W momencie, kiedy widziałem już Anglików zarówno podczas koncertu stadionowego jak i halowego, mam tylko jedno marzenie - uczestnictwo w występie z czasów płyty "Songs of Faith and Devotion ". Ósmy album grupy to nie tylko dosyć radykalna zmiana brzmienia (wcześniej zespół wzbraniał się przed perkusją), ale także wspomnienie bodaj najbardziej wyczerpującego okresu dla Dave'a Gahana. Choć uzależnienie od narkotyków doprowadziło go do śmierci klinicznej, to był okres chyba najbardziej ekspresyjnych pokazów Depeche Mode. Już sam początek pracy nad płytą był znamienny - Gahan przybył do studia nagrań odmieniony: zafascynowany kulturą grunge i takimi zespołami jak Nirvana, zapuścił włosy. Pozostali członkowie ponoć go nie rozpoznali.

Dziś 54-letni wokalista jednego z najważniejszych zespołów na świecie wciąż daje energetyczne popisy i zarzeka się, że skończył z narkotykami. Niedawno usłyszałem plotkę, że już w przyszłym roku, w ramach promocji nadchodzącego albumu, Depeche Mode powrócą do Polski , a konkretnie - do Krakowa .

A do tego czasu subiektywna lista 10 utworów, za które należy zaśpiewać Gahanowi najszczersze "Sto lat":

1. "Halo"

 

Doskonała wersja, doskonałej piosenki. Szkoda, że w ostatnich latach niemal cały ciężar chórków bierze na siebie Martin Gore, bo trasa po wydaniu "Excitera" potwierdziła, że dobre utwory mogą być jeszcze lepsze.

2. "Shake the Disease"

 

Bo ten utwór to Depeche Mode w pigułce.

3. "Strangelove"

 

Wstyd się przyznać, ale do piosenki dotarłem bardzo naokoło - przez sample użyte w przeboju niejakiej Infernal. To tak jakby pierwszy raz usłyszeć Chopina w przydrożnej spelunie.

4. "Never Let Me Down Again"

 

Każda kapela ma swój koncertowy klasyk. U Depeche Mode jest to właśnie ten utwór.

5. "In Your Room "

 

Tekst rozpocząłem od marzenia o uczestnictwie w The Devotional Tour. Najlepszy argument? Ten film.

6. "Home "

 

Jeden z tych utworów, które wykonuje Martin Gore - główny kompozytor grupy, autor największych przebojów. W zespole role coraz częściej się zacierają - również Gahan zaczął pisać teksty, a Gore potrafi sterować tłumem równie śmiele, co charyzmatyczny kolega.

7. "Dream On "

 

Jeszcze raz Exciter Tour, jeszcze raz Martin Gore. Tym razem nie jest to cały utwór, tylko intro, ale jakie!

8. "Master And Servant "

 

Żaden z członków Depeche Mode, nigdy nie przyznał się do homoseksualizmu, mimo to zespół, zwłaszcza we wczesnych latach, często z homoseksualistami był utożsamiany. Między innymi przez takie teledyski.

9. "Precious "

 

Piosenka, w której Martin Gore opisał, co musiały przeżywać jego dzieci podczas rozwodu.

10. "Barrel Of A Gun "

 

Na zakończenie, zamiast "Enjoy the Silence".