Które państwa wnoszą najwięcej dobrego dla świata, a które nie dokładają się do tej wspólnej zrzutki, a do tego jeszcze ja uszczuplają? Na tak postawione pytanie postanowił odpowiedzieć Simon Anholt, brytyjski doradca, który na co dzień pomaga władzom samorządowym i urzędom centralnym w opracowywaniu strategii. Zauważył, że współpraca między nimi może skutkować ogromnymi obopólnymi korzyściami. Ale nie chodzi o współpracę jak ją większość rozumie, czyli wymianę czegoś za coś. Co można odnosić też korzyści z czegoś, co nazywamy właśnie globalnym dobrem wspólnym, mającym więc wpływ na rozwój ludzkości. Z jednej strony to intuicyjnie oczywiste, że wkład poszczególnych państw w tak rozumiane dobro wspólne nie jest jednakowy. Ale co innego intuicja, a co innego naukowe fakty. Anholt opracował metodę obiektywnej oceny tego wkładu i stworzył stosowny miernik. Tak powstał indeks i ranking "Good Country".

"Chodzi o dobro wspólne, a nie partykularne interesy"

Czy nadrzędnym celem Państw jest realizowanie wyłącznie własnych interesów, a politycy (będący w większości państw głosem obywateli) powinni dbać tylko o interesy swoich wyborców? Czy może jednak Państwa powinny funkcjonować w poczuciu większej odpowiedzialności za globalne skutki swoich działań, a wtedy politycy (czyli rzeczony głos obywateli) powinni dbać także o rozwój świata i globalne dobro? W państwach, w których społeczeństwa są rozwinięte, nikt nie ma wątpliwości, że jeżeli za dobrą monetę wzięlibyśmy tę pierwszą drogę, wojny, konflikty będą zawsze nieuniknione. Świat ma szansę na długotrwały rozwój i wzrost dobrostanu tylko wtedy gdy uda im się wypracować i rozwijać pojęcie dobra wspólnego.

35 wskaźników mierzących wkład w dobro wspólne

"Dobrem wspólnym" mogą być działania w różnych sferach. Anholt proponuje siedem kategorii: >> Nauka i technika (w tej kategorii bierze pod uwagę np.: liczbę zgłoszonych przez obywateli danego kraju patentów, uzyskanych Nagród Nobla, publikacji naukowych, wydawanych na danym terenie czasopism naukowych i zagranicznych studentów na lokalnych uczelniach); >> Kultura (np. mierniki oceniające wolność prasy, otwartość na przybyszów, działania na rzecz dzielenia się dobrami kultury); >> Pokój międzynarodowy i bezpieczeństwo (brane są pod uwagę np.: liczebność oddelegowanych wojsk w międzynarodowych siłach pokojowych, brak eksportu broni, wskaźniki mierzące bezpieczeństwo internetowe); >> Porządek światowy (np. procent społeczeństwa , które bierze udział w akcjach charytatywnych; liczba przyjętych uchodźców); >> Planeta i klimat (np. emisja CO2 i zanieczyszczeń powietrza; zasoby biosfery jak areał lasów itp.); >> Dobrobyt i równość (np. mierniki otwartości gospodarki, czy procent podatków przeznaczany na pomoc biedniejszym); >> Zdrowie i dobre samopoczucie (np.: wielkość eksportu leków, wkład w międzynarodową pomoc humanitarną, czy wielkość dobrowolnych datków na rzecz WHO rządów oraz krajowych fundacji i organizacji pozarządowych).

Choć na pierwszy rzut oka część z wymienionych wyżej "składników" jest trudna do mierzenia, są sposoby ich oszacowania. Np. otwartość na przybyszów można mierzyć liczbą krajów których obywatele mają prawo przyjeżdżać bez wizy, a wolność prasy można szacować np. na podstawie raportów organizacji Reporterzy bez Granic.

W sumie Good Country Index bierze pod uwagę 35 różnego typu danych pozyskanych z międzynarodowych organizacji.

125 państw, a Polska?

Co ważne w przypadku każdego państwa przy wyliczaniu indeksu brana jest pod uwagę także wielkość i zamożność państwa. Dzięki temu wysiłki mniejszych i uboższych państw, które nie mają dużej zdolności do "dzielenia się dobrem z innymi" są dodatkowo nagradzane jeżeli mimo to udaje im się to robić)

W sumie pod uwagę wzięto 125 państw, które uszeregowano tak, że na początku rankingu znalazły się wnoszące najwięcej globalnego dobra wspólnego, a na końcu zakały, czyli takie, które nawet przyczyniają się do ubytku globalnego dobra wspólnego.

Oto top 10 rankingu Good Country

1. Irlandia

 

2. Finlandia

 

3. Szwajcaria

 

4. Holandia

 

5. Nowa Zelandia

 

6. Szwecja

 

7. Wielka Brytania

 

8. Norwegia

 

9. Dania

 

10. Belgia

 

(...)

 

Oto ostatnia "10" rankingu Good Contry

(...)

 

116. Jemen

 

117. Wenezuela

 

118. Benin

 

119 Indonezja

 

120 Zimbabwe

 

121. Angola

 

122. Azerbejdżan

 

123. Irak.

 

124. Wietnam

 

125. Libia

 

Rosja ledwo zmieściła się w pierwszej setce (uplasowała się na 95 pozycji), dziwić może dość niska pozycja Stanów Zjednoczonych (21 miejsce). A Polska? Ledwo udało nam się zakwalifikować do tej lepszej połowy - zajęliśmy 52 pozycję. Porównując ten wynik do sąsiadów wypadamy blado: Niemcy uplasowały się na 13 pozycji, a Czechy - 43. Gorzej niż my wypadła za to Litwa (69) i Łotwa (83).

To może być przygnębiające, że większy wkład od nas w dorobek mają takie kraje jak Zambia, Ekwador, Ghana, Mauritius, Namibia, czy Jordania. (Powyżej załączamy plansze na których znajdziesz ranking).