15-miesięczna żyrafa o wdzięcznym imieniu Omo została sfotografowana w Parku Narodowym Tarangire. To drugi taki zarejestrowany przypadek w tym parku na przestrzeni 20 lat. Jak zauważają naukowcy, żyrafa mimo swojego niecodziennego wyglądu nie została odrzucona przez stado. Zwierzę najprawdopodobniej cierpi na leucyzm - niedobór ciemnego pigmentu w skórze, włosach i piórach.

- Takie anomalie występują w każdym gatunku - mówi Andrzej Zieliński z warszawskiego ZOO. - Niestety, takie osobniki zazwyczaj nie mają szans na przetrwanie w naturze. Są lepiej widoczne dla drapieżników. Podobnie jest z samymi drapieżnikami, np. białymi lwami i tygrysami. Te z kolei mają trudności w polowaniu - dodaje.

Z tego powodu naukowcy z Wild Nature Institue są zaskoczeni faktem, iż żyrafa przeżyła najtrudniejszy okres - pierwszych kilkanaście miesięcy - i nie stała się ofiarą żadnego innego groźnego zwierzęcia.