- Byłam w szoku kiedy mój syn poprosił żebym wyszła z nim na dwór – mówi dla CNN Stephanie Barnhill,  matka 12-letniego Ian'a cierpiącego na zespół Aspergera. - Zazwyczaj czuje się niekomfortowo kiedy opuszcza dom, trzeba bardzo długo namawiać go żeby wyszedł na dwór.

Od kiedy Ian gra w "Pokemon Go" kobieta regularnie wychodzi z nim do parku.

- Ta gra sprawiła, że mój syn nie tylko wychodzi z domu, ale także zapoznaje się z innymi dziećmi i nawiązuje rozmowy o stworzeniach, które złapał.

Terapeutyczny potencjał gry odkryły także polskie matki.

- Genialność tej gry polega na tym, że odrywa nasze dzieciaki od komputerów i wygania na zewnątrz po to, by biegać i szukać - pisze autorka bloga autyzmwszkole.com, mama cierpiącego na autyzm, nastoletniego Piotrka.

Do tej pory nie przeprowadzono badań dotyczących wpływu gry "Pokemon Go" na dzieci z zaburzeniami autystycznymi, jednak psycholodzy z całego świata skupiają się na zaobserwowanych efektach.

- Gra jest atrakcyjna wśród dzieci z zespołem Aspergera i autyzmem ze względu na swoją strukturę. "Pokemon Go" obejmuje skończony zbiór określonych postaci i opiera się na  jasnych zasadach. Dzieci z autyzmem lubią rzeczy, które mają ściśle określone, niezmienne reguły, ponieważ czują się wtedy pewnie. Ponadto gra może pomóc im wejść w interakcje i rozmawiać na temat wspólnych zainteresowań - mówi James McPartlanda dyrektor rozwojowej kliniki dla niepełnosprawnych w Yale.

- Jednak każda gra w przypadku dzieci z zaburzeniami autystycznymi niesie za sobą ryzyko izolacji - ostrzega. - Rodzice muszę kontrolować czas, jaki dziecko spędza przed ekranem telefonu, w innym wypadku skutek może być odwrotny od zamierzonego.