Rafael Mantesso, artysta z Brazylii, żonę stracił dwa lata temu. Odeszła od niego w dniu jego 30. urodzin. Na pożegnanie zostawiła dwa skromne prezenty - mieszkanie, by porzucony nie mieszkał na ulicy i psa. To piękny bulterier o wdzięcznym imieniu Jimmy Choo.

Rafael załamał się, ale miał również dużo czasu, by przemyśleć co dalej zamierza zrobić ze swoim życiem. Z nudów zaczął więc fotografować psa, które dodatkowo opatrywał śmiesznymi rysunkami.

 

Pomysł tak się spodobał internautom, że Jimmy Choo został najnowszą gwiazdą internetu! Porzucony Rafael wydał nawet książkę z pięknymi fotomontażami i zdobył światową sławę. Żony - póki co - nie udało mu się odzyskać.