Jej nazwa to The Macallan 72YO Genesis Decanter. Jej ceny na światowych giełdach i aukcjach osiągają zawrotne sumy. Już w chwili zakupu trunku, jego wartość wzrasta - dlatego nie każdy może stać się właścicielem kolekcjonerskich whisky. To firma zaprasza do zakupów swoich najwierniejszych klientów. Polak, któremu udało się zdobyć whisky, nie zdradza jej dalszych losów. - Na razie chcę się nią nacieszyć - powiedział po jej odebraniu z rąk ambsadora marki The Macallan.

Co w niej wyjątkowego? To najstarszy single malt pod szyldem The Macallan - najstarsze destylaty rozpoczęły leżakowanie w latach 40. ubiegłego wieku. Jak na 72 lata dojrzewania zaskakuje dość jasny kolor trunku. W smaku: aromaty owoców podążają tu za charakterystycznymi śladami torfu, aż po ponowne dębowo-owocowe wykończenie. Ale nieliczni będą się mieli okazję o tym przekonać. Edycja powstała dla uczczenia otwarcia nowej destylarni, najnowocześniejszej na świecie. Jej budowa trwała  6 lat, kosztowała 140 mln euro, a projekt wykonała słynna pracownia Rogers Strik Harbour + Partners.

Karafkę wykonała marka Lalique - jej współpraca z Macallanem trwa już od ponad dziesięciu lat. Ręcznie odlane szkło jest symbolem nowej ery, która nadeszła wraz z rozpoczęciem działalności nowej destylarni - stąd nieregularne fale i krzywe odwołujące się do unikalnej konstrukcji obiektu. Całość zamknięto w eleganckim drewnianym pudełku.