Opiekunowie mogą też skorzystać z osobnych kranów, by nalać wody do misek czworonogom. W trakcie przerw pracownicy mogą wychodzić z psami na spacery, a jeśli te się pobrudzą, mogą skorzystać z przystosowanych dla nich pryszniców. - Psy obniżają stres, a także napędzają kreatywność, testując nasze produkty i dostarczając pomysłów na kolejne - mówi Kitter Spater, współzałożyciel Kurgo.

W polskich firmach obecność zwierząt zależy tylko i wyłącznie od decyzji szefostwa. - Polskie prawo nie reguluje przyprowadzania psów do pracy - mówi Maria Kacprzak-Rawa z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie. Wyjątkiem są firmy, gdzie produkuje się żywność. Tam wstęp zwierzętom jest zabroniony.

- Nie ma uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, czy jest to dobre rozwiązanie. Są przecież osoby, które za psami nie przepadają. Poza tym nie udowodniono, że pies jest narzędziem zwiększania obrotów i sprzedaży w firmie - komentuje psycholog biznesu dr Leszek Mellibruda.

Istnieją za to dowody na to, że kontakt ze zwierzęciem może obniżyć napięcie, pomóc w redukcji stresu.

- Wzajemne spojrzenie w oczy psie trwające dłużej niż kilka sekund, powoduje wyrzut w organizmie hormonu oksytocyny, nazywanego hormonem bliskości - dodaje dr Mellibruda.

- Trzeba wziąć pod uwagę, że zwierzęta mogą też niektórych rozpraszać. Zdecydowanie lepiej sprawdzą się w miejscach kreatywnych, np. agencji reklamowej, niż np. w banku lub urzędzie. Nie powinno się też przyprowadzać się ich do firm, do których często przychodzą ludzie z zewnątrz, np. klienci lub inni goście. Szczekanie podczas spotkania biznesowego jest niepoważne - twierdzi coach kariery Agata Limanówka.

To, co jest dobre dla człowieka, niekoniecznie jest dobre dla zwierzęcia. - Nie należy zapominać o potrzebach psa, wśród których jest sen trwający nawet czternaście godzin na dobę! Dlatego w miejscu, do którego zabieramy zwierzę, powinna znajdować się ukryta strefa, w której może ono odpocząć - ostrzega zoopsycholog Julia Galia.