Najgłośniej komentowana jest od kilku tygodni kwestia Renaty Kaczoruk - modelki i dziewczyny Kuby Wojewódzkiego. Zanim nie pojawiła się w programie, nie wiedzieliśmy o niej zbyt dużo. Teraz wiemy trochę za wiele.

Kaczoruk dała się poznać widzom i współuczestnikom programu jako bezwzględnie brnąca do wygranej dziewczyna. Nie zważa na kogo krzyczy, komu wbija nóż w plecy - branie do przodu. W internecie posypały się negatywne komentarze. Gorzkich słów nie szczędzą także gwiazdy "Azja Express":

Wbijają się na chama. Rozumiem, że one mają taki styl, ale to nie jest mój klimat, żeby ludzie tak się nawzajem traktowali - mówił o Kaczoruk Stanek w 4. odcinku reality show.
Ona nie ma za grosz charakteru! Jest najgorsza! Nienawidzę takich ludzi, jak ja takich ludzi nie trawię - krzyczała Rozenek.

Swojej dziewczyny postanowił bronić Kuba Wojewódzki. Dał spokój z postami na Instagramie i Facebooku i udzielił wywiadu Playboy.pl. W rozmowie postanowił obnażyć obłudę polskiego show-biznesu. Dostało się Małgorzacie Rozenek, Radosławowi Majdanowi - byłym uczestnikom "Azja Express" oraz Agnieszce Woźniak-Starak - prowadzącej programu.

Na pierwszy ogień poszli świeżo upieczeni małżonkowie - Rozenek i Majdan. Ostrzega ich, że jeśli nie przestaną atakować jego partnerki, "zmieni ton":

Będę ją bronił przed ludźmi, którzy grają nie fair, a przebierają się w strój drużyny reprezentanta moralności. Małgosia i Radek są tego przykładem. Grają nieczysto. A ja w obronie najbliższych też potrafię faulować. Jeśli ich tonacja względem Renaty i jej tak zwanego skandalicznego zachowania się nie zmieni, to ja też zmienię ton. I wtedy Radkowi może opaść szczęka do murawy. Bo można sobie sfałszować twarz, ale przeszłości się nie da - powiedział w rozmowie z Playboy.pl

Za główne przewinienie pary uznaje ich przeszłość, w dodatku przeszłość prywatną. Uważa, że osoby, które popełniły kiedyś błąd, nie mają prawa krytykować potem kogoś innego. Rozenek oskarża o rozbicie związku Karolinie Ferenstein, a Majdana o liczne zdrady. Przytacza rozmowę z Dorotą Rabczewską, która opowiadała mu kiedyś o podsłuchu, który zamontowała w samochodzie swojego ówczesnego partnera i dowiedziała się o jego romansach.

 

Na wywiad szybko odpowiedzieli Majdanowie. Pani Małgorzata umieściła lekceważący wpis na Instagramie, a pan Radosław poważny post na Facebooku. Sugeruje w nim, że dojdzie do rozprawy sądowej, a pieniądze, które dostaną w ramach odszkodowania trafią na konto fundacji charytatywnej.

W wywiadzie dla Playboy.pl dostało się nie tylko Majdanom. Wojewódzki krytykuje również rzekome parcie na szkło Michała Piróga:

Gotów jest przyznać się do wszystkiego, żeby tylko o nim napisali. Jak mu miesięcznik „Dziecko” zaproponuje rozkładówkę, to im wmówi, że jest dzieckiem. Bardzo chce być kontrowersyjny, ale w tej konkurencji przegrywa nawet ze strażą miejską - mówi dziennikarz.

Na profilu Michała Piróga szybko znalazła się odpowiedź:

Dziennikarz zaprzecza również temu, jakoby z Agnieszką Szulim-Starak łączyła go bliska przyjaźń. Aby było jeszcze barwniej przytacza anegdotę, która obnaża obłudę ludzi z show-biznesu:

Kiedyś, kiedy pracowaliśmy w radiu, jeden epizod ustawił naszą znajomość i ja się tego trzymam. Jadąc rankiem do Eski Rock, na środku ulicy Ostrobramskiej, prawie naprzeciwko siedziby Polsatu, skończyło mi się paliwo. Stoję na ulicy jak Rysiek z Klanu. Jest bardzo rano, pusto, mam włączone światła awaryjne. Agnieszka, jak mi później powiedziała, przejechała koło mnie, widząc, że to ja, ale nie zatrzymała się. Pojechała dalej. Zachowała się prawie jak ja względem kolegi Figurskiego. Zostawiła mnie w potrzebie. Przyjaźń w szołbiznesie najbardziej kwitnie we fleszach fotografów.

Wojewódzki ostatecznie zdementował też plotki o ślubie z Renatą Kaczoruk. Przyznał w końcu, że był to jedynie "performace" zainspirowany scenariuszem reklamy oraz ogólnopolskim szałem związanym ze ślubem najpierw Agnieszki Szulim z Piotrem Woźniak-Starakiem, a później Małgorzaty Rozenek i Radosława Majdana.