Andrzej Chrobak poleca skarpety z wełny merynosów. - Sam je noszę, uważam, że najlepiej sprawdzają się podczas mrozów. Nie tylko są ciepłe, ale też nie przecierają się na piętach. Żeby stopy nie marzły, rozmiar butów zimowych powinien był trochę większy niż tych noszonych w innych porach roku.

Agnieszka Szymszak na co dzień zakłada skarpety z materiałów naturalnych, ale zimą, kiedy chodzi po górach, ma na sobie specjalne skarpety narciarskie. - Znam bardzo wielu przewodników i narciarzy, którzy są zwolennikami wełnianych skarpet góralskich. Ja takich nie noszę, bo wolę coś delikatniejszego. Do chodzenia po górach zakładam skarpety typowo narciarskie, ze specjalnymi włóknami, które odprowadzają pot na zewnątrz.

Ważne jest, aby skarpety dobrze przylegały, bo inaczej będą się zsuwać, a także żeby sięgały pod kolano. Chodząc po górach, zawsze trzeba mieć przy sobie drugą parę skarpet, bo nawet najlepsze buty w pewnym momencie mogą w końcu przemoknąć. Odradzam nakładanie na stopę kilku par skarpet, bo chodzenie w nich jest po prostu niewygodne.