie" okłamywał ją sam... papież - Piotr Adamczyk. Nazywana "nową ślicznotką", "drugą Joanną Brodzik", nie lubi być tak postrzegana i marzy o charakterystycznej, trudnej roli dziewczyny z problemami.

Ostatnio zerwała z wizerunkiem pięknej laleczki i zagrała u Krzysztofa Zanussiego w "Sercu na dłoni" - bez grama makijażu na twarzy.

Teraz Marta walczy. Dosłownie - o Kryształową Kulę i czerwone porsche. Ma wysokie notowania, a jury VIII edycji "Tańca z gwiazdami" ją uwielbia i komplementuje. Aktorka wypada najlepiej w tańcach latynoskich, co jest o tyle ciekawe, że przyznaje:

Marta Żmuda Trzebiatowska o ...

O sobie

Jak każdy zodiakalny lew potrafię przystosowywać się do otoczenia, dogadywać z ludźmi i spadać na cztery łapy.

O scenach intymnych

Nauczyłam się traktować moje ciało jak rekwizyt. Jeśli muszę zagrać jakieś emocje, po prostu gram.

O karierze i popularności

Jestem zachłanna, chcę robić wiele i wyznaczam sobie cele. Staram się je "odhaczyć" w swoim życiowym notesiku. Ale potrafię wcisnąć hamulec - zgadzam się tylko na konieczne minimum.

O ojcu

Tata jest raptusem, osądza na gorąco i ma zasady. O tym, że Adam i ja zmieszkaliśmy razem, powiedziałam mu... po roku.

Opracowanie Monika Bielkiewicz-Kirschke

Zdjęcia: TVN/Metaluna/Marian Dziduch, EAST NEWS (montaż)

Czytaj też na Logo24 :