Skoro nie da się na modłę średniowieczną, to może spróbuję sposobu XIX-wiecznego? - Wielmożny panie, mam zaszczyt prosić pana o rękę pańskiej córki Carrery... Nie, też jakoś głupio, Butzi Porsche, ojciec 911, przecież już dawno nie żyje. A może zupełnie współcześnie urwać się i wziąć potajemny ślub w jakimś niedużym, przyjemnym polskim miasteczku - jakichś Międzyzdrojach albo Gniewie?

Nie byłem pewien jeszcze jak, ale wiedziałem, że z tym autem chcę się ożenić. Bo to jest tak - miotasz się przez całe życie. Szukasz ideału, choć przecież jesteś dorosły i masz świadomość, że one nie istnieją. Aż pewnego dnia trafiasz na doskonałość, spędzasz z nią weekend i już wiesz, że nikogo lepszego nie spotkasz.

Wyłączcie fabryki, pozamykajcie salony, zgaście światło, to jest zwieńczenie motoryzacji - lepszego auta nie będzie. Nie chodzi nawet o to, że 400 koni za twoimi plecami wypycha do przodu tak szybko (zwłaszcza jeśli ustawisz tryb Sport Plus), że mózg zostaje na światłach, a kierowcy pozostają tylko podstawowe, zwierzęce instynkty. I nie o to, że dzięki doskonałemu wyważeniu, silnikowi z tyłu i znakomitym hamulcom możesz to auto zatrzymać niemal w miejscu, a przecież to umiejętność hamowania daje ci najlepszą kontrolę nad samochodem. O tej doskonałości nie stanowi też wygląd - choć wzbogacenie pięknej linii 911 tylnym spoilerem i barwami Martini Racing sprawia, że na ulicy ogląda się za nim KAŻDY facet, w Warszawie czy Kutnie. Ani dźwięk silnika, choć kiedy zbliżasz się do dwóch setek na liczniku, przestaje ci przeszkadzać, że potężny ryk bojowy sześciu cylindrów zagłusza muzykę (a przecież świetne głośniki Bose niełatwo dają się zagłuszyć).

Nie, to auto ma jeszcze coś. Coś, czego nie da się opisać. Co nie sposób uchwycić. I nazwać. Chodzi o to, że kiedy siadasz za kierownicą, czujesz się zespolony z samochodem. To uczucie podobne do tego, kiedy pierwszy raz zakładasz na siebie koszulę szytą na miarę. Wiesz jedno - urodziłeś się po to, żeby jeździć tym autem. To auto zaś stworzono dla ciebie, specjalnie dla ciebie, tylko dla ciebie. Aż jesteś gotów wziąć z nim ślub.

Za piękną kobietą na ulicy obejrzy się prawie każdy facet. Za tą Carrerą każdy. Bez wyjątku.