Czasem nawet w trakcie spożywania prostego posiłku, niewymagającego umiejętności, o których marzyła Julia Roberts w "Pretty Woman", zmagając się ze ślimakami, jedzenie może przypadkowo zsunąć się z widelca, skapnąć z łyżki, rozlać na obrus czy spaść pod stół. Zdarza się. I jeżeli się przydarzy, nie należy robić z tego wielkiego "halo". Aby uniknąć pobrudzenia kolan, powinniśmy zawsze układać na nich serwetę - oczywiście jeżeli mamy taką możliwość. Służy ona bowiem nie tylko do ocierania ust przed spożyciem napoju, ale również do zatrzymywania okruszków pieczywa lub innych składników posiłku - i ochrony garderoby. Jeżeli na naszej serwecie pojawi się np. ostryga, a przyjęcie jest formalne, możemy poprosić kelnera o wymianę serwety lub sami się do niego w tej sprawie udać. Mało elegancko będzie bowiem wyglądało, jeżeli ostentacyjnie przeniesiemy kawałek obiadu, który przypadkowo znalazł się na kolanach, z powrotem na talerz. Przy czym warto nadmienić, że pośród znajomych, w trakcie nieformalnego spotkania, taka praktyka jest dopuszczalna - choć wszystko zależy od towarzystwa. Jeżeli cokolwiek spadnie nam na ziemię, nie powinniśmy się po to schylać. Nie ważne, czy jest to widelec, czy np. ziemniak. Istota zachowania w sytuacjach tego typu to spokój i nie zwracanie na siebie uwagi. Oczywiście, jeżeli wylaliśmy wino na stół, nie udawajmy, że sprawa nas nie dotyczy. Należy taktownie przeprosić i poprosić o pomoc obsługę kelnerską - jednak też nie w taki sposób, jakby paliła się restauracja.

Zobacz też na Logo24 inne artykuły z serii Savoir vivre