Zamydlającej obraz rzeczywistości nazwy "szampan" używają nie tylko konsumenci, ale też, o zgrozo, importerzy i dystrybutorzy win w Polsce. Stąd kwiatki w rodzaju "szampan niemiecki" na sklepowych półkach. Napiszmy jasno: szampan to wino musujące produkowane w Szampanii, a więc regionie winiarskim położonym wokół Reims i Épernay, mniej więcej 150 km na wschód od Paryża. Wszelkie inne wina musujące szampanami nie są i zgodnie z unijnymi regulacjami prawa do tej nazwy nie mają.

Szampan to wino drogie. Na jego cenę składa się wiele czynników. Po pierwsze, cena winogron - niemal nigdzie na świecie nie płaci się pięciu euro za kilogram owoców, a to cena w Szampanii standardowa. Po drugie, każdy szampan musi leżakować co najmniej 18 miesięcy w piwnicy producenta; to kosztuje i podnosi cenę wina. Po trzecie, marketing: szampan jest bez wątpienia najbardziej znanym, w dodatku prestiżowym, winem świata. Pije się go przy specjalnych okazjach - cena musi do tego prestiżu nawiązywać.

Zdjęcia: Agata Jakubowska, Shutterstock (montaż)

1. Sparkling Burgundy

Chardonnay Crémant de Bourgogne

Caves Bailly Lapierre/Marks & Spencer, 44 zł

Bez wątpienia jedno z lepszych win musujących dostępnych (w miarę) powszechnie w Polsce w tej kategorii cenowej. Nos już dojrzały (grzanka, pieczone jabłko); usta świetnie owocowe, soczyste i zgrabne. Wino ewoluowane, w pełni wytrawne, o czystym smaku i dobrej pienistości. Korek zdradza, że wino spędziło już dłuższy czas w butelce, trzeba je kupić i wypić, bo lepsze pewnie nie będzie.

2. Bluff Hill

Brut Nowa Zelandia

Pernod Ricard/Marks & Spencer, 28,80 zł

Świeża nuta pieczonych jabłek, usta bardzo soczyste, dobra pienistość, dużo owocu, pełna wytrawność. Bardzo smaczne, żywe, zupełnie poważne wino - do kwaśnych dań, z kiszoną kapustą na ciepło włącznie. Jedna z najlepszych okazji cenowych w swojej kategorii.

3. Sumarroca

Brut Reserva 2008 Cava

Sumarroca/Leclerc, 35,79 zł

Zupełnie poważna, ładnie dojrzała cava o jabłeczno-wapiennym posmaku, bardzo wytrawna, żywa, ładnie zrównoważona. Bąbelki bez zarzutów. Wino sprawdzi się zarówno jako aperitif, jak i para do lżejszych sałat czy delikatnie przyrządzonych słodkowodnych ryb. Jeden z jaśniejszych punktów selekcji.

Jest jednak alternatywa dla szampana. Wina musujące robi się dziś na całym świecie. Część z nich produkowana jest identyczną metodą tradycyjną polegającą na przeprowadzeniu wtórnej fermentacji w butelce (czego skutkiem jest musowanie wina). Tak robi się cavę w Hiszpanii, franciacortę we włoskiej Lombardii, najlepsze niemieckie i austriackie sekty. Tak wreszcie robi się wina typu crémant w różnych częściach Francji poza Szampanią (Burgundia, Loara, Bordeaux).

Prostsze i tańsze jest przeprowadzenie wtórnej fermentacji nie w butelkach, ale wielkich zbiornikach. Metoda Charmat jest tańsza, ale też powstające w toku jej zastosowania wina mają mniejszą pienistość i trwałość. Tak robi się na przykład słynne prosecco. Najprostszy i najtańszy sposób produkcji win musujących to saturacja, czyli nasycenie wina dwutlenkiem węgla - tak robi się niekiedy sympatyczne, codzienne "bąbelki", jednak spośród win dostępnych w polskich sklepach chyba żadne nie jest godne polecenia.

Zdjęcia: Agata Jakubowska, Shutterstock (montaż)

4. Henkell

Trocken Feiner Sekt

Henkell/Vinpol (większość super- i hipermarketów), 26,49 zł

Henkell to potężny producent win musujących z Wiesbaden. Zwiedzając fabrykę, oprócz kadzi fermentacyjnych można zobaczyć ruletkę z miejscowego kasyna, na której puszczał majątek Dostojewski. Samo wino, mimo deklarowanej wytrawności, ma sporo słodyczy. Jest krągłe i umiarkowanie musujące. To produkt dla tych, którzy nie przepadają za świdrującą wytrawnością i dużą pienistością.

5. Palau

Brut Gazo Cava

Palau/Dom Wina (Rast i inne supermarkety), 32,49 zł

Świeża, przyjemna, prostolinijna cava pomyślana jako bezpretensjonalny aperitif na gorące dni. W ustach aromat zielonych jabłek i spora kwasowość. Bąbelki są dość ulotne, wino jednak przyjemnie wytrawne, jabłeczne, wyraziste.

6. Cristalino

Semi-Seco Cava

Jaume Serra/TIM (Leclerc i inne supermarkety), 25,99 zł

Prosta półwytrawna cava, w której spore dosage (roztwór cukru dodawany w końcowej fazie produkcji win musujących) ma na celu nie tyle dosłodzić wino, co zrównoważyć świdrującą kwasowość. Ze średnio udanym efektem. Niemniej wino pozostaje całkiem porządne, raczej dla tych, którzy nie przepadają za wysoką kwasowością.

W Polsce wciąż pokutuje przesąd, że jedynym dniem w roku godnym otwarcia butelki musującego wina jest sylwester, podczas gdy Niemcy, Włosi, Hiszpanie czy Francuzi umilają sobie byle niedzielny brunch kieliszkiem taniego prosecco, sekta, cavy czy crémant. Skutki widać na półkach sklepów wielkopowierzchniowych. Oferta jest uboga. Na półkach polskich sklepów, w kategorii poniżej

50 złotych, dominują wina saturowane, alkoholowe napoje na literę "D", wszelkiego rodzaju pompadury i, o zgrozo, igristoje, żerujące na nostalgii za czasami słusznie minionymi. Co gorsza, zdecydowana większość win musujących zalegających na półkach marketów ma charakter półwytrawny, półsłodki czy wręcz słodki. I jak tu myśleć o smacznym aperitifie?

Zdjęcia: Agata Jakubowska, Shutterstock (montaż)

7. Mucha Sekt

Pinot Blanc Demi Sec

Soare Sekt/Ambra (Auchan i inne super- i hipermarkety), 19,19 zł

Wprawdzie Alfons Mucha i firma Soare Sekt pochodzą z Republiki Czeskiej, ale wino bazowe, z którego powstał ten demi sec, zrobiono we Włoszech. Prościutki, owocowy, dość soczysty i wyraźnie słodki (ale nie nadmiernie) sekt o przyjemnej pienistości. Jak na najtańsze wino zestawu - zupełnie akceptowalne.

8. Jacob's Creek

Chardonnay Pinot Noir Brut Cuvée South Eastern Australia

Orlando Wines/Wyborowa (Carrefour), 30,89 zł

Australijczycy lubią wina musujące i robią je we wszystkich możliwych stylach. Składem odmian cuvée Jacob's Creek nawiązuje do szampana. Wino pachnie świeżo skoszonym sianem i jabłkami, jest świeże i dobrze pieniste, soczyście owocowe, prostolinijne, ale zrównoważone. Wytrawne, dobre na aperitif, ale z wystarczającą materią, by podawać je do lżejszych dań.

9. Valdobbiadene Superiore

Marca Oro Extra Dry Prosecco

Valdo/Leclerc, 36,49 zł

Bardzo delikatne, wytrawne prosecco o przyjemnej, łagodnej pienistości. Wino dość neutralne aromatycznie, z nutą świeżych, zielonych jabłek. Bardzo proste, ale też odświeżające. Idealne jako tarasowy aperitif.

10. Lambrusco Gasparossa di Castelvetro

Terre Rosse Amabile

Righi/Leclerc, 19,99 zł

Lambrusco przez lata traktowano jako najmniej poważny produkt Emilii-Romanii. Tymczasem w swej prostocie może okazać się niezastąpione w czasie kanikuły. To czerwone, lekko musujące wino o wyraźnie wiśniowo-ziemistym aromacie, tylko delikatnie słodkawe, pachnące malinami i poziomkami, może okazać się zaskakująco użyteczne przy stole. Przy tej jakości cena śmiesznie niska.

Odrobina wysiłku i zwiększenie budżetu o parę złotych mogą zdziałać cuda. Mniejsi importerzy zrozumieli, że także polscy winomani lubią zacząć letnią kolację z przyjaciółmi kieliszkiem przyjemnych "bąbelków". W ofercie sklepów specjalistycznych mamy zatem baterię zupełnie sensownych win musujących w atrakcyjnej, jak na wina z tej kategorii, cenie 40-50 zł. Na szczęście także i sklepy wielkopowierzchniowe mają swoje hity, a przynajmniej wina, które, biorąc pod uwagę relację ceny do jakości, wypadają nie najgorzej.

Na miłośników pienistości może czekać jeszcze jedna nieprzyjemna niespodzianka. Większość win musujących, zwłaszcza w niższej kategorii cenowej, nie ma na etykiecie oznaczonego rocznika. Z tego powodu nie możemy (chyba że mamy zaprzyjaźnionego sprzedawcę), oglądając butelkę, oszacować, jak długo wino stoi na sklepowej półce. W przypadku tańszych win musujących generalna zasada jest prosta - otwierać butelki jak najmłodsze, niedługo po tym, jak trafią do sklepu. Ma być świeżo i pieniście. Im dłużej wino stoi na półce w markecie, tym mniejsza szansa na poczucie jednego i drugiego.

Tekst: Tomasz Prange-Barczyński - redaktor naczelny dwumiesięcznika "Magazyn WINO"

Stylizacja: Anna Denis

Zdjęcia: Agata Jakubowska, Shutterstock (montaż)

Czytaj też na Logo24 :

alkohole