Grupa The Glass Wing stworzyła własną interpretację najnowszego albumy Beyoncé, którą nazwała "Lemonade Served Bitter Sweet". Na pierwszym planie znajduje się Miss_Shalae - odtwórczyni Beyoncé i performerka z Los Angeles, która naśladuje Queen Bey przy piosenkach: "Hold Up", "Freedom", "Sorry" i "Six Inch". Artystka przyznała, że nakręcenie ponad jedenastominutowego teledysku zabrało im zaledwie szesnaście godzin.

Teledysk nakręciła Q Burdette, a za reżyserię odpowiadały Miss_Shalae z Adisą Gooding - była to ich pierwsza produkcja przy współpracy z LGBT Center. Film kręcono na ulicach Los Angeles, a do dzisiaj na Facebooku obejrzało go ponad 79 tys. osób.

To, dlaczego wybór padł na Beyoncé, wydaje się oczywiste. Artystka swoim najnowszym albumem wstrząsnęła opinią publiczną. Szukano w nim przede wszystkim nawiązań do domniemanej zdrady Jaya Z. Mimo to, ci którzy szukali na krążku "Lemonade" czegoś więcej niż tylko skandali, dostrzegli, że najważniejszym tematem wydawnictwa była walka o prawa czarnoskórych kobiet. I to właśnie ta osobista walka Beyoncé zainspirowała Miss_Shalae. Jak zauważyła performerka, osoby transgenderowe spotykają się z ogromną przemocą fizyczną, a te "kolorowe" muszą mierzyć się jeszcze z większą dyskryminacją. W ubiegłym roku doszło do aż 22 morderstw na ciemnoskórych transgenderowych kobietach i to o nich chciano przypomnieć.

Artystka dodała, że nie wie, jak na wideo zareagowała Beyoncé, ale ma nadzieję, że w przyszłości będą walczyły ramię w ramię o zmniejszanie nienawiści w stosunku do osób transgenderowych.

"Lemonade Served Bitter Sweet" ma także przypomnieć, że ludzie tacy jak Miss_Shalae są utalentowani i przede wszystkim i s t n i e j ą. Performerka przypomina, że jest człowiekiem i chciałaby, aby traktowano ją i osoby jej podobne głównie jako istoty ludzkie. Płeć, orientację seksualną i uprzedzenia powinno się odstawić bok.